#157. „Chodzi lisek koło drogi” – Hanna Greń

 

„Chodzi lisek koło drogi”

Autor: Hanna Greń
Gatunek: kryminał
Seria: Śmiertelne wyliczanki (tom 2.)
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 400
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 39,90 zł
Ocena: 9/10

 

 

Jeśli tu jesteście, jeśli mnie obserwujecie przynajmniej od kilku miesięcy, jestem przekonana, że pamiętacie szaleństwo na moim instagramowym profilu dotyczące książki „Mam chusteczkę haftowaną” autorstwa Hanny Greń. Byłam dumną patronką tej powieści, ambasadorką pierwszego kryminału w mojej blogowej „karierze”, a kryminał to gatunek, który kocham ogromnie. Już wtedy wiedziałam, że to zaledwie pierwszy tom nowej serii autorki i niebawem premierę będzie mieć kolejny. Czekałam przeogromnie, uwierzcie mi, ale nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie przypuszczałam, że „Chodzi lisek koło drogi” (kocham te tytuły!) będzie taką sensacyjną kontynuacją serii! Nigdy nie byłam tak dumna ze swojego logotypu umieszczonego na okładce książki 🙂

Nie będę owijała w bawełnę. To kawał znakomitej rozrywki, rewelacyjny przedstawiciel gatunku. Jeszcze lepszy niż poprzedni tom!

Czas na zapoznanie Was z powieścią tego dnia.

 

***

 

POSTACI

 Mariola Konieczna – podkomisarz bielskiej policji. Tym razem to ona jest główną bohaterką historii.

Krystian Sokołowski – komisarz, który pomaga Marioli w śledztwie, doprowadzając ją przy tym do szaleństwa.

Joachim Wolf – sierżant, nieoczekiwanie odsunięty od śledztwa, co wcale nie oznacza, że jego rola w nim jest marginalna – wręcz przeciwnie…

 

FABUŁA

Aspirant Kostanty Nakański w końcu się doczekał. Po wielu latach usilnych próśb, nareszcie wysłany zostaje do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Nie ma „Nakiego”, nie ma pracy, w bielskiej komendzie spokój? Zapomnijcie! Do akcji wkracza dziarska dziewczyna, podkomisarz Mariola Konieczna. A z nią nie ma przelewek.

W okolicach Bielska Białej, w wyjątkowo drastyczny sposób, za pomocą  skórzanego pasa z ciężką klamrą, mordowane są prostytutki, zaś na miejscach zbrodni ktoś pozostawia tajemniczy ślad: figurkę liska z gry dla dzieci o kurkach i liskach. Śledztwo przejmuje podkomisarz Konieczna, nieoczekiwanie zaś jej partnerem zostaje znany ze swojej skuteczności, komisarz Krystian Sokołowski – świetny, choć bezczelny gliniarz, który działa na Konieczną jak płachta na byka. W trakcie śledztwa wychodzą nagle na jaw fakty zmuszające kobietę do przewartościowania swoich dotychczasowych osądów i zmiany kierunku dochodzenia.

Czas płynie nieubłaganie. Czy bielska ekipa zdoła odnaleźć zabójcę, nim zginą kolejne ofiary? I jaką rolę odegra w śledztwie sierżant Joachim Wolf, przykładny (do tej pory) policjant?

Po prostu MUSICIE przeczytać. Genialny, trzymający w napięciu, kryminał.

 

 

 

DLA KOGO

To oczywiste, że „Chodzi lisek koło drogi” jest pozycją obowiązkową dla każdego miłośnika kryminału, a przede wszystkim dla tego wymagającego, ceniącego sobie dobrze skonstruowaną fabułę, świetnie nakreślonych głównych bohaterów i żwawą akcję, nie pozwalającą nam nawet na moment odłożyć książkę. Zapytacie zapewne, czy konieczne jest przeczytanie najpierw tomu pierwszego. Odpowiadam więc: absolutnie nie. Śmiało możecie sięgnąć po „Liska” bez znajomości poprzedniego śledztwa, co nie zmienia faktu, że warto jednak mieć tę powieść pod ręką, ponieważ gwarantuję Wam, że od razu będziecie chcieli po nią sięgnąć 😀 Ta seria to moja wielka kryminalna miłość. Namawiam Was więc ogromnie do przeczytania od razu całego pakietu 🙂

 

PODSUMOWANIE

To wspaniałe, że tak dużo czytam, a jednak nadal mam możliwość poznawania zupełnie nowych autorów. Tak było w przypadku pani Hanny Greń, pisarki, o której wcześniej słyszałam, lecz dopiero współpraca z Wydawnictwem Replika umożliwiła mi zapoznanie się z jej twórczością osobiście. Przepadłam. Owszem, zdawałam sobie sprawę z tego, że Polska stoi świetnymi autorami kryminalnymi, którzy należą do czołówki tych najbardziej przeze mnie lubianych, nie przypuszczałam jednak, że w moje ręce wpadną jeszcze jakiekolwiek pozycje, które mnie zaskoczą i zafascynują. W mojej pracy zawodowej wielokrotnie miałam do czynienia z policjantami. Często gęsto ze sobą współpracowaliśmy, spotykaliśmy zawodowo i prywatnie. Nigdy jednak nie marzyłam o tym, by być na ich miejscu. Praca w policji nie wydawała mi się nigdy na tyle fascynująca, by wiązać z nią plany. I wyobraźcie sobie, że po lekturze „Liska” miałam ochotę aż wyć z rozpaczy, że moje życie potoczyło się tak, a nie inaczej i policja nie skusiła mnie, kiedy istniała taka możliwość. Tak bardzo wczułam się w śledztwo. Ba! Ja byłam Mariolą! Ta babeczka jest jedną z moich absolutnie ulubionych postaci „w mundurze” 🙂

Policjantką już nie zostanę, ale na pewno zostałam ogromną fanką Hanny Greń. Nie miałam śmiałości podpytać autorkę o kontynuację serii, ale wiecie co? Zrobię to zaraz po opublikowaniu mojej opinii 🙂 Na żadną książkę nie czekam tak bardzo.

Dziękuję Pani Haniu.

A Wam, Kochani, polecam tę serię przeogromnie!

 

 

Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej moim patronatem, dziękuję AutorceWydawnictwu Replika.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart