13162209_1208326132540420_476296531_n
Witajcie Kochani!
Właśnie wróciłam z poczty i pędzę do Was z unboxingiem! Myślałam, że ten cykl nie będzie się u mnie pojawiał z powodu bana na zakup książek, jaki na siebie nałożyłam, ale na szczęście mogę liczyć na innych 🙂
Nareszcie w moje ręce trafiły długo wyczekiwane cudeńka. Przyznaję, że na każdej z tych książek bardzo mi zależało. Każda całkowicie inna od kolejnej, zupełnie różne gatunki, ale każdy z nich bardzo mi bliski.

A co było w paczkach?Tak prezentuje się stosik.

Jakiś czas temu, nie byle kto, bo lekarz przy okazji jakiejś wizyty, polecił mi gorąco zagłębienie się w tematykę „mindfulness”, czyli treningu uważności. Tak też zrobiłam. Tematykę tę możecie kojarzyć, bo jest obecnie bardzo popularna. Nie będę Wam omawiała dokładnie tego zagadnienia, bo być może nie każdego to interesuje. W prostych słowach – „mindfulness” to trening umysłu, który pomaga w zrozumieniu, że życie w harmonii z samym sobą i dobre samopoczucie wpływa na nasze codzienne działania i pomaga choćby w pokonywaniu przeciwności losu. To tak naukowo, a po ludzku: jest to trening, który pomaga nam się zatrzymać i żyć tu i teraz, skupić się na tym, co jest naprawdę ważne.
Wiem, jak to może brzmieć – kolejne banialuki. Ale jeśli czasami nie dajecie już rady, przytłacza Was tempo życia, nadmiar obowiązków – zerknijcie do tej książeczki 🙂 Nie pożałujecie!
Wiecie, że sceptycznie podchodzę do wszelkich poradników, ale trening „mindfulness” mnie naprawdę przekonuje.
Poniżej „Dziennik uważności” i słodka kolorowanka z dołączonymi do niej kredkami. Kolorować można dosłownie wszędzie! 🙂
Za książki dziękuję Wydawnictwu Insignis.
Kolejna pozycja to przesyłka od przemiłej osoby, pani Renaty Wrony, trenerki rozwoju osobistego, coacha ACC ICF, PR managerki i właścicielki Prime Image.
Kobieta – instytucja! 🙂 Jak wiecie, niesamowicie mnie takie osoby inspirują i bardzo się ucieszyłam, na wieść, że książka już do mnie jedzie. Jestem tej pozycji naprawdę ciekawa. Niebawem się za nią zabiorę i oczywiście dam Wam znać, co o niej sądzę.Za książkę jeszcze raz dziękuję pani Renacie Wronie.

I na koniec coś, co Tygryski lubią najbardziej.KRYMINAŁ! Rasowy kryminał szwedzkiej mistrzyni tego gatunku – „Porcelanowy konik”. Bohaterką cyklu kryminałów autorstwa Helen Tursten jest inspektor Irene Huss, a same kryminały są w Szwecji popularne do tego stopnia, że na ich postawie nakręcono świetny serial kryminalny. Oj, jak ja się z tej książki cieszę – nie macie pojęcia! 🙂

Za „Porcelanowego konika” dziękuję Wydawnictwu Replika.
Tak więc o plany czytelnicze nie muszę się martwić przez dłuższy czas 🙂

Wszystkie książki oczywiście Wam zrecenzuję.Ściskam mocno i do następnego!

Wasza Margot