Processed with VSCO with c3 preset

 

Ocena: 8/10
Autor: Guillaume Musso
Wydawnictwo: Albatros
Oprawa: miękka
 Liczba stron: 368
 
 
Nie ulega wątpliwości, iż książka, o której dzisiaj Wam opowiem, bije na Instagramie rekordy popularności – jej zdjęcia są dosłownie wszędzie. Ja, zwykle sceptyczna wobec tego typu hitów, chciałam trzymać się od niej jak najdalej. Coraz bardziej kusiła mnie jednak jej tematyka. Intrygowała mnie ta pozycja, choćby z tego względu, że Guillaume Musso, francuski autor bestsellerów, kojarzył mi się do tej pory z ckliwymi, bajkowymi romansami, a tym razem pokusił się podobno o napisanie thrillera. Jako że jestem fanką tego gatunku, a nie pamiętam już, kiedy naprawdę dobry, wciągający thriller czytałam, postanowiłam zaryzykować. Na pomoc przyszło mi Wydawnictwo Albatros, które udzieliło egzemplarza do recenzji. Tak więc nic nie tracąc, oprócz ewentualnego czasu (no cóż, przeżyłabym – zdarzało mi się tracić go na straszne gnioty), uzbrojona w nowiutki i pachnący jeszcze farbą drukarską egzemplarz, zasiadłam na szezlongu (może nie do końca, ale Lady Margot nie przystoi zakopanie się z książką pod kołdrą w rozciągniętym podkoszulku) i zabrałam się za czytanie.
Nim się zorientowałam, dotarłam do ostatniej strony z poczuciem, że było to jedno z największych czytelniczych zaskoczeń ostatnich lat.
Czy jednak nie otrzymałam tego, na co liczyłam? A może wręcz przeciwnie, otrzymałam znacznie więcej? O tym poniżej 🙂

 

BOHATEROWIE
Raphael Barthelemy – pisarz kryminalny, który staje przed koniecznością rozwiązania najbardziej zawiłej zagadki kryminalnej w swoim życiu – odnalezienia ukochanej.
Anna Becker – młoda lekarka, narzeczona Raphaela, która po wyjawieniu mężczyźnie największej tajemnicy swojego życia, znika nagle bez śladu.
Marc Caradec – emerytowany policjant, przyjaciel Raphaela, który pomaga mu w śledztwie.

 

FABUŁA

Anna i Raphael spędzają romantyczny, przedślubny czas na Lazurowym Wybrzeżu. Kiedy nieoczekiwane wyznanie Anny przerywa wspólny wieczór, wzburzony mężczyzna opuszcza mieszkanie. Goniony wyrzutami sumienia, iż zostawił ukochaną kobietę w sytuacji, kiedy najbardziej go potrzebowała, zawraca. Niestety, nie zastaje Anny na miejscu. Po powrocie do Paryża nieustannie próbuje ją odnaleźć, jednak bezskutecznie. Powoli dociera do niego, iż zniknięcie partnerki nie jest tylko efektem narzeczeńskiej sprzeczki, a kryje się za nim coś znacznie poważniejszego i mroczniejszego. Chęć odkrycia prawdy doprowadza go do Nowego Jorku, a tego, co odkryje na miejscu, nie przewidział w najgorszym koszmarze.
DLA KOGO

To powieść bez wątpienia przeznaczona dla wielbicieli kryminałów i thrillerów. Znajdą oni w niej wszystko, co tak bardzo pociąga czytelników w najlepszych pozycjach z tych gatunków: mroczną historię, zagadkę, morderstwo (o, niejedno!), napięcie, zwroty akcji i tempo, tempo, tempo! Tu nie ma czasu na rozległe, nużące niejednokrotnie opisy – tu akcja zasuwa jak francuski pociąg TGV.

PODSUMOWANIE

Najnowsza pozycja autorstwa Guillaume Musso do tego stopnia mnie zawojowała, że od razu zamówiłam kolejną jego powieść. Tym razem padło na „Central Park”, a jakże, również thriller. Przyznam, że nie ciągnie mnie do zapoznania się z romantycznymi książkami pisarza, być może dlatego, że nie jestem fanką tego typu powieści, a ze względu na liczne zobowiązania recenzenckie, sporo ich w ostatnim czasie musiałam przeczytać. Dość! Niemniej, wracając do sedna, „Dziewczyna z Brooklynu” to majstersztyk, thriller praktycznie idealny. Muszę wspomnieć o narracji prowadzonej z różnych punktów widzenia, przez głównych bohaterów. To niesamowicie ciekawy zabieg, działający na zdecydowaną korzyść powieści. Kocham takie udane eksperymenty.Jeżeli tęsknicie za dobrym kryminałem, thrillerem, nie zrażajcie się bombardującymi Wasz zewsząd zdjęciami „Dziewczyny z Brooklynu” (w tym przypadku dzieje się tak nie bez powodu) i sięgnijcie po tę znakomita książkę 🙂 Sama sprawdziłam, dlaczego budzi tak ogromne zainteresowanie i zostałam zaskoczona jak chyba nigdy w życiu!

Apelowałabym jeszcze na sam koniec do wydawnictwa, aby pomyślało nad zmianą grafiki okładek thrillerów Musso, które w pierwszej chwili przywodzą na myśl średnio ambitne romanse, co jest ogromnie mylące!

Z całego serca, z pełną odpowiedzialnością, polecam Wam tę znakomitą lekturę. Gwarancja świetnej rozrywki! 🙂

Wasza Margot
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
  • To prawda, okładka jest odrobinę myląca, bo spodziewałam się obyczajówki, a tutaj dostałam naprawdę dobry kryminał! Na początku nie mogłam się wciągnąć, ale potem pochłaniałam strony w ekspresowym tempie 😉

    0

  • Nowy Akapit

    Musso to mój ulubiony pisarz od kilku lat. Często ludzie uznają go za autora „babskiej” literatury, co jest dużym błędem :). „Dziewczyna…”, „Ta chwila” i „Central Park”to moje ulubione tytuły:)
    Marta

    0