293. „Beach Read” – Emily Henry

293. „Beach Read” – Emily Henry

 

 

„Beach Read”

 

Autorka: Emily Henry
Gatunek: romans
Tytuł oryginalny: Beach Read
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 438
Cena rynkowa: 39,90 zł
PREMIERA: 02.06.2021

Ocena: 8/10

 

 

 

Kocham wakacyjne powieści.

Szczerze. Naprawdę, nie żartuję. Czekam na nie calutki rok.

Kiedy ekstremalne temperatury dają w kość, lubię usiąść nad brzegiem jeziora, ze szklanką lemoniady w ręce i chłodzić się letnim wietrzykiem… nawet, jeśli robię to wyłącznie na łamach książkowych kart.

Lato to okres w roku, w którym robię się ślamazarna, rozkojarzona. Nie dla mnie ogrom pracy (wszechświecie, dzięki Ci za sezon ogórkowy!), nie dla mnie wybitne powieści rozkładające na czynniki pierwsze ludzkie jestestwo.

Dla mnie natomiast lekkie, urocze i niezwykle przyjemne historie, rozgrywające się na łonie natury, w wakacyjnych kurortach czy domkach nad jeziorem, jak ma to miejsce w przypadku cudownej, bestsellerowej historii „Beach Read”, autorstwa Emily Henry, cenionej amerykańskiej nauczycielki kreatywnego pisania.

Popełniła ona powieść, która, mimo że zalicza się do romansów (na myśl o których włos jeży mi się na głowie), nie tylko zdołała mnie do siebie przekonać, ale wręcz mnie urzekła!

„Beach Read” to mój wakacyjny patronat, o promowaniu którego decyzję podjęłam po dwudziestu stronach lektury – wiedziałam, że takie romantyczne historie chcę czytać.

A teraz pozwólcie, że opowiem Wam o niej nieco więcej.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

January Andrews – pisarka z blokadą twórczą, która przyjeżdża do domku nad jeziora, by skupić się na napisaniu powieści.

Augustus (Gus) Everett – popularny pisarz, rywal January z czasów studenckich.

Shadi – najlepsza przyjaciółka January.

Pat i Maggie – właścicielki kawiarni i organizatorki Klubu Książki Trzy Kolory i Rosjanin.

Anya – agentka wydawnicza.

 

FABUŁA

January Andrews to znana autorka powieści romantycznych. Co z tego, skoro mierzy się właśnie z szokiem przeżytym po śmierci ojca (bynajmniej nie z powodu tej śmierci właśnie), totalnym brakiem weny i… świecącym pustką kontem bankowym. Termin goni, agentka wydawnicza naciska, ona natomiast ma ochotę uciec jak najdalej.

Tym sposobem trafia do North Bears Shore, uroczej turystycznej mieścinki, do domku na jeziorem, a przyświeca jej jeden cel – napisać tę cholerną powieść, która pozwoli jej zapłacić rachunki.

Augustus Everett to rozchwytywany autor ambitnej literatury. Gardzi powieścią „kobiecą” i szczęśliwymi zakończeniami.
On też ucieka. Przed demonami z przeszłości.
Do pewnego małego miasteczka.

Tę dwójkę dzieli niemalże wszystko. Łączy niemoc twórcza. Podejmują więc ryzykowne wyzwanie – wymieniają się pomysłami na powieści. Wygrywa ten, kogo książka ukaże się pierwsza.

Zaczyna się wyścig z czasem.
I rodzi uczucie, które nie miało prawa zaistnieć.

 

 

DLA KOGO

„Beach Read” to najlepsza wakacyjna lektura: wprowadza w urlopowy klimat, orzeźwia niczym morska bryza, wciąga bez pamięci, bawi do łez, a na dodatek wzrusza niczym najpiękniejszą historia miłosna.

Dlatego też polecam tę powieść absolutnie każdej dziewczynie, która jest na tyle szalona, by swój wakacyjny wyjazd spędzić z nosem w książce. A poważnie – tę historię pokochasz bez względu na swoje czytelnicze gusta.

Przeurocza, niebanalna, romantyczna historia – nie tylko dla romantyczek.

 

PODSUMOWANIE

Jakie to było urocze!

Jakie rześkie i nowe.
Nie chodzi mi o sam wątek romantyczny, bo owszem, opierał się on na pewnych schematach. Mam na myśli pomysł na fabułę, kreację głównych bohaterów. Jak to się pysznie czytało!

Przede wszystkim, jak na wakacyjną powieść przystało – akcja rozgrywa się w cudownych plenerach – domki nad jeziorem w bajecznym, amerykańskim (istniejącym naprawdę) miasteczku turystycznym, to zdecydowanie destynacja, do której mam teraz ochotę przenieść się najbardziej.

Rozkoszna atmosfera małego miasteczka, spacery nad jeziorem, spotkania klubu książki, śniadania na tarasie z widokiem na… sąsiada – oto tło fascynującej romantycznej historii pisarki z blokadą twórczą i wziętego, bestsellerowego autora, jej największego rywala.

Muszę zaznaczyć, że choć jest to romans, w założeniu historia, która powinna być lekka i przyjemna, nie można odmówić autorce, Emily Henry, talentu. „Beach Read” to po prostu świetnie napisana, pięknie skonstruowana pozycja. Szukając informacji o autorce, natknęłam się na wzmiankę o prowadzeniu przez nią warsztatów twórczego pisania. Z przyjemnością udałabym się do niej na korepetycje. Marzę, by właśnie w tej sposób pisano powieści obyczajowe.

Kiedy otrzymałam propozycję patronowania tej książce, ogarnęło mnie złe przeczucie. Spodziewałam się, że raczej nic z tego nie wyjdzie. Nie, z romansem mi nie po drodze. Wszystko tylko nie to. Zabrałam się do lektury z lekkim dystansem, układając w głowie formułkę odmowy niezwykle miłej pani z Wydawnictwa Kobiecego.

Po dwudziestu stronach byłam kupiona. Wiedziałam już, że „Beach Read” jest moja.

To nie jest romans w klasycznym znaczeniu tego słowa. To słodko-gorzki zapis relacji między dwojgiem życiowych rozbitków, to opis pracy twórczej, a raczej odarcie z romantyzmu właśnie, obrazu pisarza niesionego przez magiczną wenę. To w końcu okraszona przezabawnym humorem poplątana wakacyjna lektura, bez której nie macie prawa wyjechać na urlop.

No i jedyny w swoim rodzaju Klub Książki Trzy Kolory i Rosjanin.

Jeszcze się zastanawiacie?

Polecam „Beach Read” z całego serca.

 

„Beach Read” w świetnej promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

 

Blog LADYMARGOT.PL po raz piąty z rzędu znalazł się w corocznym rankingu 100 NAJPOPULARNIEJSZYCH POLSKICH BLOGÓW, publikowanym przez SEE BLOGGERS

See Bloggers Ranking
Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej.Rozgość się :)Ściskam, M.

Comment (1)

  • Ach, nie przebrnęłam przez ten romans. Wysłuchałam 3/4 audiobooka i przerwałam 🙈

    Magda J.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart