325. Telepata – Adrian Ksycki

325. Telepata – Adrian Ksycki

 

 

Tytuł: „Telepata”

 

Autor: Adrian Ksycki
Gatunek: kryminał/thriller
Wydawnictwo: Czarna Owca
Okładka: miękka
Liczba stron: 432
Cena rynkowa: 39,99 zł
PREMIERA: 23.02.2022 r.

Ocena: 8/10

 

 

Nie ukrywam, że jestem totalną miłośniczką thrillerów i kryminałów.

To gatunki, w których zaczytuję się bez pamięci i, przyznaję, coraz trudniej jest im mnie zaskoczyć. A mimo wszystko wciąż po nie sięgam, pełna nadziei, że znajdę wśród nich perełkę, która sprawi, że poczuję te nieopisane emocje, które towarzyszyły mi podczas odkrywania twórczości Henninga Mankella, Simona Becketta czy ulubionego ostatnio Chrisa Cartera.

Perełki takie znalazłam także na naszym rodzinym rynku, choćby pod postacią Kasi Puzyńskiej, Roberta Małeckiego, Katarzyny Bondy, Przemysława Piotrowskiego. Możemy pochwalić się znakomitymi kryminalistykami, którzy z czasem zastąpili mi skandynawskich idoli.

Przez ostatnie lata zostałam kryminalnie dopieszczona (ależ to brzmi!), moje potrzeby zostały zaspokojone, dlatego też bez większych oczekiwań zabrałam się za powieść autora zupełnie mi nieznanego, a mianowicie Adriana Ksyckiego.

Choć przyznaję, jego „Telepata” zaintrygował mnie.

Już sam tytuł pozwolił mi domniemywać, że oto będę mieć do czynienia z bohaterem zupełnie nietuzinkowym.

Ha!
O, ja naiwna! Opuściłam gardę, uśpiłam zmysły i zostałam podbita przez…
NAJLEPSZY THRILLER KRYMINALNY, jaki przeczytałam od lat!

Co sprawiło, że „Telepata” tak mnie zachwycił?
Dowiecie się tego poniżej.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Michał Pakulski – zupełnie nietuzinkowy telepata, współpracujący z policją w przypadkach zaginięć ludzi.

 

FABUŁA

Z placu zabaw w Poznaniu bez śladu znika mała dziewczynka. Policja próbuje ustalić, czy dziecko zostało porwane, ale niespodziewanie, dowody doprowadzają śledczych do morderstwa sprzed lat. W tym czasie w mieście zaś dochodzi do kolejnego zaginięcia.

Bezsilna policja postanawia zaangażować w sprawę znanego jasnowidza. Jego pomoc może być jedyną szansą na rozwiązanie tajemniczej zbrodni sprzed lat i uratowanie zaginionych dzieci.

 

 

DLA KOGO

Cóż to był za kryminał!

Czegoś tak niesamowicie dobrego i nowatorskiego (a przecież wydawać by się mogło, że w literaturze kryminalnej było już wszystko) nie czytałam od bardzo dawna.

„Telepatę” przeogromnie polecam fanom gatunku – gwarantuję Wam, że czegoś podobnego jeszcze nie czytaliście. To absolutnie zaskakujący, nieoczywisty, a przy tym znakomicie napisany thriller kryminalny o arcyciekawej konstrukcji fabularnej.

Jestem pod ogromnym wrażeniem.

 

PODSUMOWANIE

„Telepata” to wybitny kryminał autorstwa debiutującego w Wydawnictwie Czarna Owca Adriana Ksyckiego.

Nie spodziewałam się, przyrzekam. Takie pozycje, jak ta, spotyka się ekstremalnie rzadko. Nie byłam więc przygotowana na to, że oto w moje ręce trafi taka kryminalna petarda. Od dziś poznańskie Jeżyce nie będą kojarzyły mi się z przezabawną Jeżycjadą Małgorzaty Musierowicz, a z misiem i tajemniczym zniknięciem dziecka, pierwszą kostką domina, która wywołała lawinę tragedii.

Powiedzieć, że jestem zachwycona, to w zasadzie nie powiedzieć nic. Użyję tu mało literackiego określenia, ale „Telepata” to jakiś absolutny obłęd. Thriller kryminalny w zasadzie bezbłędny, totalny, elektryzujący, czerpiący z tego, co we wspomnianym gatunku najlepsze, z mocnym psychologicznym sznytem. Ekstremalnie zaskakujący.

To również, a może przede wszystkim, pozycja o głębokiej traumie, o zawiłościach ludzkiego, niezwykle kruchego umysłu.
Pozycja piekielnie angażująca, może właśnie z racji niezwykłej tematyki.

Z ręką na sercu: czegoś tak wybitnie dobrego nie czytałam od lat. Jeśli więc kryminał to gatunek, po który wyjątkowo lubicie sięgać, a teraz potrzebujecie czegoś, co oderwie Was od rzeczywistości, czytajcie.

Czytajcie, moi Drodzy, i poznajcie autora, który wywróci rodzimy kryminalny rynek wydawniczy do góry nogami.

 

***

 

„Telepatę”, w świetnej cenie promocyjnej, kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu Czarna Owca.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej.Rozgość się :)Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart