247. „Pięć lat z życia Dannie Kohan” – Rebecca Serle

247. „Pięć lat z życia Dannie Kohan” – Rebecca Serle

 

 

„Pięć lat z życia Dannie Kohan”

Autorka: Rebecca Serle
Gatunek: powieść obyczajowa
Tytuł oryginalny: In Five Years
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 320
Okładka: miękka
Cena rynkowa: 39,90 zł

Ocena: 8/10

 

 

Och, jak bardzo można się pomylić, oceniając powieść wyłącznie po okładce i krótkim opisie na niej zamieszczonym!

Kiedy otrzymałam propozycję objęcia patronatem „Pięciu lat z życia Dannie Kohan”, byłam mocno zaintrygowana. Spodziewałam się magicznej, nieco nierealnej historii miłosnej. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy po skończonej lekturze okazało się, że mam przed sobą przepiękną i niezwykle wzruszającą historię o… przyjaźni.

Nie wiedziałam sama, co sądzić. Nie poczułam się oszukania, zupełnie nie te myśli mi towarzyszyły. Moja konsternacja wynikała z faktu, że otrzymałam więcej niż się spodziewałam. Nie lekką, rozrywkową literaturę, a wartościową opowieść o tym, co jest najważniejsze w życiu.

Powieść „Pięć lat z życia Dannie Kohan” stała się dla mnie jednym z najważniejszych tegorocznych patronatów i z całą pewnością należy do czołówki najbardziej urzekających i wzruszających pozycji, z jakimi miałam przyjemność w tym roku obcować.

Nie przedłużając, zapraszam Was do przeczytania kilku słów na jej temat.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Dannie Kohan – tytułowa główna bohaterka, nieco ponad trzydziestoletnia prawniczka, której życie trzymają w ryzach ustalone zasady dotyczące niemal każdego jego aspektu, począwszy od mycia włosów, kończąc na zamążpójściu.

Bella – piękna przyjaciółka Dannie, artystyczny, wolny duch.

David – długoletni narzeczony Dannie.

Aaron – mężczyzna „z przyszłości”.

 

FABUŁA

Dannie Kohan to dziewczyna niezwykła.

Zupełnie nietuzinkowa.

Drugiej takiej ze świecą szukać.

W życiu tej trzydziestotrzylatki nie ma miejsca na przypadek. Wszystko ma swój czas i swoje miejsce, niezależnie od tego, czy chodzi o rzecz tak przyziemną, jak wykonanie makijażu (z myciem włosów trwa dokładnie trzydzieści sześć minut), czy o małżeństwo (zawarte w wieku trzydziestu lat – koniecznie!).

Ma gotowe odpowiedzi na wszystkie możliwe pytania dotyczące kariery i przyszłości, dlatego OCZYWIŚCIE otrzymuje wymarzoną pracę w prawniczej korporacji.

Ma skrupulatnie zaplanowane zaręczyny: czas i miejsce, a nawet wino, które zostanie podane do posiłku. I takie zaręczyny OCZYWIŚCIE się odbywają.

Jednego Dannie nie jest w stanie przewidzieć. Nie planuje tuż po zaręczynach obudzić się nagle obok innego mężczyzny, z innym pierścionkiem na dłoni… pięć lat później!

Gdy po godzinie budzi się ponownie obok swojego ukochanego, w tak dobrze jej znanej rzeczywistości, ma nieodparte wrażenie, że ten sen zbyt mocno przypominał jawę. Ma przeczucie, że zadziało się coś, co zmieni jej życie.

 

 

DLA KOGO

„Pięć lat z życia Dannie Kohan” to historia, która swoim pięknym przesłaniem ujmie każdego. Bez względu na to, czy jesteście unoszącymi się nieco nad ziemią miłośniczkami romansów, czy pragmatyczkami zaczytującymi się w kryminałach.

To pozycja niezwykle uniwersalna.

I choć opis może sugerować coś zgoła innego, ta historia wyjątkowej przyjaźni, która pomaga głównej bohaterce zrozumieć, co w życiu jest najważniejszą wartością, nie jest jedynie lekkim, wakacyjnym czytadłem.

Co ja mówię?! Nie jest nim wcale! Gwarantuję, że relacja Dannie i Belli złapie Was za serce.

 

PODSUMOWANIE

Od czego tu zacząć?

Od jednego z największych tegorocznych zaskoczeń czytelniczych?

A może od uderzającego podobieństwa między Dannie Kohan, a autorką tego bloga (do tej pory zastanawiam się, jak to o mnie świadczy)?

Niewątpliwie „Pięć lat z życia Dannie Kohan” okazała się lekturą zupełnie inną, niż spodziewałam się przeczytać. I bardzo dobrze!

Czytam masę powieści obyczajowych z romantycznymi wątkami. Niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć, schematy praktycznie zawsze są podobne i przyznam bez bicia, niezwykle trudno jest mnie taką historią zadowolić. Jeśli autorka nie należy do znanych i szanowanych przeze mnie przedstawicielek gatunku, raczej biorę taką powieść do rąk z mocno zmarszczonym czołem – tak, tak, moja „lwia zmarszczka” ma się całkiem dobrze. I z niewielkimi oczekiwaniami.

Dlatego tak bardzo ukontentowała mnie nowa powieść jednej z ulubionych autorek amerykańskich czytelniczek, Rebeccy Serle.

Nie chcę zdradzić głównego wątku fabuły, bo byłoby to niewybaczalne, ale nie jest to wątek, który nie pojawiał się we wcześniej czytanych przeze mnie historiach. Nie przypominam sobie jednak, by kiedykolwiek tak mną wstrząsnął. Historia przepięknej przyjaźni Dannie i Belli, przyjaźni ponad wszystko, urzekła mnie, ponieważ, szczerze mówiąc, sama w taką nie wierzę.

Zazdrościłam tym dwóm młodym kobietom i kibicowałam im z całego serca.

„Pięć lat z życia Dannie Kohan” to zręcznie napisana powieść, którą czyta się z prędkością światła. Narratorką jest tytułowa Dannie i przyznaję, uwielbiam tego typu zabiegi. Mam wtedy nieodparte wrażenie, że podążam z główną bohaterką ramię w ramię.

Nie wreszcie mogę nie wspomnieć o przesłaniu tej wzruszającej historii: nie trać czasu – żyj!

Przeczytajcie. To prawda, Wydawnictwo nie kłamie – zakochacie się w tej pozycji w ciągu pierwszych pięciu minut.

Polecam z całego serca.

 

„Pięć lat z życia Dannie Kohan” w promocyjnej cenie możecie kupić TUTAJ.

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart