220. „Szczypta magii” – Michelle Harrison

220. „Szczypta magii” – Michelle Harrison

 

„Szczypta magii” (tom 1)

Autor: Michelle Harrison
Gatunek: literatura dziecięca
Wiek: 9-12 lat
Tytuł oryginalny: A Sprinkle of Sorcery
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 376
Okładka: twarda
Cena rynkowa: 39,90 zł

Ocena: 9/10

 

 

Co jakiś czas mam, dzięki temu, czym się na co dzień zajmuję, mam przyjemność sięgać po… książki dla dzieci. Nie dość, że jestem całkowicie usprawiedliwiona (no hej, w końcu to moje zajęcie), to jeszcze do moich rąk trafiają te najpiękniejsze egzemplarze, skrupulatnie wyselekcjonowane przez wydawnictwa.

Jedną z takich pozycji jest najnowsza premiera Wydawnictwa Literackiego, „Szczypta magii”, autorstwa poczytnej brytyjskiej autorki powieści dla starszych dzieci, Michelle Harrison. Przeogromnie cieszy mnie fakt, że ta znana na Wyspach pisarka nareszcie zostanie przybliżona polskim czytelnikom. I mam nadzieję, że pokochacie ją równie mocno jak Brytyjczycy.

Jednak, aby nie trzymać Was dłużej w nieświadomości, bo przecież tak na dobrą sprawę, nie macie pojęcia, o czym piszę, kończę ten i tak przydługi już wstęp i zapraszam na moją opowieść o trzech siostrach, rodzinnej klątwie i… szczypcie magii.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Cherlie, Betty i Fliss Wspaczne – trzy siostry uwięzione na Wronoskale za sprawą rzuconej na ich rodzinę przed wiekami klątwie.

 

FABUŁA

Nawet Twój własny dom może okazać się więzieniem, kiedy nie sposób się z niego wydostać…

Takie poczucie mają trzy siostry Wspaczne: Cherlie, Fliss i Betty. Wronoskał, który od dzieciństwa jest ich domem, za sprawą rzuconego przed laty na ich rodzinę przekleństwa, staje się dla nich niczym pilnie strzeżona twierdza, z której nie ma drogi ucieczki, a każda próba wydostania się ze Skruchy, skutkować będzie bezlitosną karą.

Dziewczęta marzą o odkrywaniu nowego, o poznawaniu świata. Każda z nich jest inna, każda absolutnie wyjątkowa, ale to właśnie Betty (moja ulubienica) okazuje się tą najbardziej charyzmatyczną, rządną przygód, odważną przewodniczką sióstr.

Czy te trzy niezwykłe kobiety zdołają wygrać ze złem? Czy odczarują rzucone na ich ród przekleństwo? A przede wszystkim, w jaki sposób mają im w tym pomóc lusterko, matrioszki i stary, pokryty kurzem, sakwojaż Buni?

Musicie przeczytać! Jak dobrze mieć dzieci i móc bezwstydnie podczytywać ich książki 🙂

 

 

DLA KOGO

„Szczypta magii” to przepiękna, baśniowa historia skierowana do nieco starszych dzieci, w wieku od 9 do 12 lat, jednak po przeczytaniu powieści jestem pewna, że będzie odpowiednia i dla dzieci młodszych, którym książkę przeczytają rodzice (no dobrze, może powinni w trakcie lektury nieco złagodzić pewne określenia), ale i dla młodzieży, a nawet dorosłych. To taka prawdziwa bajka, baśń z dobrymi i złymi bohaterami, a przede wszystkim z cudownym morałem, o którym wielu z nas zdaje się zapominać. Na szczęście za sprawą dzieci, możemy na moment się zatrzymać i przypomnieć, co tak naprawdę jest w życiu istotne.

Po lekturze „Szczypty magii” miałam nieodparte wrażenie, że podobnej pozycji jeszcze nie czytałam. Mimo że z pozoru jest to typowa baśń, jakich przecież wiele, to nigdy wcześniej nie poznałam historii osadzonej w tak cudownym świecie, z tak niepowtarzalnym klimatem.

Aż żałuję, że teraz, w tej chwili, nie mam jej komu przeczytać…

 

PODSUMOWANIE

Mam wrażenie, że „Szczypta magii” ukazała w najlepszym możliwym czasie. Może to ryzykowne stwierdzenie, jednak ze względu na nieoczekiwanie zorganizowaną dwutygodniową kwarantannę gromadzimy nie tylko produkty żywnościowe, ale i książki. W tym wszystkim nie możemy także zapomnieć o dzieciach, dla których ten czas może okazać się najtrudniejszy. Odcięte od znajomych, szkoły, znudzone, będą potrzebowały bodźców do odreagowania stresującego czasu i mam nadzieję, że mądrzy rodzice podarują im właśnie przecudowne książki. To okazja, by zarazić je miłością do czytania, pobudzić wyobraźnię, a nie jestem w stanie przypomnieć sobie pozycji, która tak by mnie urzekła swoją dopieszczoną pod każdym względem fabułą.

„Szczypta magii” porywa, angażuje, wywołuje cały przekrój emocji. To pozycja, która czerpie garściami z tradycyjnej baśni i równie mocno oczarowuje. Znajdziecie tu niczym nieograniczony świat magiczny, walkę dobra ze złem, morał i szczęśliwe zakończenie, a także tę przecudowną inspirację ludowym światopoglądem, która urzekła mnie juz na wstępie.

Niezwykle cenie w pozycjach dla dzieci przemycenie ideałów dobra, sprawiedliwości, bo czyż nie jest prawdą, że „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”? 🙂 Czyż książka nie jest najlepszym nauczycielem? A ta pozycja ma w sobie wszystko, co najlepsze.

Przeogromnie polecam Waszym dzieciom „Szczyptę magii”. Oj, no dobrze, Wam jej lektura też nie zaszkodzi 🙂
Ciekawostką jest fakt, że na Wyspach ukazał się już drugi tom serii. Pozostaje nam żywić nadzieję, że jak najszybciej zostanie wydany i u nas.

 

„Szczyptę magii” kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart