287. „Rok Zaćmienia” – Marta Knopik

287. „Rok Zaćmienia” – Marta Knopik

 

 

„Rok Zaćmienia”

 

Autorka: Marta Knopik
Gatunek: powieść obyczajowa/fantastyka
Cykl: Czarne Miasto (tom 2)
Wydawnictwo: Lira
Okładka: twarda
Liczba stron: 346
Cena rynkowa: 44,99 zł
Premiera: 14.04.2021

Ocena: 8/10

 

 

To nie jest tak, że z niecierpliwością czeka się na wszystkie powieści autorów, którzy w jakiś sposób oczarowali nas swoją twórczością.

Czytamy, dajemy się chwilowo porwać, ale z czasem, wśród wysypu kolejnych premier, zapominamy i znajdujemy sobie kolejne pozycje, do których wzdychamy.

Istnieją jednak TE powieści zapadające nam w pamięć, które tatuują się w naszym sercu i bez których nasz czytelniczy świat byłby bardzo ubogi. Na historie tworzone przez ich autorów zawsze czekamy z bijącym sercem.

Z ekscytacji.

I z obawy, czy aby na pewno kolejna książka będzie równie dobra, czy po raz kolejny dostarczy nam emocji, których pragniemy najbardziej na świecie.

Takie odczucia towarzyszyły mi, kiedy usłyszałam o zbliżającej się premierze „Roku Zaćmienia” Marty Knopik. Jej ubiegłoroczne „Czarne Miasto” rozkochało mnie w sobie. Zostało jedną z najwspanialszych powieści, jakie dane mi było przeczytać w 2020 roku.

Czy „Rok Zaćmienia” utrzymał poziom?

A przede wszystkim – czy zachwycił mnie równie mocno jak pierwszy tom serii?

Przeczytajcie.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

John (Janek) Fox – prawnik z Chicago, szukający spadkobiercy klienta kancelarii.

Kazia – najważniejsza „żywicielka” Czarnego Miasta.

Burgundowe Wdowy – nie stroniące od trunków miłośniczki legend.

Bercik i Berta Buła oraz ich synowie – Bolek i Lolek oraz inni, co by nie mówić, osobliwi, bohaterowie.

 

FABUŁA

W Czarnym Mieście trwa aktualnie Rok Zaćmienia. Nieuchronna apokalipsa nadeszła. Zmierzch świata jest bliski.

Mimo baśniowego klimatu nad miastem wisi aura zniszczenia, wokół brud i wizja zbliżającego się wielkimi krokami niebezpieczeństwa.

Tymczasem, zupełnie nieoczekiwanie, niejaki John Fox, pochodzący z Chicago prawnik, przedstawiciel rodzinnej kancelarii, przybywa do Czarnego Miasta, by odnaleźć spadkobiercę klienta.

Mężczyzna nie domyśla się jeszcze, że w rezultacie przyjdzie mu zmierzyć się z samym sobą. I nie będzie to łatwa potyczka…

 

 

DLA KOGO

„Rok Zaćmienia” to podobnie jak i „Czarne Miasto” (poprzedni tom serii – spokojnie, utrzymywanie chronologii nie jest konieczne), powieść absolutnie wyjątkowa.

Poetycka. Piękna. Delikatna. I baśniowa.

O afirmacji życia. O akceptowaniu z pokorą tego, co szykuje dla nas los, ale i o głowach pełnych marzeń.

Nie jest to pozycja dla wszystkich. I oto jej największa wartość, ponieważ wszyscy zapewne wiemy, jak to jest z powieściami, które mają zadowolić wszystkich – rzadko zadowalają kogokolwiek. Tymczasem „Rok Zaćmienia” to historia dla koneserów wartościowych książek, niebanalnych, tych z wyższej półki, pobudzających wyobraźnię, zachwycających. To w końcu pozycja, którą cechuje wspaniały styl.

Jej się nie czyta. Ją się smakuje.

 

PODSUMOWANIE

Marta Knopik jest zjawiskiem.

Pojawiła się nagle, szturmem podbijając swoim „Czarnym Miastem” gusta najbardziej wymagających czytelników. 'Ochów' i 'achów' nie było końca. Sama dołączyłam do grona piejących z zachwytu. A było nad czym piać.

Oto nareszcie zostaliśmy literacko dopieszczeni, nasze oczekiwania zaspokojone, a apetyt zaostrzony.

Pragnęliśmy więcej.

Dziś w dłoni trzymam „Rok Zaćmienia”, drugi tom serii „Czarne Miasto” i choć z poprzednim tomem łączy go w zasadzie wyłącznie miejsce akcji, niewątpliwie czuć w nim charakterystyczne pióro Marty Knopik.

Czy najnowsza powieść autorki zachwyciła mnie równie mocno, co jej poprzedniczka? I tak, i nie. Przyznaję, „Czarne miasto” podobało mi się odrobinę bardziej, tyci, tyci. Nie zmienia to jednak faktu, że „Rok Zaćmienia” jest powieścią absolutnie wyborną.

Jej lektura ponownie była dla mnie prawdziwą ucztą literacką. Smakowałam ją, delektowałam się, dawkowałam sobie tę rozkosz. Podążałam sennie za baśniowym, magicznym klimatem miejsca akcji, wsłuchiwałam się w opowieści bohaterów. Odpoczywałam, bo choć książce tej należy się skupienie i uwaga, bije od niej spokój ukryty w pięknie prostoty.

Na szczególną uwagę zasługuje warsztat autorki, pierwszorzędny styl i znajomość śląskiego folkloru, legend i mitów – nadają one całej historii charakterystyczny „śląski” sznyt, za który w dużej mierze pokochałam te powieści.

Po raz kolejny Marta Knopik udowodniła swój talent. I o ile pierwszą powieścią nieco łatwiej jest przekonać do siebie zaciekawionych, spragnionych nowości czytelników, o tyle dopiero ta druga jest testem jakości.

Marta Knopik zdała go pierwszorzędnie.

Polecam ogromnie.

 

„Rok Zaćmienia” w świetnej promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Lira.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej.Rozgość się :)Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart