214. „Przejdź przez wodę, krocz przez ogień” – Christian Unge

214. „Przejdź przez wodę, krocz przez ogień” – Christian Unge

 

„Przejdź przez wodę, krocz przez ogień” (tom 1)

Autor: Christian Unge
Gatunek: kryminał
Tytuł oryginalny: Går genom vatten, går genom eld
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 496
Okładka: miękka
Cena rynkowa: 39,90 zł
Ocena: 7/10

 

 

Skandynawski kryminał jest marką samą w sobie. Nie trzeba nic więcej dodawać, by zachęcić czytelników, miłośników kryminałów do lektury. Skandynawski = mistrzowski. Autorzy znad zamglonych fiordów, jak choćby Henning Mankell, Jo Nesno, Hakan Nesser, przyzwyczaili nas do najwyższego poziomu, dlatego od 10 lat, kiedy to o pisarzach ze Skandynawii zaczęło być głośno, kupujemy ich powieści masowo i w ciemno.

Z tego też powodu, kiedy pojawiła się okazja do przedpremierowego zrecenzowania pierwszego tomu nowej skandynawskiej trylogii, nie pozostało mi nic innego, jak przyjąć propozycję od Wydawnictwa Wielka Litera z otwartymi ramionami.

Czy było warto rzucić wszystko i zabrać się za czytanie „Przejdź przez wodę, krocz przez ogień”, pierwszej części „czarnej trylogii” z Teklą Berg w roli głównej? Na to pytanie, jak zwykle, opowiem poniżej.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Tekla Berg – główna bohaterka serii, charyzmatyczna, kontrowersyjna i piekielnie inteligentna lekarka pracująca w jednym ze sztokholmskich szpitali.

 

FABUŁA

Kiedy w Sztokholmie, prawdopodobnie za sprawą ataku terrorystycznego, wybucha pożar w budynku pełnym ludzi, na miejscu katastrofy pojawia się Tekla Berg, lekarka w miejscowym szpitalu. Kobieta walczy z przekleństwem, jakim jest dla niej fotograficzna, szczegółowa wręcz pamięć. Kiedy więc na miejscu zdarzenia ratuje zakrwawionego mężczyznę, niepokoi ją nie tylko fakt, iż może być on jednym z zamachowców, ale także wrażenie (obustronne zresztą), że gdzieś już go widziała. I bynajmniej nie jest to wrażenie wywołujące pozytywne skojarzenia…

Tekla ma także mroczny sekret. Kobieta jest uzależniona od amfetaminy, która pomaga jej w walce z niedającą wytchnienia pamięcią (ta mieszanka cech nie przypomina Wam przypadkiem pewnego znanego serialowego lekarza poruszającego się o lasce?).

Brudny świat mafii, narkotyki, pokręcone relacje międzyludzkie – to tylko część wątków, które wprowadził do powieści Christian Unge.

Chcecie więcej? Koniecznie więc przeczytajcie.

 

 

DLA KOGO

„Przejdź przez wodę, krocz przez ogień” to pozycja, a jakże, skrojona pod miłośników kryminałów, przede wszystkich tych skandynawskich, doceniających ich specyficzny, surowy klimat, duszną atmosferę i zmęczonych życiem bohaterów walczących ze swoimi demonami. Każdy, kto choć raz miał okazję sięgnąć po rasowy skandynawski kryminał, doskonale wie, o czym piszę.

Zaznaczyć jednak muszę, że jeśli jest to Wasze pierwszy spotkanie z tego typu literaturą, sięgnijcie wcześniej po ich klasyków, jak choćby wspomnianych przeze mnie na samym początku Nessera, Mankella, czy znanego chyba każdemu Stiega Larssona. Powieść „Przejdź przez wodę, krocz przez ogień” jest dobra, nie przeczę, jednak nie może jeszcze równać się z pozycjami wychodzącymi spod pióra skandynawskich mistrzów.

 

PODSUMOWANIE

„Przejdź przez wodę, krocz przez ogień” to kawał dobrze napisanego, „brudnego” kryminału, charakterystycznego dla naszych północnych sąsiadów. Czas spędzony na lekturze zdecydowanie nie był czasem straconym. Mam jednak jedno „ale”. Po mocnym, dynamicznym początku, akcja nieco zwalnia. Podczas czytania miałam wrażenie tworzenia się pewnej sinusoidy: raz fabuła przyspiesza, za chwilę zwalnia i zwalnia, już tak nie wciąga, po czym autor znowu „budzi” się i akcja nabiera tempa. Przytłoczyła mnie też, ale dosłownie odrobinkę, mnogość wprowadzonych przez autora wątków. Czy jest to zarzut? Pewnie nie, jednak mnie to troszkę przeszkadzało. Osobiście lubię kryminały, przez strony których przelatuję, nie będąc w stanie odłożyć książki nawet na moment. Kryminał jest dla mnie czystą rozrywką, nie chcę więc, by mnie nudził.

Abstrahując jednak od mojego wcześniejszego marudzenia, nie ulega wątpliwości fakt, że pierwszy tom „czarnej trylogii” jest bardzo obiecujący i każe mi wierzyć, że będzie to seria godna uwagi, a na kolejne części warto czekać z utęsknieniem.

Ja czekam. Tekla Berg, choć specyficzna, jest jedną z najciekawszych bohaterek, jakie miałam okazję poznać na łamach kryminalnych powieści.

Polecam!

 

Książkę możecie kupić tutaj.

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart