#133. „BARDZO BRZYDKI DZIENNIK” – Iga Chmielewska

 

Ocena: 8/10
Gatunek: planner, kalendarz
Tytuł: Bardzo brzydki dziennik
Autor: Iga Chmielewska
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 208
Okładka: miękka
Cena rynkowa: 34,90 zł

 

 

Koniec roku to okres, w którym obserwujemy prawdziwy wysyp wszelkiego rodzaju kalendarzy i modnych w ostatnich latach plannerów. Pamiętam jeszcze czasy, i wbrew pozorom nie są one tak odległe, kiedy buszowałam po sklepach papierniczych, Empiku, w celu znalezienia jakiegoś znośnego kalendarza książkowego. Wszystkie były albo surowe, biurowe, albo… dla dzieci, uczniów, ilustrowane scenkami z dziecięcych i młodzieżowych przebojów kinowych. Kończyło się tym, że kupowałam mały kalendarzyk ze zdjęciami Anne Geddes przedstawiającymi bobasy utrwalone w niezwykłych pozach (pamiętacie te kultowe zdjęcia? 🙂 ) i cudem upychałam w nim wszystkie ważne dla mnie sprawy. Na szczęście, dosyć! Teraz mamy taki wybór, że dostajemy oczopląsu. Jak z tej ogromnej ilości przepięknych plannerów, dzienników, kalendarzy wybrać taki, który będzie dla nas idealny? W tym roku mam misję przedstawienia Wam kilku z nich. Wierzę, że znajdziecie ten jedyny 🙂

 

***

 

POKAŻ KOTKU, CO MASZ W ŚRODKU

Ostatnio zaprezentowałam Wam bardzo kobiecy, kolorowy planner, który przypadnie do gustu romantycznym dziewczynom. Dziś coś dla kobiet nieco szalonych, nonszalanckich, lubiących bazgrolić po książkach, zaginać w nich rogi, zaznaczać ulubione cytaty albo tych po prostu kreatywnych.

Autorka „Bardzo brzydkiego dziennika”, Iga Chmielewska, to rysowniczka, autorka profilu o nazwie „Bardzo brzydkie rysunki” gromadzącego w tej chwili ponad 300 tyś. obserwatorów. Jej prace bazują na przeżyciach, emocjach i doświadczeniach dziewczyny, a ich styl zabarwiony jest ironią z odrobiną czarnego humoru, czyli czymś, co bardzo lubię.

A co znajdziemy w środku? Minimalizm, minimalizm i jeszcze raz minimalizm. To prostota i brak zbędnych „bajerów” są największą siłą dziennika. Łączy w sobie kalendarz i bullet journal, czyli samodzielnie przez nas tworzony planner. Wewnątrz znajdziemy miesięczny i tygodniowy rozkład z miejscem na zapisanie najważniejszych spraw do załatwienia w danym miesiącu czy dniu. Całkowicie urzekły mnie wiadomości dla użytkowników dziennika pisane przez autorkę, od których rozpoczynamy każdy kolejny miesiąc. Jeden z nich znajdziecie poniżej. Są wyjątkowe 🙂 Oprócz standardowego rozkładu, jak w przypadku każdego kalendarza, ważna jest jego strona, pobudzająca naszą kreatywność. Znajdziemy tu miejsce na postanowienia noworoczne, wydatki, urodzinowe marzenia, cele, plany. A na końcu…? A na końcu same przyjemności – czeka na nas na przykład napisanie listu do samej siebie 🙂

„Bardzo brzydki dziennik” ma na celu nie tylko pomóc nam w ogarnięciu życia, ale ma sprawić, że po prostu polubimy SIEBIE 🙂 Taki niepozorny na pierwszy rzut oka, a taką wielkość w sobie kryje 🙂

A teraz czas na zajrzenie do środka.

 

źródło: bonito.pl

 

źródło: bonito.pl

źródło: bonito.pl

źródło: bonito.pl

źródło: bonito.pl

źródło: bonito.pl

źródło: bonito.pl

źródło: bonito.pl

 

DLA KOGO

Dla kreatywnej, nieco szalonej duszy, która chce wziąć w ryzy swoją codzienność w Nowym Roku. Z „Bardzo brzydkim dziennikiem” możecie zrobić, co tylko Wam się podoba, a przy okazji poznać siebie i tak po ludzku polubić 🙂

 

PODSUMOWANIE

To na pewno niezwykły i nietypowy kalendarz, który na pierwszy rzut oka nie prezentuje się w sposób, który zwala nas z nóg. Wszystko zmienia się w momencie, w którym zaczynamy go kartkować, podczytywać to tu, to tam 🙂 Jestem pewna, że jeśli szukacie kalendarza, który w końcu ma się czymś wyróżniać, który będzie tak bardzo Wasz, powinniście zaopatrzyć się właśnie w „Bardzo brzydki dziennik”. Nie wspomnę już o tym, że w księgarniach znajdziecie go w wyjątkowo atrakcyjnej cenie. W okresie świątecznym, kuszącym nas wszelkimi możliwymi promocjami, możecie go kupić za około 25 zł. Śmieszna kwota, biorąc pod uwagę fakt, że z kalendarzem spędzicie 12 pełnych miesięcy 🙂

A ponieważ szukam dla Was zawsze najatrakcyjniejszych ofert, pragnę donieść, że 25% taniej kupicie go np. w internetowej księgarni bonito.pl.

Mam nadzieję, że dzięki mnie znajdziecie idealny kalendarz dla siebie lub dla bliskiej Wam osoby 🙂

 

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Znak.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart