279. „Kurier z Tivoli” – Wojciech Dutka

279. „Kurier z Tivoli” – Wojciech Dutka

 

 

„Kurier z Tivoli”

Autor: Wojciech Dutka
Cykl: Antoni Mokrzycki (tom 3)
Gatunek: powieść historyczna/sensacyjna
Wydawnictwo: Lira
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 506
Cena rynkowa: 42,99 zł

Ocena: 9/10

 

 

Jest!

Oto przed nami „Kurier z Tivoli”, trzeci i niestety ostatni tom trylogii o kurierze, hrabim Antonim Mokrzyckim, polskim Bondzie.

Jedna z moich najukochanych serii, dobiega końca.

Odwołanie do postaci agenta 007 nie należy do moich ulubionych, ponieważ osobiście uważam, że szanowny pan James mógłby naszemu Antoniemu czyścić płozy, niemniej to porównanie uważa się za komplement, dlatego i ja pozwoliłam sobie go tu przytoczyć.

Nie znajduję słów, które oddałyby moje uwielbienie do tego cyklu. Pomysł na fabułę, bohaterów drugoplanowych, a przede wszystkim kreacja głównego bohatera „spinającego” całą trylogię, wykraczają dalece poza moje oczekiwania.

Kiedy brałam do rąk pierwszy tom, „Kuriera z Toledo”, byłam zaintrygowana jak nigdy dotąd, bowiem podobne historie zdarzało mi się czytać w czasach nastoletnich i przepadałam za nimi. Od tamtej pory nie znalazłam lektury nawet odrobinę je przypominającej, choć szukałam z całym zaangażowaniem.

I nagle pojawił się hrabia Antoni Mokrzycki, powołany do życia przez Wojciecha Dutkę!

Teraz, choć robię to z niemałym smutkiem, opowiem Wam o ostatnim tomie serii, wdzięczna jednak, że doczekałam nareszcie tak genialnych powieści.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Hrabia Antoni Mokrzycki – polski dyplomata, szpieg pracujący dla polskiego wywiadu.

A także cały wachlarz równie fascynujących fikcyjnych, ale i autentycznych bohaterów, m.in. Jarosław Iwaszkiewicz czy Krzysztof Kamil Baczyński.

 

FABUŁA

Antoni Mokrzycki nie zwalnia.

Tym razem generał Anders wysyła naszego bohatera do Polski – jego kolejną misją jest powstrzymanie, skazanego z góry na porażkę, powstania przeciwko armii niemieckiej, a także kontynuowanie walki z wrogim wojskiem sowieckim.

Hrabia bierze udział w jednym z najbardziej krwawych wydarzeń w dziejach naszej historii, wydarzenia, które, jak twierdzi wielu, nie tylko nie miało najmniejszego sensu, ale było wręcz skazaniem młodości na pewną śmierć.

Niemal równocześnie przychodzi mu także zmierzyć się z komunistami z UB i NKWD.

Nie ma pojęcia, że śmierć czyha na niego tuż za rogiem…

 

 

DLA KOGO

„Kurier z Tivoli”, jak i cała seria o „polskim Bondzie”, czyli hrabim Antonim Mokrzyckim, to znakomita literatura rozrywkowa na najwyższym poziomie.

Nie tylko porywa, angażuje czytelnika za pośrednictwem znakomitej fabuły, ale przemyca między wierszami historyczne smaczki, obok których żaden miłośnik dobrej książki nie przejdzie obojętnie.

Za każdym razem, kiedy mam do czynienia z powieściami Wojciecha Dutki, zachwyca mnie znajomość realiów, w których autor umieszcza swoich bohaterów. Czuć ogromną pasję, z jaką podróżuje on po meandrach historii świata, historii Polski.

Jeśli smakujecie powieści sensacyjne, połączone z literaturą szpiegowską, historyczną, przy lekturze „Kuriera z Tivoli”, ale i całej trylogii, przepadnięcie z kretesem.

 

PODSUMOWANIE

Nie zawiodłam się.

A nawet więcej! Nie wiem, czy to właśnie „Kurier z Tivoli” nie stał się przypadkiem moim ukochanym tomem serii o Antonim Mokrzyckim.

A musicie wiedzieć, że bardzo trudno wybrać mi ten jeden jedyny – powieści trzymają bardzo wysoki poziom – ale być może ze względu na to, że na „Kuriera z Tivoli” czekałam z wyjątkowym napięciem i wiedziałam, że to już zwieńczenie cyklu, obdarzyłam tę historię wyjątkową estymą.

Krótko mówiąc: przepadłam.

Tym razem akcja ostatniego tomu fenomenalnej serii, rozgrywa się w Polsce podczas II wojny światowej. Być może tym stwierdzeniem wielu z Was podpadnę, ale czasy wojenne nie należą do mojego ulubionego okresu naszej rodzimej historii. Zbyt wiele w niej bólu, okrucieństwa. Zawsze niezwykle trudno czyta mi się o tych wydarzeniach.

Tymczasem, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, okazało się, że to właśnie tę część przeżywałam najmocniej, zaczytywałam się w niej do utraty tchu i myślałam o losach Mokrzyckiego jeszcze długo po położeniu się wieczorem do łóżka.

I dobrze wiem, kto stoi za moją bezsennością. To Wojciech Dutka, który tak wspaniale odmalował tło fabuły i powołał do życia tak absolutnie fascynujących bohaterów, że nie sposób było śledzić ich losów bez emocji. Fikcja mieszała się z faktami historycznymi, akcja powieści mknęła niczym błyskawica. I najlepsze! Coś, za co niezwykłe cenię autora: jest mistrzem w podsycaniu, a nawet zaognianiu budzących spór kwestii czy to społecznych, czy właśnie tych dotyczących historii Polski.

Kiedy powieść skłania mnie to rozważań, kiedy naciska mi na odcisk – czuję, że żyję!

Oto kawał znakomitej, wartościowej literatury. I tylko żal ogromny, że to już koniec.

Jestem jednak pewna, że Wojciech Dutka już szykuje dla nas coś nie mniej smakowitego.

Polecam z całego serca!

 

„Kuriera z Tivoli” w promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu Lira.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej.Rozgość się :)Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart