168. „Miłość i inne nieszczęścia” – Agata Przybyłek

 

„Miłość i inne nieszczęścia”

Autor: Agata Przybyłek
Seria: Miłość i inne szaleństwa (tom 4)
Gatunek: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 368
Cena rynkowa: 36,90 zł
Ocena: 8/10

 

 

Nie ma chyba autorki, do której czułabym taki sentyment, jak do Agaty Przybyłek. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że mój czytelniczy rok należy właśnie do niej, bowiem jej książki towarzyszą mi w zasadzie od pierwszego tygodnia stycznia 🙂

I ledwo zaczęłam moją przygodę z cudownymi historiami wyczarowywanymi przez autorkę, a oto przyszedł czas na pożegnanie. Na szczęście nie z twórczością Agaty, a jedynie (choć dla mnie „aż”) z serią o czterech siostrach, serią, od której pokochałam pióro tej bestsellerowej pisarki. Cykl „Miłość i inne szaleństwa” dobiega końca, ale jak wiadomo, każdy koniec zwiastuje nowy początek, a ja z pewnych źródeł wiem, że coś nowego już się tworzy 🙂

Tymczasem pora na podsumowanie wrażeń towarzyszących mi podczas lektury powieści „Miłość i inne nieszczęścia” 🙂

 

* * *

 

POSTACI

Małgosia – bohaterka najnowszej części perypetii czterech sióstr.

Sabina – zwariowana mamuśka, kochająca swoje córki nad życie i w jej mniemaniu (i wyłącznie jej), robiąca dla nich wszystko, co najlepsze.

 

FABUŁA

Kiedy już wydawało się, że Sabina nareszcie niejedno zrozumiała, uspokoiła się i pozwoliła córkom żyć własnym życiem, ta postanowiła nas zaskoczyć, jak nigdy dotąd. A zrobiła przy pomocy jednej z nich właśnie. I uczyniła to z impetem, na jaki stać tylko ją.

Małgosia to najstarsza z sióstr, ustatkowana, żona Wojtka i matka dwóch córeczek, kobieta przedsiębiorcza prowadząca swoją firmę (biznes wyjątkowy, bo plantację lawendy), a przede wszystkim kobieta szczęśliwa i spełniona. Niespodziewanie jednak na jej idealnym życiu pojawia się rysa. Wojtek ulega wypadkowi. Szczęście w nieszczęściu – wypadek okazuje się niegroźny, jednak mężczyzna musi zostać w szpitalu, a tym samym wszystkim obowiązkom musi stawić czoła Gosia. I tutaj rolę dla siebie upatruje nadopiekuńcza mamusia, gwiazda całej serii, Sabinka, która w wypadku mężczyzny widzi nareszcie szansę na wdrożenie w życie planu znalezienia córce… odpowiedniego kandydata na męża. Nie wierzycie, że tak można? W takim razie nie znacie jeszcze Sabiny 😀 Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych! Tymczasem, im dalej w las, tym ciemniej. Na wierzch wychodzą nieznane fakty z życia Wojtka. Czy w takim razie dzielnej mamusi uda się doprowadzić swój niecny plan do końca? Po prostu musicie przeczytać 😀

 

 

DLA KOGO

Nie może być inaczej. „Miłość i inne nieszczęścia” to pozycja obowiązkowa dla miłośniczek twórczości Agaty Przybyłek, ale także dla fanek powieści obyczajowych z mocno komediowym zacięciem. Parskanie śmiechem to nieodłączny element towarzyszący lekturze nie tylko tej powieści, ale i całej serii. W dorobku autorki znajdziecie powieści typowo kobiece, te melancholijne, sentymentalne, romantyczne, ale i te niezwykle zabawne, jak cykl o czterech siostrach i ich zwariowanej matce, która nie zna granic w uatrakcyjnianiu życia sobie i córkom.

Jeśli szukacie mocno rozrywkowej powieści, uroczej i zabawnej, z lekkim wątkiem kryminalnym, która wciągnie Was bez opamiętania – ta książka jest dla Was. Jak i cała seria 🙂

 

PODSUMOWANIE

Tak mi smutno, że to już koniec. Wiem, że autorka szykuje dla swoich czytelników nową serię, że nie pozwoli nam długo na siebie czekać, jednak mimo wszystko tak przywiązałam się do tych zwariowanych osobowości, że aż uroniłam łzę po przewróceniu ostatniej strony.

„Miłość i inne nieszczęścia” to powieść, która nie pozwala ani przez moment się sobą znudzić. Jest akcja, jest i kawał dobrego humoru, no a przede wszystkim wyjątkowe postaci, które mimo swoich niełatwych charakterków (wiadomo, o kogo chodzi :D), sprawiają, że tracimy dla nich głowę. Jak to w życiu bywa, zawsze zapamiętujemy osoby, które mocno dały nam do wiwatu.

Twórczość Agaty Przybyłek jest niezwykle optymistyczna ciepła, urocza. Każda z nas potrzebuje takiego czytelniczego balsamu na serducho. Pozostaje mi więc ogromnie podziękować autorce za cudowny czas, jaki spędziłam podczas lektury serii 🙂 I cóż mogę powiedzieć? Czekam na więcej 🙂

Serdecznie polecam!

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję AutorceWydawnictwu Czwarta Strona.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart