#150. „KREW ŚWIĘTEGO” – Sebastien de Castell

 

„Krew świętego”

Gatunek: powieść przygodowa/fantastyka
Autor: Sebastien de Castell
Tytuł oryginalny: Saint’s Blood
Seria: Wielkie Płaszcze (tom 3)
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 602
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 39,99 zł
Ocena: 9/10

 

Ojej! Jak warto było czekać na kolejny tom serii „Wielkie Płaszcze”! Lubię dawkować napięcie i do ostatniej chwili nie zdradzać Wam, czy powieść przypadła mi do gustu, ale tym razem po prostu nie mogę inaczej. Kochani, to zdecydowanie najlepsza z dotychczasowych części cyklu autorstwa kanadyjskiego autora. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać Trybunów Króla, czym prędzej nadróbcie to niedopatrzenie, ponieważ przed Wami najprawdopodobniej jedna z Waszych ulubionych serii, o czym jeszcze nie wiecie. Szczęściarze 🙂 Tak zazdroszczę każdemu, kto dopiero bierze do ręki pierwszy tom.

A teraz kilka słów o najnowszych przygodach Falcio i jego kompanów.

 

***

 

POSTACI

Falcio, Kest, Brasti – książęta, różni jak ogień i woda przyjaciele, których zadaniem jest ocalenie państwa, zmierzenie się z kryzysem politycznym w kraju, którym rządzi anarchia. Trzech bardziej różniących się od siebie indywiduów, nie sposób znaleźć.

 

FABUŁA

Wydawało się, że gorzej już być nie może. A jednak!

Książęta roztrząsają wszystkie możliwe sposoby, które uniemożliwiłyby Aline objęcie tronu po zmarłym królu Tristii. Na domiar złego, kiedy nagle zaczynają ginąć święci, w królestwie wybuchają spekulacje, jakoby nawet sami bogowie byli temu przeciwni. W państwie zaczyna wrzeć, atmosfera jest coraz bardziej napięta, na ulice wychodzi ludność, szerzy się anarchia. Duchowni, by nie dopuścić do eskalacji konfliktu, przejmują władzę w państwie i wyciągają najcięższy oręż. Nie tylko powołują zbrojne wojska, ale decydują się na przywrócenie… Inkwizytorów. Aby zapobiec sytuacji, w której w państwie władzę sprawować będą kapłani, w której to oni będą podejmować najważniejsze polityczne decyzje w Tristii, Falcio val Mond musi znaleźć mordercę świętych, co będzie wyjątkowo, ale to WYJĄTKOWO trudnym zadaniem.

Sebastien de Castell powrócił z przytupem. Czego tu nie ma? Niesamowite opisy pojedynków (prawdziwa gratka dla miłośników fechtunku), spora dawka humoru, męstwo i bohaterstwo, tajemnice. I akcja! Tak wartkiej akcji nie uświadczycie nigdzie indziej.

 

 

DLA KOGO

W pierwszej chwili miałam napisać, że „Krew świętego” to powieść dla miłośników fantastyki, jednak po chwili dotarło do mnie, że nie do końca tak jest, ponieważ to pozycja idealna nie tylko dla wielbicieli fantastyki, ale i każdego, kto z wypiekami na twarzy pochłania powieści przygodowe, dla każdego, kto w młodości zaczytywał się w historiach spod znaku płaszcza i szpady: „Trzej muszkieterowie”, „Rękopis znaleziony w Saragossie” czy „Zorro”. Dla każdego, kto kochał filmy „Fanfan Tupilan”, „Garbus”. Ja zdecydowanie należę to tego grona, dlatego oddałam tej serii całe serce.

 

PODSUMOWANIE

Jak bardzo chciałabym móc dopiero wziąć do ręki „Krew świętego”, zaparzyć gorącą herbatę, usiąść w wygodnym fotelu i mieć tę genialną powieść przed sobą. Czas spędzony nad tą pozycją to był najlepszy czas, jaki mogłam sobie zafundować. Czułam się jak młoda dziewczyna, której biblioteczka nie była jeszcze zapełniona, książki nie leżały w każdym kącie mieszkania i każda nowa powieść była na wagę złota. Zaczytywałam się wtedy w historiach kostiumowych znalezionych w biblioteczce dziadków, uwielbiałam muszkieterów, kochałam się w kapitanie Vallo (Karmazynowym Piracie). Nie wiem, co takiego ma w sobie Sebastien de Castell, że udało mu się stworzyć serię, jakiej od dawna, od bardzo dawna nie było na światowym rynku wydawniczym. Te przygody, te niesamowite pojedynki, ten humor, a przede wszystkim, ci znakomici główni bohaterowie! Jestem zachwycona. Nie wiem, naprawdę nie wiem, jak wytrzymam do czasu ukazania się w Polsce „Tronu Tyrana”, czwartej, ostatniej już części serii.

Tak bardzo polecam 🙂

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart