208. „Szczęście przy kominku” – Gabriela Gargaś

208. „Szczęście przy kominku” – Gabriela Gargaś

 

„Szczęście przy kominku”

Autor: Gabriela Gargaś
Gatunek: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 344
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 36,90 zł
Ocena: 8/10

 

 

Nie macie pojęcia, jak cieszy mnie, jaką dumą napawa patronowanie tak cudownym powieściom. Traktuję je jak moje dzieci.

Mam wyjątkową możliwość obejmowania patronatami historii opowiadanych przez moje ukochane autorki. I już zawsze będę wdzięczna Kasi i Oli z Wydawnictwa Czwarta Strona za mejla przysłanego w któryś styczniowy dzień z propozycją współpracy. To nie jest tandetne wazeliniarstwo. Gdyby nie wspomniana wiadomość, nie poznałabym twórczości wielu znakomitych polskich pisarek.

Takich jak Gabrysia Gargaś 🙂

Nie bez powodu Gabrysia została nazwana przez swoje wierne czytelniczki „czarodziejką kobiecych uczuć”. Jej powieści są niezwykle emocjonalne, przepełnione tą wyjątkową kobiecą wrażliwością, życiową mądrością. Z tego powodu jej historie stały mi się bardzo bliskie. Co tu dużo mówić? Kocham je.

Pokochałam także tę świąteczną.

Czas na polecenie kolejnej, cudnej, zimowej opowieści. Pora na „Szczęście przy kominku”.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Bunia – urocza staruszka, właścicielka „Antykwariatu z książką i kawą”, nad którym ciąży widmo zamknięcia.

Iga – samotna mama Tosi, wnuczka cudownego, choć coraz bardziej oddalającego się od niej, Dziadziusia.

Kuba – trzydziestokilkuletni mężczyzna, którego rzuciła narzeczona, a szef traktuje jak sługusa.

Michał – samotny ojciec dojrzewającej nastolatki i choć córka sprawia same problemy, kocha ją nad życie.

Dorota – zbuntowana siedemnastolatka, która za sprawą szkolnej afery, wyprowadza się od ojca do babci.

Laura i Krzysztof – młode małżeństwo przeżywające kryzys spowodowany pojawianiem się w ich życiu małej istotki, Basi.

 

FABUŁA

Jest takie niepowtarzalne miejsce, w którym zapach świeżo zmielonej kawy miesza się z zapachem dobrej książki. To „Antykwariat z książką i kawą”, którym opiekuje się Bunia, starsza dobroduszna kobieta o odrobinę ekscentrycznym wyglądzie. Bunia nie tylko ugości Was zimową herbatą z sokiem malinowym, ale wysłucha i wspomoże dobrym słowem. Antykwariat to jej miejsce na świecie. Niestety, w dobie cyfryzacji, smartfonów, kawiarnia z literaturą nie jest atrakcyjnym punktem. Ludzie wolą siedzieć z nosem w telefonie, przestają dostrzegać siebie nawzajem, nie wspominając już nawet o czymś tak przestarzałym, jak papierowa książka.

Istnieją jednak tacy, dla których Antykwariat to drugi dom, a Bunia niczym ukochana babcia, swoją obecnością i pysznymi ciastami (których sama nie piecze, bo nie ma do tego daru) odgania to, co złe, zaś jej mądre i trafne spostrzeżenia pozwalają spojrzeć na trudności z dystansu.

I właśnie to niezwykłe miejsce będzie świadkiem przełomowych wydarzeń z życia bohaterów „Szczęścia przy kominku”.

Odważycie się im towarzyszyć? 🙂

 

 

DLA KOGO

„Szczęście przy kominku” to historia, a właściwie historie, napisane ku pokrzepieniu serc 🙂
To książka dla spragnionych domowego, takiego babcinego ciepła, tego niepowtarzalnego zimowego klimatu, przepełniona dobrocią, choć nieunikająca trudnych tematów, jak samotność, narodziny dziecka, które wywraca życie rodziców do góry nogami, choć o tym rzadko się wspomina (to nie jest instagramowe, prawda?), czy dojrzewanie.

To wreszcie pozycja, która pokazuje ogromną, kluczową wręcz wartość, jaką są szczera rozmowa i wsparcie bliskich. Ich nie da się przecenić.

I choć przed lekturą „Szczęścia przy kominku” byłam pewna, że to powieść dla kobiet, teraz, kiedy mam ją już za sobą, jestem przekonana, że to pozycja dla każdego, kto potrzebuje przypomnieć sobie, co tak naprawdę ma w życiu znaczenie 🙂

 

PODSUMOWANIE

Och, Gabrysia Gargaś to czarodziejka…

Zawsze będzie dla mnie dobrą wróżką polskiej literatury. Nie, nie dlatego, że mydli nam oczy i tworzy słodką, nierealną codzienność, ale dlatego, że bez względu na to, jak bardzo ta codzienność daje w kość, ona umie znaleźć w niej to, co najlepsze: nadzieję i „skarby”, które mamy na wyciągnięcie ręki, a w tej rozpaczy, otępieniu, zrezygnowaniu, rozczarowaniu, nie umiemy ich dostrzec. Książki autorki powinny być dołączane przez lekarzy do wypisywanych przez nich recept. Od razu zmniejszyłyby się kolejki w aptekach 🙂

„Szczęście przy kominku” potwierdza umiejętność Gabrysi Gargaś do tworzenia wzruszających i prawdziwych historii. To właśnie ten realizm uwielbiam w jej powieściach. I tę delikatność. Delikatność z jaką pisze o niełatwych kwestiach, niezwykłe wyczucie i zrozumienie dla zachowań bohaterów sprawia, że jej powieści są tak uniwersalne i wcale nierzadko sięgają po nie również mężczyźni. A ten piękny język… Wszystkie opisy uczuć były tak cudownie, poetyckie wręcz, że miałam ochotę wyciąć je z książki i powiesić nad łóżkiem. Tak bardzo się z nimi utożsamiałam.

Piękna zimowa pozycja, którą polecam Wam przeogromnie.

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart