#140. „WŁADCA CIEMNOŚCI” – Donato Carrisi
Ocena: 7/10
Gatunek: thriller
Autor: Donato Carrisi
Tytuł: Władca ciemności
Tytuł oryginalny: Il Maestro delle ombre
Wydawnictwo: Albatros
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
Cena rynkowa: 34,90 zł
Och, jak ja lubię tego typu powieści. I jak dawno już takich nie czytałam! Klimat rodem z bestsellerowych książek Dana Browna, dookoła zapierające dech zabytki Rzymu, a wszystko to skąpane jedynie w świetle złowrogiego księżyca, gdyż „wieczne miasto” – wbrew apelowi papieża Leona X, by Rzym nigdy, ale to nigdy nie spowiły ciemności, bowiem zwiastować to będzie nadejście najgorszego – ogarnął mrok.
Bardzo czekałam na tę powieść, choć jest to moje pierwsze spotkanie z, jak się okazało, kochanym przez Was włoskim autorem, Donato Carrisi. Przeczuwałam jednak, że może to być coś, czego w czytanych powieściach od dawna mi brakuje. Kto zna Browna, ten wie.
Tak więc, nie przedłużając, opowiem Wam trochę o „Władcy ciemności”.
***
POSTACI
Marcus – penitencjariusz, „łowca cieni”, posiadający umiejętność rozpoznawania wszelkich odchyleń występujących na miejscu zbrodni.
Sandra – młoda policjantka, wdowa, której drogi zawodowe (i nie tylko) krzyżują się z działaniami Marcusa.
FABUŁA
Rzym nie może „nigdy, nigdy, nigdy” pogrążyć się w ciemności…
To fragment bulli ogłoszonej na dziewięć dni przed własną śmiercią przez papieża Leona X w roku 1521. W nocnych godzinach ulice, kościoły i pałace miały zawsze pozostawać oświetlone. Tak też, mimo wszelkich przeciwności zgotowanych Rzymowi przez historię, się stało. Rzym nigdy nie zgasł. Do teraz.
Nagła i gwałtowna ulewa powoduje awarię elektrowni i paraliżuje cały Rzym. Wobec zaistniałej sytuacji, władze miasta zarządzają dwudziestoczterogodzinną przerwę w dostawie prądu. Nie działają telefony, alarmy, najpotrzebniejszy sprzęt, bez którego ludzkość nie może się już obyć. Zaś pod osłoną nocy miasto ogarnia szaleństwo. Rabunki, gwałty, trup ściele się gęsto. Z ludzi wychodzi ich głęboko skrywane, mroczne oblicze. Podejrzana i skandaliczna śmierć jednego z czołowych kościelnych prominentów, sprowadza na miejsce zdarzenia Marcusa, księdza, człowieka od zadań „specjalnych”, który nauczony jest rozpoznawania wszelkich anomalii na miejscu zbrodni. Jednak w podejrzanych i niezrozumiałych okolicznościach, mężczyzna utracił swój najcenniejszy dar – pamięć. Cudem uniknął śmierci w Tullianum (najstarszym więzieniu starożytnego Rzymu). Obudził się w ciemnościach obolały, nagi, z kluczem… w żołądku. Skąd się tam wziął? I co oznacza tajemnicza kartka, którą odnajduje w jednym z pomieszczeń, na której jego własnym pismem napisano:
„Znajdź Tobiego Frai”…
DLA KOGO
Na pewno dla wielbicieli twórczości Dana Browna i autorów tworzących powieści w podobnym stylu. Dla miłośników historii, w których akcja pędzi od pierwszej do ostatniej stron, a zakończenie całkowicie zmienia bieg myśli. A przede wszystkich na fanów twórczości Donato Carrisi i jego niezwykłego bohatera, Marcusa.
PODSUMOWANIE
„Władcę ciemności” połknęłam. Powieść czytało mi się świetnie, choć podczas lektury miałam nieodparte wrażenie, jakbym dołączyła do paczki dobrze znających się przyjaciół i z dozą nieśmiałości przedstawiała się wszystkim po kolei. Odrobinę odczułam, iż jest to kolejna część z cyklu, jednak to wrażenie nie dało mi się we znaki, ponieważ autor dosyć szybko wdraża nas w fabułę i tłumaczy, kto jest kim. Żałowałam jednak, że serię zaczynam od końca i tak dużo przegapiłam. Czym prędzej nadrobię poprzednie części, które zresztą uchodzą za wyśmienite. Natomiast Wam, moi Drodzy, bardzo polecam najnowszą powieść rozchwytywanego włoskiego pisarza. Ten mroczny, klaustrofobiczny klimat (spora część fabuły rozgrywa się w podziemiach Rzymu), zabytki, gdzie tylko sięgnąć okiem, no, a przede wszystkim akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Gotowy scenariusz na film 🙂
Za możliwość zapoznania się z powieścią dziękuję Wydawnictwu Albatros.
Blog LADYMARGOT.PL po raz piąty z rzędu znalazł się w corocznym rankingu 100 NAJPOPULARNIEJSZYCH POLSKICH BLOGÓW, publikowanym przez SEE BLOGGERS

Klimat i książka to cos dla mnie 🙂
Niestety nie znam twórczości tego autora ;( Opis fabuły mnie zachwycił 😉 Koniecznie muszę się z tą książką zapoznać.
A jeśli chodzi o powieści Dana Browna to uwielbiam je <3