#135. „BEZCENNY DAR” – Jim Stovall

 

Ocena: 7/10
Gatunek: powieść obyczajowa
Autor: Jim Stovall
Tytuł: Bezcenny dar
Tytuł oryginalny: The Ultimate Gift
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 204
Okładka: miękka ze skrzydełkami

 

 

Nie mogę uwierzyć, że ostatnią książkową opinię zamieściłam na blogu ponad miesiąc temu!
Nie oznacza to, że nie czytałam. Wręcz przeciwnie! Muszę przyznać, że dawno nie miałam tak dobrej passy czytelniczej, jak w grudniu i styczniu. Przeczytałam około 15 pozycji. Być może stało się tak dlatego, że zrobiłam sobie małą przerwę od życia w sieci i okazało się, że nagle mam dużo więcej czasu na czytanie, na ulubione seriale. Przerwa dobrze mi zrobiła, ale czas wracać i polecać Wam nowe książkowe perełki. Oto jedna z nich –  lektura, z którą powinniśmy rozpocząć Nowy Rok, by stał się on wyjątkowy, pełen radości, szacunku, doceniania skarbów, jakie już mamy, a których w swojej krótkowzroczności, nie doceniamy.

Przed Wami światowy bestseller, który rozszedł się w ponad milionie egzemplarzy – „Bezcenny dar” autorstwa Jima Stovalla.

 

***

 

POSTACI

Jason Stevens – dwudziestoczteroletni, niepokorny, obrzydliwie bogaty chłopak, spadkobierca nieżyjącego stryja, który pozostawił mu…, co tu dużo mówić, wyjątkową spuściznę.

Red Stevens – milioner, nieżyjący stryjeczny dziadek Jasona.

Ted Hamilton – adwokat, wykonawca testamentu, a prywatnie przyjaciel Reda, biorący czynny udział w wykonaniu jego ostatniej woli.

 

FABUŁA

Zanim opowiem o fabule, chciałabym wspomnieć o autorze powieści, jest to bowiem niesamowicie inspirująca postać.

Jim Stovall to biznesmen, jeden z najbardziej znanych na świecie motywujących mówców. I nie byłoby to może tak niezwykłe, gdyby nie fakt,… że mężczyzna jest niewidomy. Nie przeszkadza mu to w inspirowaniu milionów osób i, czego mamy najlepszy dowód, w pisaniu powieści, czy podnoszeniu ciężarów – w tej dziedzinie został nawet mistrzem. w 2000 roku Jim Stovall otrzymał Międzynarodową Nagrodę Humanitarną, dołączając tym samym do prezydenta USA, Jimmy’ego Cartera czy Matki Teresy.

Jason, młody, wychowany pod kloszem, mężczyzna, z delikatnie mówiąc, nonszalanckim podejściem do życia, po śmierci stryja, otrzymuje za pośrednictwem jego najbliższego przyjaciela, instrukcje, mające na celu zmuszenie go do przeanalizowania swojego dotychczasowego życia i być może zmiany punktu widzenia na najważniejsze kwestie, wartości. Co miesiąc, przez rok, otrzymuje kolejne instrukcje, kolejne wskazówki, których wykonanie ma przybliżyć go do otrzymania „najważniejszego daru”, który w spadku przepisał mu stryj.

Najbliższy rok okaże się najważniejszą lekcją w jego życiu.

 

 

DLA KOGO

To bez wątpienia pozycja, którą powinien przeczytać każdy z nas. Dająca ukojenie, niosąca pokrzepienie, budująca. Taka w sam raz na nowy początek. To zaledwie dwustu stronicowa historia, zrozumiała dla każdego, bez zbędnego patosu. Prosta, jak proste i zrozumiałe są wartości, których dotyczy.

 

PODSUMOWANIE

„Bezcenny dar” połknęłam na raz. Czytałam ją, a na ustach cały czas miałam uśmiech, na czym złapałam się przewracając ostatnią stronę.

Piszę tę opinię dzień po finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Cztery godziny temu zmarł Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, bezwzględnie zamordowany przez niezrównoważonego, przesyconego nienawiścią, dwudziestosiedmioletniego mieszkańca Gdańska. Gdzieś się pogubiliśmy, brakuje nam zjednoczenia, szacunku do drugiego człowieka, miłości do bliźniego, tolerancji… Wierzę, że nieprzypadkowo to dzisiaj premierę ma ta powieść. Wierzę, że pomoże nam zastanowić się nad tym, dokąd zmierzamy, co jest w życiu ważne, pomoże zrozumieć, że szacunek do przyjaciół i nieprzyjaciół jest niezwykle istotny i bez niego nie będziemy w stanie ruszyć do przodu. Jako ludzie, jako społeczeństwo. Może nie zapamiętamy jej do końca życia, ale niewątpliwie będzie tą „iskierką”, która może zapoczątkować w nas zmiany na lepsze. O ile damy sobie tę szansę…

 

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Replika.

Udostępnij:
Hej, jestem Gosia. Nigdy nie przypuszczałabym, że swoje miejsce odnajdę właśnie w internecie, gdzie od kilku lat próbuję zaszczepić w Was pasję do jogi, czytania czy podróżowania, dzielę się kosmetycznymi odkryciami i absolutnie wszystkim, co według mnie jest warte uwagi.
  • Agaa W

    Na początku odniosę się do końcówki Twojego posta. Nie potrafię zrozumieć jak można mieć w sobie tyle nienawiści. Jak w ogóle można coś takiego zrobić. 🙁 Jeśli chodzi o książkę, którą polecasz to oglądałam film na jej podstawie, ale nie miałam pojęcia że jest on na podstawie powieści. Film był cudowny, pamiętam że oglądałam go w technikum na lekcji religii. Ale będę szczera nie pamiętam co okazało się tym bezcennym darem. Na pewno ją przeczytam w najbliższym czasie 😉 Zaczęłam czytać książkę, ale od kilku dni dopadł mnie zastój czytelniczy.

    • Ja właśnie jeszcze nie oglądałam filmu i mam na niego tak wielką ochotę! 😊 A wspomniane zdarzenie do dziś nie daje mi spokoju…

      • Agaa W

        Dzisiaj w nocy skończyłam czytać tę książkę 😉 Naprawdę świetna książka <3 Na pewno pouczająca. Gdy czytałam o darze wdzięczności przypomniałam sobie że ty także kiedyś wspominałaś że każdego wieczoru jesteś wdzięczna za każdy dzień. Popraw mnie jeśli się mylę 😀

        • Jejku, jaka pamięć! Pisałam o tym w poście na blogu, że codziennie przed snem przypominam sobie, za co jestem w tym dniu wdzięczna 😊 Bardzo polecam! ❤️

  • Grazyna st.

    Śliczna recenzja i piękne podsumowanie.

    • Tak bardzo mi miło, dziękuję 😊❤️

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart