196. „Zabójstwo na cztery ręce czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie” – Karolina Morawiecka

196. „Zabójstwo na cztery ręce czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie” – Karolina Morawiecka

 

 

„Zabójstwo na cztery ręce czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)”

Autor: Karolina Morawiecka
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Lira
Liczba stron: 288
Okładka: miękka
Cena rynkowa: 29,99 zł
Ocena: 8/10

 

 

Premiera nowej powieści autorstwa Karoliny Morawieckiej, to moje małe święto, lepiej więc będzie, jeśli już na samym wstępie zaznaczę: nie będzie to recenzja obiektywna. Przepraszam Was, moi Drodzy, ale nie istnieje chyba postać literacka, do której miałabym tak ogromną słabość, jak do Karoliny Morawieckiej (tak, tak, nazywa się tak samo jak autorka, co jest, moim zdaniem, genialnym posunięciem pisarki), wdowy po aptekarzu ze Skały.

Dwie poprzednie powieści z serii przeczytałam już jakiś czas temu. Po lekturze natychmiast zaobserwowałam profil autorki na Facebooku i codziennie na niego zaglądałam w poszukiwaniu nowych informacji dotyczących… kolejnej kryminalnej zagadki rozwiązanej przez Jane Marple z Wielmoży.

I nareszcie! Doczekałam się.

Pora na „Zabójstwo na cztery ręce czyli klasyczną powieść kryminalną o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)”.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Karolina Morawiecka – wdowa po aptekarzu, detektywka amatorka (co nie przeszkadza jej zupełnie w byciu wybitną w swoim „fachu”), Jane Marple z Wielmoży, Herkules Poirot z otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego.

Siostra Tomasza – zakonnica feministka, prawa ręka Karoliny.

Trufla – ponad pięćdziesięciokilogramowa dożyca de Bordeaux, towarzyszka codzienności Karoliny.

I jeszcze Józio Kurka, o którym nie sposób nie wspomnieć. Dlaczego? Przekonajcie się sami 🙂

 

FABUŁA

Na weselu młodszego aspiranta, Rafała Batorego i mieszkanki Wielmoży, Aliny Stachowiak, dochodzi do zabójstwa. Cóż za szczęście, że zaproszone na uroczystość zostały także wdowa po aptekarzu, Karolina Morawiecka i siostra Tomasza – znawczynie kryminałów, które na swoim koncie mają rozwiązanie już dwóch spraw zagadkowych morderstw. Nie tracąc więc czasu, przystępują do prywatnego śledztwa, które ujawnić ma, kto z gości zaproszonych na wesele miał motyw, a które nade wszystko odpowiedzieć na odwieczne pytanie: KTO ZABIŁ?

 

 

DLA KOGO

„Zabójstwo na cztery ręce czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)” to powieść obowiązkowa dla miłośników retro kryminałów, szczególnie tych autorstwa Agathy Christie czy nieco współcześniejszej, naszej rodzimej Joanny Chmielewskiej.

To nie tylko klasyczny kryminał ze świetnie wykreowaną główną bohaterką, ale także przezabawna powieść naprawdę świetnie napisana przepięknym językiem literackim. Lekki kryminał powstały z dbałością o jego wartość literacką? To w ogóle możliwe? Zdecydowanie tak, a zadbała o to Karolina Morawiecka – autorka.

 

PODSUMOWANIE 

Kolejna świetna część cyklu! Bawiłam się znakomicie, zaś Karolinę (i jedną, i drugą) pokochałam jeszcze mocniej, co wydawało mi się już niemożliwe, zważając na fakt, że poprzednie powieści absolutnie podbiły moje serce.

„Zabójstwo na cztery ręce czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)” to znakomita alternatywa dla współczesnych krwawych kryminałów, której (po przeczytaniu chyba wszystkich pozycji Agathy Christie) poszukiwałam od dawna. Kocham kryminały, ale momentami przytłacza mnie ich brutalność. Karolina Morawiecka wypełniła lukę w mojej kryminalnej biblioteczce, wprowadzając do niej zabawną, rubaszną Karolinkę i zakonnicę feministkę ze wszystkimi ich dziwactwami i wcale niezabawnymi zbrodniami. A doprawiła to wszystko piękną estetyką języka, w jakim powieść jest pisana.

Cud, miód i orzeszki.

Już biegnę na profil autorki sprawdzać, czy nie pisze już przypadkiem kolejnej części 🙂

A Wam, moi Drodzy, polecam tę powieść, jak i całą serię, z głębi mojego serducha!

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Lira.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart