231. „Obserwatorka” – Alicja Sinicka

231. „Obserwatorka” – Alicja Sinicka

 

 

„Obserwatorka”

Autor: Alicja Sinicka
Gatunek: thriller
Wydawnictwo: Kobiece
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 392
Cena rynkowa: 39,90 zł

Ocena: 9/10

 

 

Rok 2020 jest dla mnie rokiem odkrywania zupełnie nowych nazwisk na polskim rynku wydawniczym.

Nie zrozumcie mnie źle – nigdy nie stroniłam od polskich pisarzy, wręcz przeciwnie, zawsze niezwykle ich ceniłam i to właśnie oni należeli do grona tych najulubieńszych. Jednak w tym roku znajomość polskich przedstawicieli moich ukochanych gatunków ma się tak dobrze, jak nigdy dotąd. Kiedy więc zapytacie mnie, czy polecam polskich autorów, czy warto ich czytać – najpierw wpadnę w szał, że jeszcze macie jakiekolwiek opory przed czytaniem ich (do licha, okupują listy bestsellerów!), a następnie zareklamuję Wam najszczerzej i najgoręcej, jak tylko jestem w stanie. A tak poważnie: nie, nie będę agresywna, ale proszę, CZYTAJMY POLSKICH AUTORÓW.

A jednym ze znakomitych przykładów tego, jak świetnie potrafią nas zaskakiwać polscy pisarze, jest Alicja Sinicka i jej najnowsza powieść, „Obserwatorka”.

Wiem, że akurat o Alicję  mogę być spokojna. Tę autorkę czytelniczki pokochały i z wypiekami na twarzy zaczytują się w jej powieściach. Dlatego z przyjemnością mogę Wam ogłosić, że oto popełniła ona najlepszą książkę w swoim dorobku, a ja z dumą mogę jej patronować.

Pozwólcie więc, że z radością Wam o niej opowiem.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Arkadiusz Milski – chłopak z dobrego domu, dawna miłość i przyjaciela z dzieciństwa Izy.

Iza – główna bohaterka, narratorka, dziewczyna „z patologii”. Po latach, w dramatycznych okolicznościach spotyka swojego dawnego przyjaciela, Arka.

 

FABUŁA

Arek i Iza to para przyjaciół z dzieciństwa. On wychuchany chłopak z szanowanej rodziny, inteligentny, mający przed sobą doskonałą przyszłość. Ona to dziewczyna z patologicznego środowiska, nad którą psychicznie i fizycznie znęca się ojciec alkoholik. Tych dwoje nie miało prawa się poznać. A jednak los skrzyżował ich drogi. Jak się okazało, nie tylko w dzieciństwie.

Kiedy kilkanaście lat później pobita Iza trafia na izbę przyjęć oławskiego szpitala, pacjentka trafia pod opiekę doktora Arkadiusza Milskiego. „Jej” Arka. Mężczyzna szybko rozpoznaje w kobiecie dawną znajomą. Jak można  przewidzieć, nieoczekiwane spotkanie po latach skutkuje romansem. To właśnie przy Izie Arek chce na nowo ułożyć sobie życie po dramatycznej stracie długoletniej partnerki.

Związek kwitnie. Do czasu.

W życiu kobiety pojawia się tajemnicza postać. Stalker, który wysyła jej anonimowe, złowrogie wiadomości na Facebooku. I białe róże pozostawione pod drzwiami… Takie same, które przed śmiercią otrzymała była partnerka Arka…

Ktoś czai się się w ciemnościach i nie spocznie, póki nie wyrówna rachunku…

Przeczytajcie.

A tymczasem… Lepiej zasłaniajcie okna po zmroku. Nawet jeśli nie macie nic do ukrycia.

 

 

DLA KOGO

„Obserwatorka” to pozycja obowiązkowa dla miłośników gatunku domestic-noir, czyli damsko-męskiej gry w zemstę, kobiecego odwetu za przemoc, nadużycia. To teraz najpopularniejszy rodzaj thrillera psychologicznego, który wśród czytelniczek bije rekordy popularności. Mówi się nawet, że to kobiety stworzyły domestic-noir, chcąc zademonstrować swoją wściekłość, sprzeciw wobec krzywdom im wyrządzanym.

Jeśli więc kochacie mroczne klimaty, gęstą atmosferę, tajemnice z przeszłości, jeśli thriller psychologiczny jest tym gatunkiem, po który sięgacie z przyjemnością, „Obserwatorka” jest historią, której szukacie.

 

PODSUMOWANIE

„Obserwatorka” to gatunkowy majstersztyk. Nie byłam w stanie odłożyć tej książki nawet na moment, co w rezultacie poskutkowało tym, że… przeczytałam ją za pierwszym podejściem. Uwierzcie, to mi się nie zdarza. Rzadko jestem w stanie bez choć krótkiej przerwy pochłonąć książkę na jeden raz. A i tak musi mnie dana historia naprawdę porwać, bym faktycznie poświęciła jej cały swój wolny czas. Mam go naprawdę mało.

„Obserwatorką” moje naturalne potrzeby fizjologiczne przestały istnieć. Zapomniałam o oddychaniu, o jedzeniu, piciu. Liczyła się tylko historia Izy i Arka. Nie pamiętam, kiedy ostatnio przeczytałam tak niesamowity, angażujący, perfekcyjny wręcz thriller. Tu wszystko jest dopracowane: budowanie napięcia, klimat, postaci, fabuła. Miałam maleńkie, maluteńkie wręcz zastrzeżenie do zbyt szybkiego zakończenia, ale ja jestem specyficznym typem czytelnika, który lubi, kiedy ono trwa bez końca (tak, jestem w stosunku do siebie  trochę sarkastyczna), a przyznacie, że jest to dość niespotykane upodobanie.

Podsumowując: Alicja Sinicka weszła „Obserwatorką” na wyższy poziom swoich pisarskich umiejętności. Najwyższy. Jestem jej najnowszą powieścią absolutnie zachwycona. Dzięki Wydawnictwu Kobiecemu mogłam już jakiś czas temu zapoznać się z twórczością autorki, powoli wręcz staję się jej znawczynią! 🙂 Mogę więc z ręką na sercu obiecać Wam, że jeśli tylko sięgniecie po historię Izy i Arka, przepadniecie i pokochacie powieści Alicji Sinickiej. Macie moje słowo.

A tymczasem z drżeniem serca czekam na kolejną historię, która wyjdzie spod pióra pisarki. Już wiem, że będzie to prawdziwa gatunkowa uczta.

 

„Obserwatorkę” w świetnej promocji kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję AutorceWydawnictwu Kobiecemu.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart