270. „Ostatni cud” – Marzena Orczyk-Wiczkowska

270. „Ostatni cud” – Marzena Orczyk-Wiczkowska

 

 

„Ostatni cud”

Autorka: Marzena Orczyk-Wiczkowska
Gatunek: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Lira
Liczba stron: 444
Okładka: twarda
Cena rynkowa: 44,99 zł

Ocena: 9/10

 

 

Rzadko spotyka się książki, które tak mocno zapadają w pamięć.

Książki, które przeżywa się każdą komórką ciała. Tajemnicze, magiczne, niepowtarzalne.

Książki, które wprowadzają w stan niezaspokojenia, przez co wszystko, z czym przychodzi nam się mierzyć każdego dnia, przestaje mieć znaczenie, póki nie przewrócimy ostatniej strony powieści.

Taką książką jest „Ostatni cud” Marzeny Orczyk-Wiczkowskiej, a zarazem kolejna przewspaniała pozycja, która wyszła spod skrzydeł Wydawnictwa Lira – skarbnicy literackich pereł 2020 roku.

To kolejna historia przeczytana przeze mnie w ciągu tych dwunastu miesięcy, co do której brakuje mi słów na opisanie zachwytu, ogromu emocji towarzyszących mi w każdej spędzonej nad nią chwili.

Nie będzie to więc płynnie napisana opowieść o książce, którą polecam z całego serca, a raczej zbiór chaotycznych przemyśleń.

Niemniej zapraszam Was najgoręcej na spędzenie ze mną tych kilku chwil.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Jolanta i Mariusz Łapkowie – para piećdziesięciolatków, która nieoczekiwanie pobudza nudną egzystencję małego miasteczka.

Janek – synek Łapków, który odmieni społeczność Strzemieszyc Wielkich.

 

FABUŁA

Strzemieszyce Wielkie. Mieścinka jedna z tysięcy jej podobnych.

Niczego ciekawego tu nie uświadczycie. Nieco zaspana społeczność skoncentrowana na swojej nudnawej bytności, a wszystko to w otoczeniu szaroburej, miejskiej codzienności.

Takie też życie wiedzie para piećdziesięciolatków: Jolanta i Mariusz Łapkowie. Do czasu, w którym kobieta niespodziewanie zachodzi w ciążę i wydaje na świat pięknego, zdrowego jak ryba chłopczyka, Janka. Radość rodziców, sąsiadów, nie ma granic. Chłopiec wnosi w ich życie wszystko, co najpiękniejsze.

Nikt jednak, w naśmielszych oczekiwaniach nie przypuszcza, jak to małe, niewinne dziecko, zmieni ich życie.

Bowiem roznosi się wieść, że posiada on nadprzyrodzone moce…

W jaki sposób chłopiec połączy losy kilkorga nieznajomych?

I co wyniknie z tej sytuacji?

Przeczytajcie koniecznie.

 

 

DLA KOGO

„Ostatni cud” to jedna z najpiękniejszych powieści nie tylko tego roku, ale całego mojego życia.

Brzmi poważnie i jestem tego świadoma, dlatego z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że Marzena Orczyk-Wiczkowska popełniła dzieło. Stworzyła powieść, która z powodzeniem mogłaby zawalczyć o Nagrodę Literacką Nike.

Komu więc polecam „Ostatni cud”?

Komuś, kto weźmie w dłonie tę książkę z nadzieją i oczekiwaniem, że oto ma przed sobą powieść, która skruszy jego serce, wzruszy pięknem i nigdy, ale to nigdy nie da o sobie zapomnieć.

Jeśli masz wrażenie, że mówię o Tobie, „Ostatni cud” z całą pewnością czeka właśnie na Ciebie.

To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto ceni wyborną ucztę literacką.

 

PODSUMOWANIE

W najśmielszych oczekiwaniach nie przypuszczałam, że powieść osnuta wokół małego chłopca, zdoła podbić moje serce i zachwycić totalnie.

„Ostatni cud” to pozycja przesiąknięta dobrem, magiczna, przepięknie napisana, ze wspaniale zbudowanymi postaciami i prowadzoną fabułą. Nie jestem w stanie pojąć, że jest to debiut literacki Marzeny Orczyk-Wiczkowskiej. Tak się po prostu nie pisze. Nie po raz pierwszy.

Niejedno z czołowych polskich wydawnictw wypuszczało na rynek księgarski powieści nagradzane następnie na wszystkie możliwe sposoby. Och, ile z nich (a śledzę je bacznie) nie dorastało do pięt debiutanckiej powieści, o której dziś Wam opowiadam.

Liczę mocno, że „Ostatni cud” zostanie zauważony i doceniony, a także dotrze do szerokiego grona odbiorców.

To jedna z najpiękniejszych powieści, jakie miałam w dłoniach. Cieszy mnie niezmiernie fakt, że Wydawnictwo Lira dołożyło wszelkich starań, by dopieścić szatę graficzną i wydać tę historię w tak przepięknej formie.

Czapki z głów, proszę Państwa!

Oto tegoroczna pozycja obowiązkowa!

Jestem absolutnie zachwycona.

 

„Ostatni cud” w promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Lira.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart