183. „Historia naszych pożegnań” – Agata Przybyłek

„Historia naszych pożegnań”

Autor: Agata Przybyłek
Gatunek: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
Cena rynkowa: 36,90 zł
Ocena: 8/10

Nie ukrywam, że niewiele jest autorek, na których książki czekam z podobną niecierpliwością, co na najnowsze powieści, wychodzące spod pióra Agaty Przybyłek. Towarzyszą mi od początku roku i to one właśnie są moim lekarstwem na zmęczenie, na troski dnia codziennego.

Kiedy trafia do mnie najnowsze „dziecko” Agaty, rzucam wszystko, co czytałam do tej pory, nawet, jeśli są to niecierpiące zwłoki pozycje do recenzji, parzę herbatę, rozsiadam się wygodnie w fotelu i nikt, ale to nikt (no, może z wyjątkiem Jasminki, która układa się obok mnie) nie ma prawa mi przeszkodzić do momentu, w którym odłożę skończoną książkę na półkę. Każda premiera nowej powieści to moje małe święto, czas dla mnie i dla bohaterów książki.

Tak więc, moi Drodzy, z radością ogłaszam, że oto niedawno ukazała się najnowsza pozycja „serii z domkami”„Historia naszych pożegnań”, którą miałam przyjemność objąć patronatem 🙂

A teraz czas na opowieść o tej przepięknej historii.

 

* * *

 

POSTACI

Basia – kucharka, która ze względu na rodzinną tragedię, mieszka ze swoim bratem i usilnie stara się wiązać koniec z końcem.

Tadeusz – tajemniczy mężczyzna z przeszłością, wielka miłość Basi.

Julian – uczeń technikum, nieco zagubiony brat głównej bohaterki.

 

FABUŁA

Basi i Juliana los nie oszczędzał. Rodzeństwo poturbowane przez los, pozostawione same sobie, zmaga się z ciężką sytuacją finansową. Basia, by zapewnić godne życie przede wszystkim swojemu młodszemu bratu, jeszcze uczniowi, podejmuje się każdej pracy, by chłopak nie odczuwał tak mocno tego, że jest… biedny. Dziewczyna niespodziewanie otrzymuje propozycję zaopiekowania się cudowną starszą panią, niewidomą Barbarą, mieszkanką domu opieki, w którym jest kucharką. Wyśmienitą zresztą.

Znajomość ze staruszką, a przede wszystkim jej opowieść o niezwykłej miłości, okażą się dla Basi, a także dla Juliana, przełomowe.

Tymczasem chłopak znajduje, umówmy się, dosyć nietypowy sposób na dołożenie się do rodzinnego budżetu…

 

 

DLA KOGO

 „Historia naszych pożegnań” to niezwykle klimatyczna i ciepła powieść, więc jeśli szukacie lektury na lato, pięknej, choć nietypowej (bardzo nietypowej) historii miłosnej, w której zaczytywać będziecie się w ogrodzie w cieniu drzew, na plaży przy dźwiękach szumu morza, bądź po prostu w letnie wieczory w zaciszu domowym po ciężkim dniu pracy  – ta książka jest dla Was. Agata Przybyłek przyzwyczaiła nas do charakterystycznego stylu, dzięki któremu po odłożeniu na półkę przeczytanej już książki jej autorstwa, macie ochotę biec ją uściskać. Tak jest i w tym przypadku, choć tym razem będziecie musieli chwilkę odetchnąć i uspokoić rozszalałe serce po niespodziewanym zakończeniu, jakim nas uraczyła 😀

 

PODSUMOWANIE

No i cóż ja mogę po raz kolejny napisać? Za każdym razem, kiedy nowa powieść Agaty Przybyłek jest już za mną, a ja włączam laptopa, by napisać o niej opinię, łapię się na tym, że szukam słów, by w nieco inny sposób napisać to samo, co podczas pisania o wcześniejszej powieści, i jeszcze wcześniejszej. Kocham jej książki, a „seria z domkami” ma w moim sercu szczególne miejsce.

Agata nie stroni od humoru, od koloryzowania postaci, wyolbrzymiania ich cech charakteru tak, byśmy czuli wobec nich skrajne emocje. Albo nie znosimy szurniętej mamuśki chcącej kontrolować życie swoich córek, albo znowu uwielbiamy wrażliwość i dobroć głównej bohaterki, która wydaje się nie mieć wad (z wyjątkiem szurniętej mamuśki). Inaczej jednak wygląda sytuacja w przypadku wspomnianej serii, której okładki zdobią klimatyczne domki, przytulne chatki. Tu odzwierciedlenie znajduje ta dojrzała strona autorki. Tu nie ma błahych historii, jest za to cała gama targających nami uczuć. Jednak Agata, jak nikt, potrafi nawet w te najtrudniejsze tematy, wlać kobiece ciepło, tak bliską mi wrażliwość, spojrzeć na swoich bohaterów z troską, zaopiekować się nimi.

I za to kocham jej powieści 🙂

Polecam przeogromnie także i tę najnowszą!

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona.

 

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart