Processed with VSCO with a5 preset

#82. „WYKLUCIE” – Ezekiel Boone

 

Ocena: 7/10
Autor: Ezekiel Boone
Tytuł oryginalny: The Hatching
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 344
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 34,99 zł

 

 

No, moi Drodzy, tego jeszcze u mnie nie było! Po raz pierwszy przedstawiam na blogu… horror! Nie przypuszczałam, że ten gatunek kiedykolwiek znajdzie się wśród recenzowanych przeze mnie książek, ale akurat szukałam pozycji, która mnie odrobinę przestraszy, kiedy nagle odezwało się do mnie Wydawnictwo Insignis z propozycją zrecenzowania przeze mnie horroru „Wyklucie”, pierwszego tomu trylogii autorstwa Ezekiela Boone. Nastawiałam się bardziej na thriller, ponieważ horrory przerażają mnie AŻ za bardzo, jednak pomyślałam: czemu nie? Nie mam przecież pięciu lat, potrafię sobie wytłumaczyć, że to tylko fikcja. No cóż, myliłam się, ale do rzeczy.

 

***

 

POSTACI

W tej powieści postaci mamy aż nadto, z tego też powodu podarowałam sobie wypisywanie ich. Wybaczcie. To po prostu strata czasu, gdyż mamy tu do czynienia zarówno ze zwykłym mieszkańcem Wysp Brytyjskich, jak i z Panią Prezydent Stanów Zjednoczonych, badaczką naukową i agentem specjalnym. Cały przekrój osobowości.

 

FABUŁA

Powieść rozpoczyna się mocnym akcentem pajęczego ataku na turystów w Peru. Nie mija wiele czasu, kiedy nieświadomie powiązany z tym zdarzeniem agent specjalny FBI, bada tajemniczą katastrofę samolotu w Minneapolis i dokonuje mrożącego krew w żyłach odkrycia. Równocześnie w Indiach, grupa naukowców odkrywa nieprawidłowości w odczytach sejsmicznych, a sprawdzając to osobiście, staje się świadkiem przerażającego zdarzenia. Tymczasem na małe chińskie miasteczko zostaje „przypadkowo” zrzucona bomba atomowa. Obok tych wszystkich tajemniczych zdarzeń w Waszyngtonie grupa naukowców otrzymuje paczkę z Peru, a w niej kokon, którego wiek datowany jest na dziesięć tysięcy lat. W najśmielszych przypuszczeniach nie byli przygotowani na to, co odkryją. Świat staje w obliczu potężnego zagrożenia…

 

DLA KOGO

To pozycja dla osób, które kochają się bać. Jeśli pająki wywołują w Was dzikie przerażenie albo po prostu nienawidzicie stanu, w którym towarzyszy Wam lęk, darujcie sobie tę książkę. Tutaj strachu i obrzydzenia jest sporo. Nigdy nie należałam do osób panicznie bojących się tych stworzeń, a mimo wszystko miewałam ciarki na plecach. To zdecydowanie pozycja dla fanów gatunku.

 

 

PODSUMOWANIE

„Wyklucie” to dobra pozycja rozrywkowa. Znakomita alternatywa dla osób, które nie przepadają za romantycznymi, lekkimi historiami z happy endem, a chciałyby przeczytać coś niezobowiązującego, co jednocześnie wywoła w nich silne emocje. Tych będziecie mieć pod dostatkiem. Jedyna rzecz, która dość mocno mnie irytowała, to „żonglowanie” bohaterami. Każdy rozdział poświęcony był innej postaci, co momentami wytrącało mnie z ciągłości historii i musiałam dość mocno się skupiać, by nie wybić się z rytmu i nie odłożyć książki. Jednak zabieg, który zaserwował nam autor, miał swój pokrętny sens, a całą książkę czytało mi się, choć przewrotnie to zabrzmi, zważając na gatunek, przyjemnie. Do teraz słyszę ten charakterystyczny szelest…

Polecam na letnie, leniwe wieczory. Ta książka skutecznie Was rozbudzi 🙂

 

Wasza Margot

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Insignis.

 

 

 

 

 

  • Lubię się baś, ale nie wiem czy tematyka pająków, by mi się spodobała 😉

    0