189. „Kiedyś się odnajdziemy” – Gabriela Gargaś

„Kiedyś się odnajdziemy”

Autor: Gabriela Gargaś
Gatunek: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczna stron: 445
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 39,90 zł
Ocena: 9/10

Gabrysię Gargaś (przepraszam, ale ta autorka już zawsze będzie dla mnie Gabrysią, taką cudownie wrażliwą, ciepłą kobietą) znałam od dawna. Miałyśmy nawet możliwość wymiany wiadomości, wiele nas łączy i zawsze podświadomie czułam, że jest taką moją bratnią duszą. Jednak, jak już kilkukrotnie miało to miejsce, choć znam autorkę i darzę ją ogromną sympatią, nie miałam okazji czytać jej powieści, tak zachwalanych i tak często mi polecanych.

Wiecie, jak żyje książkoholik. Nie tylko nałogowo czyta książki, ale i nałogowo je gromadzi. Kiedy więc widziałam ilość czekających na przeczytanie pozycji, chowałam przed sobą portfel. Pamiętam też, że kiedy ukazała się przedostatnia powieść Gabrysi, miałam „fazę” na kryminały. Jakimś cudem wciąż było nam literacko nie po drodze.

Na szczęście, zmieniło się to za sprawą wydawnictwa Czwarta Strona, które zaproponowało mi patronat i napisanie opinii o „Kiedyś się odnajdziemy”. Pomyślałam wtedy, że to znak. Nareszcie nadarzyła się okazja, której nie mogłam zlekceważyć 🙂

I wiecie co? Nie wierzę w przypadki. Wierzę, że właśnie tą powieścią miałam odkryć autorkę, że właśnie ta historia miała być przeze mnie przeczytana jako pierwsza. Dlaczego? Bo zachwyciła mnie totalnie, absolutnie. Oddałam jej serce.

 

* * *

 

POSTACI

Janka – młoda dziewczyna zmuszona do porzucenia dotychczasowego życia i ucieczki z rodzimego Wołynia.

Tadek – chłopak, którego wojna zastała w Warszawie i któremu odebrała to, co najcenniejsze.

 

FABUŁA

Janka, ze względu na ogrom okrucieństwa wymierzonego w Polaków, ucieka z rodzinnego Wołynia. Zmuszona do pozostawienia na miejscu swojej młodszej siostry, Teresy, pod opieką Ukrainki, obiecuje jej, że pewnego dnia po nią wróci. W trakcie tułaczki na jej drodze staje opuszczona przez wszystkich dziewczynka, którą Janka bierze pod swoją opiekę.

W tym samym czasie, w ogarniętej wojną Warszawie, młody chłopak, Tadeusz, zakochuje się bez pamięci w Annie. Nie przypuszcza jeszcze, jak wielką cenę przyjdzie mu za tę miłość zapłacić…

Po latach koleje losu złączą ścieżki tych dwojga rozbitków. I to, moi Drodzy, dopiero początek tej niezwykle emocjonalnej i chyba najpiękniejszej historii, jaką w tym roku przeczytałam.

 

 

DLA KOGO

„Kiedyś się odnajdziemy” to powieść wyjątkowa, która zachwyci kochających sagi z historią II wojny światowej w tle. Historia Polski obfituje w wiele dramatycznych wydarzeń. Jednym z nich niewątpliwie jest Rzeź wołyńska i to właśnie ona daje początek niezwykłej opowieści przepełnionej tak skrajnymi uczuciami, jak choćby miłość i nienawiść, krzywdzenie i przebaczenie. Czego w tej powieści nie ma! Jeśli jesteście miłośnikami wartościowych, pięknych powieści obyczajowych, o których jeszcze długo po skończonej lekturze nie przestaniecie myśleć, ta książka jest dla Was.

 

PODSUMOWANIE

Na okładce „Kiedyś się odnajdziemy” możemy przeczytać następujące zdanie:

„Nowa, poruszająca saga rodzinna czarodziejki kobiecych uczuć”.

Po przeczytaniu najnowszej powieści Gabrieli Gargaś nie jestem już w stanie wyobrazić sobie lepszego określenia dla jej stylu. To właśnie czarodziejka kobiecych uczuć. Stworzyła pozycję niezwykle emocjonalną, poruszającą, a jednocześnie tak piękną, w której czuć tę kobiecą duszę, kobiecą wrażliwość. Z jednej strony  jest to ciepła, kojąca serce saga, z drugiej zaś w trakcie jej lektury targają nami wszelkie możliwe namiętności, od euforii po rozpacz. Czyż takie postrzeganie świata nie jest na wskroś kobiece?

To pierwsza część „Sagi Dobrzyńskich”, pozycja o miłości, o trwaniu wbrew wszystkiemu, o nadziei, która umiera ostatnia. To też historia bolesnej straty, historia poszukiwania tożsamości, lekcja przebaczania. Nie mogę również oprzeć się stwierdzeniu, że „Kiedyś się odnajdziemy” to opowieść o człowieczeństwie, bowiem wszystko, co zawarła w niej autorka, jest na wskroś ludzkie, tak bardzo nam bliskie.

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, ile emocji (i gruntowanie sprawdzonych informacji!) włożyła w tę sagę Gabrysia. Wiem, że jest ona inspirowana prawdziwymi zdarzeniami, w których uczestniczyła jej babcia. Tym bardziej, z głębi serducha, chcę Wam tę powieść polecić. Zachwyciła mnie, wzruszyła i do dziś nie pozwoliła o sobie zapomnieć…

Dziękuję, Gabrysiu, że podzieliłaś się z nami tą historią. Jesteś czarodziejką.

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję autorce oraz wydawnictwu Czwarta Strona.

Udostępnij:
Hej, jestem Gosia. Nigdy nie przypuszczałabym, że swoje miejsce odnajdę właśnie w internecie, gdzie od kilku lat próbuję zaszczepić w Was pasję do jogi, czytania czy podróżowania, dzielę się kosmetycznymi odkryciami i absolutnie wszystkim, co według mnie jest warte uwagi.
  • Agaa W

    Ten tytuł już sobie zapisałam na liście książek do przeczytania we wrześniu. To będzie moje pierwsze spotkanie z twórczością Gabrieli Gargaś.

    • No to lepszego początku znajomości z Gabrysią nie możesz sobie wyobrazić 😊 Książka jest PIĘKNA!

  • Jeszcze nie czytałam Gabrieli Gargaś, ale uwielbiam dobre powieści obyczajowe, a tym bardziej te z historią wojenną w tle! 🙂

    PS. Ja w podobny sposób odkryłam literaturę pana Janusza L. Wiśniewskiego – jest moim ukochanym polskim autorem.

    • Och, uwielbiam J.L. Wiśniewskiego! Widzę, że mamy podobny gust 🙂 Teraz jestem pewna, że zachwycisz się powieścią Gabrieli Gargaś ♥️

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart