210. „Masz wiadomość” – Agata Przybyłek

210. „Masz wiadomość” – Agata Przybyłek

„Masz wiadomość”

Autor: Agata Przybyłek
Gatunek: powieść obyczajowa/romans
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 366
Okładka: miękka
Cena rynkowa: 39,90 zł
Ocena: 9/10

 

 

Kiedy w listopadzie ubiegłego roku ukazał się na Audioteka.com audiobook „Masz wiadomość”, najnowsza historia autorstwa mojej ukochanej Agaty Przybyłek, zamarłam. Oczywiście, czym prędzej go przesłuchałam. I od tego czasu czekałam z utęsknieniem jej wersję papierową (byłam pewna, że to tylko kwestia czasu”), na moment, w którym postawię ją na półkę. Dlaczego? Czy nie wystarczyło mi przesłuchanie książki? Otóż, nie. Nie, ponieważ żadna powieść Agaty nie była mi tak bliska, jak właśnie historia Julii i Adama.

I pozwólcie, że wyjaśnię Wam teraz, dlaczego tak się stało.

 

* * *

 

POSTACI

Julia – studentka filologii angielskiej, porzucona narzeczona.

Adam – chłopak poznany na jednym z portali randkowych.

Alicja – przyjaciółka głównej bohaterki.

Norbert – były narzeczony, który porzucił Julię tuż przed ślubem.

 

FABUŁA

Kiedy po siedmiu latach pozornie szczęśliwego związku, Julia zostaje porzucona przez narzeczonego tuż przed samym ślubem, załamuje się. Jej plany, marzenia rozprysnęły się niczym bańka mydlana. Przekonana, że nie jej przeznaczona jest romantyczna miłość, dom z ogrodem, ukochany mąż u boku i mały szkrab, biegający za psem po ogródku, odpuszcza sobie relacje z mężczyznami.

Od czego ma się jednak przyjaciół? Alicja namawia Julię na założenie profilu na jednym z popularnych portali randkowych. Mimo początkowego oporu, dziewczyna postanawia zaryzykować. Tak poznaje Adama, tajemniczego chłopaka ze Szczecina. Łączą ich podobne doświadczenia, rychło więc długie rozmowy o życiu przeradzają się we wzajemną fascynację, a wreszcie w uczucie.

Czas na kolejny krok: spotkanie w realnym życiu.

Czy ich uczucie sprosta wzajemnym oczekiwaniom? Czy okaże się tym prawdziwym, czy może kolejną drwiną losu?

Przeczytajcie 🙂

 

 

DLA KOGO

Byłam bardzo ciekawa, jak wiele z moich instagramowych obserwatorek poznało swoją „drugą połówkę” właśnie w internecie. Zrobiłam ankietę i co się okazało? Otóż, grubo ponad trzydzieści procent z nich zakochało się na portalu randkowym, bądź na którymś z popularnych portali social media. Ten wynik świetnie obrazuje, jak popularny jest to sposób zawierania znajomości.

Biorąc pod uwagę fakt, że tak wiele z Was mogłoby się podpisać pod historią Julii i Adama, uważam, że „Masz wiadomość” jest lekturą obowiązkową dla każdego, kto choć raz szukał miłości w wirtualnym świecie 🙂 Mam ogromną nadzieję, że większość z nich zakończyła się happy endem.

Powieść polecam również miłośniczkom pióra Agaty Przybyłek – tej książki nie może zabraknąć w Waszej biblioteczce.

 

PODSUMOWANIE

Już na samym początku wspominałam Wam, że „Masz wiadomość” to najbliższa mojemu sercu powieść autorki. Zdradzę Wam teraz, że mojego obecnego partnera, z którym dzielę życie od prawie dziesięciu lat, również poznałam w sieci 🙂 Nie, nie było to świadome działanie, nie zarejestrowałam się na żadnym portalu randkowym. Przeznaczenie znalazło mnie w social mediach. Zabawne, prawda? Znak czasów. Nie zmienia to faktu, że doskonale znałam emocje, które towarzyszyły głównym bohaterom. Pierwsza rozmowa telefoniczna, pierwsze spotkanie – wspominam je ze wzruszeniem. Cudownie było więc przypomnieć sobie te wszystkie spojrzenia, drobne gesty, dyskretne uśmiechy, które dzieliłam z Julią i Adamem.

Oprócz emocjonalnej strony powieści, która tak mnie urzekła, dobrze było po prostu wrócić na „stare śmieci”. I jakkolwiek brzydko to brzmi, oznacza tylko (albo aż) tyle, że tak okrutnie stęskniłam się za piórem Agaty, jej wrażliwością, emocjonalnością. Ta powieść ukoiła moje serducho. Mogę więc w spokoju czekać na kolejne książki autorki, a zakładam, że jeszcze kilkukrotnie w tym roku wezmę je do rąk 🙂

A jeśli jeszcze, zupełnie niepotrzebnie, wahacie się, czy aby na pewno warto sięgnąć po „Masz wiadomość”, powinien przekonać Was fakt, że powieść ta jest mocno inspirowana autentycznymi przeżyciami autorki, a nic nie opowiada lepszych historii, niż samo życie.

Polecam przeogromnie!

 

 

Za możliwość przeczytania i przesłuchania powieści dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart