280. „Luna” – Gabriela Gargaś

280. „Luna” – Gabriela Gargaś

 

 

„Luna”

Autorka: Gabriela Gargaś
Gatunek: powieść obyczajowa/romans
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 420
Cena rynkowa: 39,90 zł

Ocena: 9/10

 

 

„Czułam” tę historię.

Czułam ją jeszcze zanim trafiła w moje ręce.
Obserwowałam proces jej tworzenia, którym z obserwatorkami dzieliła się autorka.

I czekałam.

Czekałam na nią, jak na żadną inną powieść, ponieważ czułam, że to będzie coś niezwykle mi bliskiego.

Gabriela Gargaś to pisarka wyjątkowa. Nie tylko podbiła serca czytelniczek swoimi niezwykle emocjonalnymi książkami, ale też jak żadna inna potrafiła nawiązać z nimi niemal przyjacielską relację. Prowadzenia kanałów w social mediach mogłyby uczyć się od niej największe blogerki. To wszystko sprawiło, że każda nowa powieść Gabrysi podbija szturmem listy bestsellerów.

Dzięki wyjątkowej relacji autorki z jej wiernymi czytelniczkami, do których, przyznaję z dumą, należę i ja, mogłam niemal na bieżąco obserwować powstawanie „Luny”, o czym wspomniałam na samym wstępie. I już w tamtym momencie, kiedy powieść ta była w zasadzie zalążkiem finalnej wersji, poczułam, że pokocham ją z całego serca.

Nie umiem tego zrozumieć. Tłumaczę sobie ten fakt moją niezłą intuicją, znajomością powieści autorki i… jakąś nieokreślaną metafizyką. Czymś ulotnym, co sprawiło, że kiedy czytałam fragmenty „Luny”, wiedziałam, że na tę historię czekałam od zawsze.

Nie przedłużając – przeczytajcie, proszę, dlaczego akurat ta powieść Gabrieli Gargaś stała się dla mnie tą absolutnie wyjątkową, ukochaną.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Emilia (Luna) – kobieta po przejściach, samotna mama, pilotka śmigłowca.

Daniel – żołnierz Legii Cudzoziemskiej, na drodze którego nieoczekiwanie pojawia się Emilia.

Igor – ratownik, który uratował Lunę przed utonięciem.

Jagoda – przyjaciółka głównej bohaterki.

 

FABUŁA

Luna to samotna matka, kobieta żywioł: jest gorąca, porywcza jak ogień, zmienna jak morskie prądy, buja w obłokach (dosłownie – jest pilotką śmigłowca) i twardo stąpa po ziemi. Jest kwintesencją kobiecości: silna i „miękka”. Chce kochać i być kochaną.

Daniel to samotnik. Żołnierz Legii Cudzoziemskiej. Skoncentrowany na celu, do życia (przed którym uciekł) podchodzący bez emocji.

Tę dwójkę życiowych rozbitków połączy szalony, żarliwy romans. Złączy ich miłość, rozdzieli odległość.

Czy prawdziwe uczucie przetrwa próbę

I czy walczyć wbrew nadziei?

Przeczytajcie.

 

 

DLA KOGO

„Luna” to bardzo życiowa historia miłosna.

Porwałabym się nawet na stwierdzenie, że jest to najprawdziwsza opowieść o miłości, jaką dane mi było kiedykolwiek przeczytać.
Jeśli więc cenicie powieści bazujące na prawdziwym życiu, odarte z nadmiernego eskalowania nierealnym romantyzmem, „Luna” jest dla Was.

Ponadto, co urzekło mnie w tej książce najbardziej, historia Luny uświadamia dobitnie, że wielką miłością, która zmienia nasze życie, niekoniecznie jest ta do grobowej deski.

Och, musicie po prostu przeczytać.

 

PODSUMOWANIE

Kocham Gabrysię Gargaś.

Po prostu. Nie znajduję innych słów, które mogłyby równie trafnie wyrazić moje uczucia względem tej autorki.
Kocham powieści, które wychodzą spod jej pióra, tak bardzo kobiece, emocjonalne, życiowe. I kocham ją jako człowieka: dobrego, prawdziwego człowieka, bez zadęcia, bez tej całej maniery, która często towarzyszy literatom.

Jest taka jak jej książki.

I taka właśnie jest „Luna”. I taka właśnie jest Emilia, główna bohaterka powieści. Jest jak każda kobieta: pożąda, nienawidzi, czasem czuje strach, czasem śmiało stawia czoła codzienności. Skryta, z emocjami wypisanymi na twarzy, w gestach. Pragnie kochać i być kochaną, choć zaufanie mężczyźnie tak wiele ją kosztuje.

Cała powieść jest niezwykle życiowa. I to sprawa, że wierzymy w nią od samego początku, „zczuwamy” się z nią, odbieramy każdą komórką naszego ciała.

„Luna” to bez wątpienia historia miłosna. Nie chcę jednak, by w tym momencie kobiety, które nie przepadają za romansami poczuły, że nie jest to książka dla nich. Bo jest. Tak bardzo jest. Daleko jej bowiem do klasycznego przedstawiciela gatunku. To historia miłości, która nie musi trwać całe życie, by zmienić jego bieg. Jest pełna smutku, ale celebruje życie, czerpanie z niego garściami, łapanie chwil i wykorzystywanie szans, jakie owo życie przed nami stawia.

Jak to w przypadku twórczości Gabrieli Gargaś bywa, „Luna” jest poetycka, niezwykle dopracowana, przepięknie napisana, zachwyca opisami emocji.

Czy polecam?
Z całego serca.
To moja ukochana powieść autorki.

 

„Lunę” w promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej.Rozgość się :)Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart