254. „Romantyczni” – Dorota Ponińska

254. „Romantyczni” – Dorota Ponińska

 

 

„Romantyczni”

Autorka: Dorota Ponińska
Gatunek: powieść historyczna
Wydawnictwo: Lira
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 448
Cena rynkowa: 39,99 zł

Ocena: 9/10

 

 

Jeśli istnieje gatunek literacki, który kocham bezwarunkowo, która pobudza moją wyobraźnię, jak żaden inny, jest nim z całą pewnością powieść historyczna.

To głupio zabrzmi, wiem, jednak musicie wybaczyć te słowa kobiecie, która w XXI wieku, w czasach, kiedy wręcz trzeba być przebojowym, wymykającym się schematom, zwracającym na siebie uwagę, uważa się za damę i hołduje czasom zamierzchłym, w których jeszcze liczył się savoir vivre i dobre wychowanie. Wybaczcie, ale zmierzam do tego, iż mam wrażenie, że żyję w dwóch światach: tych „ulepionych” z krynoliny i gorsetów (choć, ja na pewno je zrzuciłam), pachnących pomadą i pełnych konwenansów oraz w czasach współczesnych, czasach wyzwolonych, pewnych siebie, niezależnych kobiet.

Moim marzeniem od zawsze jest połączenie tych dwóch światów. I choć miotam się niemiłosiernie, czuję, że wychodzi mi to z wiekiem coraz lepiej.

Nie byłabym sobą, gdybym nie zboczyła z tematu…

Zmierzam pokracznie do tego, że nie jestem w stanie obojętnie przejść wobec powieści historycznych. Kocham je całym sercem. Są dla mnie wytchnieniem, moim „domem”, do którego muszę od czasu do czasu zawitać, by nakarmić moją starą, pokrytą kurzem duszę.

Z radością poprzedzoną wielkim oczekiwaniem sięgnęłam po „Romantycznych”, najnowszą powieść Doroty Ponińskiej, autorki znanej z upodobania do tworzenia historii kostiumowych.

O, ja naiwna! Gdybym wiedziała, co mnie czeka, z jaką pozycją przyjdzie mi spędzić kilkanaście godzin (przeczytałam tę powieść dwukrotnie), przeprosiłabym się z moich recenzenckim stosikiem i czym prędzej nadrobiła zaległości… by nie narobić sobie ich jeszcze więcej za sprawą „Romantycznych”.

Ja wiem, że tak nie można, że napięcie się stopniuje i puentę powinnam zawrzeć na samym końcu mojej opinii, ale wybaczcie, nie jestem w stanie.

Nie jestem w stanie, bowiem „Romantyczni” Doroty Ponińskiej to NAJLEPSZA POWIEŚĆ HISTORYCZNA, JAKĄ CZYTAŁAM OD LAT!

I już wszystko Wam tłumaczę.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Maurycy Kamienicki – sierota, litewski szlachcic rozpoczynający naukę na wileńskim uniwersytecie, filomata.

Adam Czartoryski – polski mąż stanu, wybitny polityk, przyjaciel i doradca cara Aleksandra I, patron Uniwersytetu Wileńskiego.

Mikołaj Nowosilcow – sierota i bękart, rosyjski polityk, zdrajca, przeciwnik księcia Adama Czartoryskiego.

I cała plejada niezwykłych postaci historycznych, które w tej powieści zyskały ducha tak brakującego im, gdy poznawałam te zacne osobistości w szkolnych ławach.

 

FABUŁA

Fabułę poznajemy z punktu widzenia dwóch głównych bohaterów: Maurycego Kamienickiego, młodego szlachcica i księcia Adama Czartoryskiego.

Oto Maurycy, szlachcic na upadłym majątku, który po śmierci matki żyje z piętnem sprawcy tego nieszczęścia. W przekonaniu o tym upewnia go ojciec, który nie mogąc pogodzić się z tragicznym odejściem ukochanej żony, także dokańcza żywota, pozostawiając majątek na barkach syna i córki.

Wkrótce po tym młody panicz wyjeżdża do Wilna, by pobierać nauki medyczne, jak przykazał mu rodziciel. Chłopak podąża jednak za głosem serca i wybiera historię – marzy o tym, by poświęcić się nauce i badać czasy minione. W trakcie studiów przeżywa również fascynację pogańskim okresem w słowiańskich dziejach i traci głowę dla Kaliny, która uosabia wszystko to, co jest mu najdroższe.

Równocześnie Maurycy odkrywa poezję, „kolegi” ze szkolnej ławy, Adama Mickiewicza i pod przywództwem Tomasza Zana, dołącza do rodzącego się ugrupowania, które wkrótce porwie wileńską młodzież – filomatów.

Tymczasem książę Adam Czartoryski nie ustaje w próbach walki o ukochaną Polskę. W tym celu stara się wykorzystać swoją przyjaźń z carem Aleksandrem I, do czego za wszelką cenę nie chce dopuścić jego największy przeciwnik, Mikołaj Nowosilcow.

W tle wszystkich wydarzeń rodzi się polski Romantyzm.

 

„Romantyczni” to powieść, która urzeka, oszałamia. Powieść do zakochania.

Jej zakończenie zaś zmiotło mnie z powierzchni ziemi…

 

 

DLA KOGO

Czytelniczko moja,

jeśli choć przez chwilę poczułaś, że bliska jest Ci moja wrażliwość i miłość do pięknej i wartościowej literatury,
jeśli nade wszystko kochasz czasy minione, pokryte warstewką kurzu,
jeśli jesteś pewna, że w poprzednim życiu musiałaś być panią na salonach, godzinami rozprawiać o kulturze i sztuce,
w końcu jeśli traciłaś głowę przez porywy serca,

„Romantyczni” są dla Ciebie lekturą konieczną do natychmiastowego zdobycia i przeczytania!

 

PODSUMOWANIE

Cóż to była za wyborna uczta czytelnicza!

Powieść jakich mało! Doskonała pod każdym względem.

„Romantyczni” to nie tylko znakomity kunszt pisarski, ale i umiejetność snucia tak zajmującej i angażującej historii, przemycania wykwintnych smaczków historycznych, jakbyśmy czytali o najbardziej ekscytujących wydarzeniach z życia gwiazd z pierwszych stron gazet (choć umówmy się, te współczesne „gwiazdy” nie dorastają do pięt tym opisanym w powieści).

Przepraszam za kolokwializm, który do tej eleganckiej powieści absolutnie nie pasuje – kapcie spadają ze stóp.

Takie powieści historyczne chcę czytać. Tak chcę, by je pisano.

Dorota Ponińska stała się dla mnie wręcz mistrzynią swojego gatunku. Uwierzcie mi, wiem, o czym piszę – zjadłam zęby na powieściach mocno osadzonych w czasach przeszłych. To mój konik, mam ulubionych autorów, którym ufam bezgranicznie. Dorota Ponińska, za sprawą swojej serii „Romantyczni” (O, niebiosa! Dziękuję, że to zaledwie pierwszy tom!), dołączyła do ich grona. I mimo, że to moje pierwsze spotkanie z tą pisarką, oświadczam oficjalnie, że przeczytam wszystko, co kiedykolwiek wyszło spod jej pióra.

Zrywy pierwszych, młodych buntowników, a co za tym idzie – powstanie filomatów, świat kulturalny XIX-wiecznego Wilna, losy księcia Adama Czartoryskiego, krętactwa diabła w ludzkiej skórze – Mikołaja Nowosilcowa! I ten fascynujący pogańsko-słowiański świat, który równie mocno, jak Maurycego Kamienickiego, pociągał i mnie. Nie mogłam spać, nie mogłam jeść, myślami bez przerwy błądziłam między „Romantycznymi”.

Ta powieść uzależnia. Kiedy zaczniesz, chcesz więcej i więcej!

Nie znajdę sposobu, by móc wyrazić mój zachwyt. Mam ogromną nadzieję, że dane mi będzie podziękować kiedyś osobiście autorce za wspaniały czas, który mi ofiarowała. Dwukrotnie, bo tyle razy, od deski, do deski, przeczytałam tę wspaniałą pozycję.

Jeśli do tej pory zastanawialiście się, czy warto sięgnąć po tę historię, mam nadzieję, że teraz już nie macie wątpliwości.

Polecam z całego serca!

 

„Romantycznych” w promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Lira.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart