235. „Widoki” – Agnieszka Lis

235. „Widoki” – Agnieszka Lis

 

 

„Widoki”

Autorka: Agnieszka Lis
Gatunek: powieść obyczajowa
Cykl: Czas na zmiany (tom II)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 336
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 39,90 zł

Ocena: 9/10

 

 

Kiedy myślę o Agnieszce Lis, na myśl przychodzi mi jedno określenie: księżna polskiej literatury obyczajowej. Nieprzypadkowo przywołuje tu określenie zaczerpnięte z nomenklatury pałacowej, autorka bowiem pisze w sposób tak wykwintny, elegancki i wysublimowany, a przy tym niezwykle subtelny, że stwierdzenie to pasuje do niej jak żadne inne.

Agnieszka Lis nie pisze powieści dla wszystkich. Musicie się z tym liczyć, sięgając po jej książki. To nie są lektury łatwe, szybkie i przyjemne, takie „weekendówki” do połknięcia na raz. To historie, choć z pozoru dotyczące nas wszystkich, wręcz do bólu ludzkie, jednak opowiedziane z niezwykłą klasą, snute bez zbędnych fajerwerków, nagłych zwrotów akcji.

Jeśli proza może być poetycka, to właśnie ta tworzona przez Agnieszkę Lis taka właśnie jest.

Jestem zaszczycona mogąc patronować jej najnowszej powieści „Widoki”, bo taką właśnie literaturą chcę się z Wami dzielić. Wybitnymi przedstawicielkami swoich gatunków.

A teraz, pozwólcie, że opowiem Wam co nieco o tej niezwykłej pozycji.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Bohaterami „Widoków” są poznani już przez Was wcześniej (a jeśli nie – nie przejmujcie się, poznacie ich teraz) bohaterowie „Pocztówek”, pierwszego tomu serii, którego akcja rozgrywa się przed dziesięcioma laty na hiszpańskiej wyspie Lanzarote, gdzie podczas styczniowego wyjazdu na urlop poznają się ta plejada wyjątkowych osobowości.

Kacper to już dorosły mężczyzna z żoną i dzieckiem… na skraju rozwodu. Sandra poszukuje wspólnego języka z dojrzewającą córką. Natomiast Dariusz nie ustaje w oczekiwaniu na upragniony awans (i firmowy samochód).

Nie mogę nie wspomnieć również o głównej bohaterce powieści – Warszawie, o której w taki sposób mogła napisać tylko Agnieszka Lis.

 

FABUŁA

Mija dziesięć lat od pamiętnego pierwszego spotkania przyjaciół na wyspie Lanzarote.

Dziesięć lat, które zmieniło życie każdego z bohaterów. I choć to nadal ci sami ludzie, to jednak zupełnie inni. Los żadnemu z nich nie oszczędził gorzkich chwil.

Kacper to już dojrzały mężczyzna z żoną u boku i małą córeczką. Łączy pracę ze studiami i życiem rodzinnym. I… to ostatnie zupełnie mu nie wychodzi. Mężczyzna stoi przed podjęciem życiowej decyzją.

Sandra walczy z rodzinnym przekleństwem, z powodu którego kobiety w jej rodzinie same wychowują dzieci, porzucone przez partnerów w  tym najważniejszym momencie. Marzy o prawdziwej miłości i mężczyźnie, z którym raźnie będzie kroczyła przez życie. Na brak emocji w nie może jednak narzekać: skutecznie dostarcza jej ich nastoletnia, pogubiona w dojrzewaniu córka.

Dariusz od ośmiu lat wyczekuje awansu, który pozwoli mu poczuć się wartościowym i wyrwać z życiowego marazmu. Nadarza się wreszcie okazja, która wprost prosi się o wykorzystanie w tej nierównej walce o spełnienie marzenia. Czy mężczyzna zdecyduje się na tę niehonorową i nieczystą zagrywkę w imię osiągnięcia upragnionego sukcesu zawodowego?

 

 

DLA KOGO

Jak już wspomniałam na wstępie i choć „Widoki” chciałabym polecić absolutnie każdemu, nie jest to powieść dla mas. To książka dla miłośników wysmakowanej, wysublimowanej lektury. Dla tych, którzy kochają czytać o rzeczach z pozoru zwykłych, błahych, bliskich nam wszystkim, opisanych jednak w sposób zupełnie niezwykły. W sposób, który sprawia, że każdy z bohaterów, choć tak podobny do każdego z nas, jest tak wyjątkowy i niepowtarzalny. Jak w życiu, czego tak często nie jesteśmy w stanie dostrzec.

Jeśli więc szukacie pięknej prozy, która sprawi, że zachwycicie się codziennością, sięgnijcie po „Widoki” Agnieszki Lis.

 

PODSUMOWANIE

To kolejna powieść, która wyszła spod pióra autorki i skradła moje serce.

Nie tak dawno oglądałam wywiad z Agnieszką Lis, w którym autorka stwierdziła, że książkę może napisać każdy (nie sposób się z tym nie zgodzić, jeśli czytało się choćby fragment jednego erotycznych z przebojów z list bestsellerów), nie chodzi jednak o to, by napisać cokolwiek, a napisać coś wyjątkowego, coś wartego przeczytania. I muszę przyznać, że pisarka wie, o czym mówi, pisze bowiem wyjątkowo.

Mnie samą ta myśl powstrzymywała przed napisaniem swojej powieści. Obawiałam się, że nie mam, o czym napisać. Nie dlatego, że życie moje nie obfituje w ciekawe historie, przeżycia. Ho ho, a jaką mam wyobraźnię! Nie chciałam jednak marnować czasu potencjalnych czytelników, przedstawiając im coś, co moim zdaniem, nie jest warte przeczytania. Coś pustego i miałkiego. Powierzchownego.

Jeśli kiedykolwiek przyświecała Wam podobna myśl, sięgnijcie po „Widoki”. To idealny przykład tego, jak w czymś z pozoru zwykłym i może nawet niewartym uwagi (bo czyż nasza codzienność wydaje nam nie zajmująca? Śmiem wątpić) znaleźć niezwykłą głębię i wyjątkowość.

Tak pisać umieją tylko najlepsi, a Agnieszka Lis zdecydowanie należy do tego grona.

Polecam Wam „Widoki” (i pozostałe książki autorki) z całego serca!

 

Książkę w promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart