13020239_1194812200558480_1688646146_n
Kochani,
dawno tutaj nie zaglądałam. Przytłoczył mnie ogrom pracy, a że zawodowo zajmuję się pisaniem, brakowało mi już chęci i energii, by pisać jeszcze tutaj. Jednak cały czas byłam aktywna na moim instagramowym profilu, który jest tym podstawowym medium społecznościowym służącym do kontaktowania się z Wami, rozmawiania o książkach i polecania tych, które zrobiły na mnie pozytywne wrażenie 🙂
Ostatnio zostałam poproszona o przygotowanie czytelniczego podsumowania roku i stwierdziłam, że post taki będzie świetną okazją do powrotu na bloga, do czego od pewnego czasu się przygotowywałam 🙂
Muszę z przykrością stwierdzić, iż 2016 rok nie należał do wyjątkowo udanych pod względem wartościowych lektur. Przeczytałam 52. książki, co jest z pewnością najgorszym wynikiem od lat, a książki, które w padały mi w ręce pozostawiały wiele do życzenia. Jednak znalazły się wśród nich prawdziwe perełki, takie, które zapamiętam na zawsze i skutecznie zrekompensowały mi one bardzo średnie wrażenia po przeczytaniu pozostałych.
Przejdę więc do sedna. Oto przed Wami…
CZYTELNICZE PODSUMOWANIE ROKU 2016
Utworzyłam ranking 10. książek, które zdecydowanie warto przeczytać, zaś pierwsza trójka to prawdziwy majstersztyk – pozycje absolutnie fantastyczne, które, nawet gdybym brała pod uwagę ostatnie dwa, trzy czytelnicze lata, z pewnością zachowałyby miejsca na podium. Tak więc, po kolei:
10. „Jak przestać się martwić i zacząć żyć” – Dale Carnegie, Wydawnictwo Studio Emka
Mimo że w zasadzie nie czytam poradników, ta kultowa pozycja wpadła mi w ręce w 2016 roku i zapewne pozostanie w nich na zawsze. Mały format zaś sprawia, że zawszę mam ją przy sobie. Nie żartuję 🙂
9. „Kolonia Marusia” – Sylwia Zientek, Wydawnictwo W.A.B.
To pozycja, która dołączyła do rankingu rzutem na taśmę, ponieważ skończyłam ją czytać raptem dzisiaj, jednak nie mogłam sobie wyobrazić lepszego zwieńczenia roku. To niezwykle przejmująca historia rzezi na Wołyniu, której trauma prześladuje kolejne pokolenia kobiet, odbijając swe piętno na ich wzajemnych relacjach.
Uwaga: autorka opisuje swoje własne doświadczenia i emocje, związane z jej relacją z matką. Będzie bolało.
8. „Idealna” Magdalena Stachula, Wydawnictwo Znak
Książka hit. Książka wyzwanie, które podjęłam za namową wydawnictwa. Przegrałam z kretesem. W razie, gdyby nie przypadła mi do gustu, w ramach rekompensaty za stracony czas, miałam otrzymać od wydawnictwa czekoladę. Pochłonęłam ją w dwa dni. A czekoladę… i tak dostałam 🙂 Za to właśnie kocham wydawnictwo Znak i nie jest to żadna reklama. Po prostu ich książki rzadko zawodzą, a ta jest wyjątkowa 🙂  Świetny debiut!
7. „Nic zwyczajnego” – Michał Rusinek, Wydawnictwo Literackie
Co tu dużo pisać? Pozycja absolutnie wspaniała. Nie może być inaczej, kiedy za główną bohaterkę posłużyła sama Wisława Szymborska, a relacje z tą niebanalną postacią obserwował i opisał jej własny „sekretarz” (jak zwykła go nazywać W.S), Michał Rusinek. Wylałam przy tej książce morze łez. Ze wzruszenia… i ze śmiechu!
6. „Zanim się pojawiłeś” – Jojo Moyes, Wydawnictwo Świat Książki
„Zanim się pojawiłeś” autorstwa Jojo Moyes – tytuł, który zna chyba każdy, absolutny przebój czytelniczy i kinowy 2016 roku. Nie zwykłam czytać tego typu powieści, jednak nie przeczę, że ta książka ze względu na Wasze zachwyty, długo mnie kusiła. I jak prawdziwy mol książkowy, w końcu uległam. Nie żałuję. I choć kontynuacja „Kiedy odszedłeś” nie budziła aż tak intensywnych emocji, również gorąco polecam jej lekturę.
5. „Księga Diny” – Herbjorg Wassmo, Wydawnictwo Smak Słowa
Klasyka powieści skandynawskiej. Główna bohaterka: silna, tajemnicza, niemalże mistyczna. Dina. To zdecydowanie pozycja dla koneserów prozy wyjątkowej, niebanalnej i niełatwej. Tak bardzo warta przeczytania. Zatrzymajcie się przy niej w księgarni na dłużej. Uwaga: na początku 2017 roku premierę będzie miała jej kontynuacja. Nie mogę się doczekać!
4. „Cień góry” – Gregory David Roberts, Wydawnictwo Marginesy
Monumentalna powieść, która podzieliła fanów „Shantaram” – Drodzy Państwo, oto jego kontynuacja, czyli „Cień góry”. Mnie absolutnie podbiła. Czas spędzony z nią okazał się cudowną przygodą. Kocham, kocham, kocham!
3. „Paryż” – Edward Rutherfurd, Wydawnictwo Czarna Owca
Zarówno ta pozycja, jak i następna, zajęły ex aequo 2. miejsce. Nie byłam w stanie między nimi wybrać tej, która podobała mi się bardziej. Choć są to powieści o całkowicie innej tematyce, jednakowo wywróciły moje czytelnicze życie do góry nogami. „Paryż” sprawił, że choroba, która dopadła mnie na początku roku była czystą przyjemnością! :-))
2. „Małe życie” – Hanya Yanagihara, Wydawnictwo W.A.B.
O tej pozycji powiedziano i napisano już tak dużo, że jakiekolwiek słowa są tutaj zbędne. Po prostu nie można jej nie przeczytać. Jednak ostrożnie – po niej Wasze czytelnicze życie już nigdy nie będzie takie samo…
1. „Opowieść o miłości i mroku” – Amos Oz, Wydawnictwo Rebis
Mój numer 1. Absolutnie wspaniała powieść Amosa Oza, która stanowi klucz do zrozumienia całej twórczości tego wybitnego izraelskiego autora, wymienianego rok rocznie wśród kandydatów do Literackiej Nagrody Nobla. Jednak jest to pozycja, która potrzebuje poświecenia jej osobnej recenzji, do której naprawdę się przyłożę. Nie mogę poprzestać na lakonicznym komentarzu. Po prostu nie mogę.
Koniecznie zwróćcie na nią uwagę w przyszłym roku!
Mam nadzieję, że dzięki moim sugestiom skusicie się na którąś z wymienionych wyżej książek 🙂
To gwarancja wyjątkowych przeżyć, zapewniam 🙂

A tymczasem, moi Drodzy, dziękuję za kolejny wspólny rok ♥

Życzę Wam w nadchodzącym 2017 samych czytelniczych perełek ♥♥♥
Wasza Margot