19691614_1622647914441571_1655415324_n

 

Ocena: 8/10
Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znak Literanova
Oprawa: miękka
 Liczba stron: 368
Rok wydania: 2017
Premiera: 5 lipca

 
 
Nie muszę Wam chyba pisać, jak niecierpliwie czekałam na najnowszą powieść Magdy Stachuli. Kiedy w ubiegłym roku przeczytałam „Idealną”, wiedziałam, że z tą autorką zostanę na dłużej. Jej pierwsza powieść, w moim mniemaniu, zasłużyła na miano debiutu roku. To absolutnie wyśmienity thriller psychologiczny, który przez bardzo długi czas nie pozwolił mi o sobie zapomnieć. W mojej rodzinie książka przechodziła z rąk do rąk. W tej chwili już nawet nie wiem, u kogo się zatrzymała. Śmiem twierdzić, że przeczytał ją chyba każdy.
Możecie się więc domyślić, jak zareagowałam, kiedy dowiedziałam się, że światło dzienne ma ujrzeć najnowsze „dziecko” autorki, o tajemniczo brzmiącym tytule „Trzecia”. Muszę Wam przy okazji wspomnieć o świetnej akcji, która miała miejsce na profilu autorki w mediach społecznościowych, a mianowicie poprosiła ona czytelników o pomoc przy wyborze imienia dla głównej bohaterki, a nawet przyczyniliśmy się do finalnej wersji okładki.
Tak więc pełna ogromnych oczekiwań, z drżącymi rękami zabrałam się za lekturę…
 
 
 
 
 
BOHATEROWIE
 
Podobnie jak miało to miejsce w przypadku „Idealnej” i tym razem mamy do czynienia z wąskim gronem głównych bohaterów. Z całą pewnością najważniejszą postacią powieści jest Eliza, młoda psychoterapeutka, świeżo po rozstaniu z poprzednim partnerem. Kolejną kluczową dla książki postacią jest Anton, Rosjanin polskiego pochodzenia, ewidentnie coś ukrywający, niezwykle tajemniczy, powalająco przystojny, chłopak z gitarą. Nic dziwnego, że tych dwoje połączył silny związek fizyczny. I wreszcie Liliana, kobieta biznesu, poprzednia partnerka Antona. Jak możecie się domyślać, losy tej trójki przetną się, a efekt tego zdarzenia będzie doprawdy zaskakujący.
 
 
FABUŁA
 
Eliza, początkująca psychoterapeutka, prowadzi standardowe życie młodej kobiety. Pracuje, wynajmuje kawalerkę, niedawno rozstała się z partnerem. Nudy, nudy, nudy. Oj, nie! Nie w tym przypadku. Dziewczyna bowiem odkrywa, że jest śledzona. Ktoś ewidentnie za nią chodzi, robi jej z ukrycia zdjęcia. Wciąż czuje na sobie czyjeś spojrzenie. Jak można się było spodziewać, nikt nie chce jej uwierzyć. Już wcześniej, w dzieciństwie, miała problemy emocjonalne, przechodziła terapię. Nie jest wiarygodna. Jednak pewnego dnia, niespodziewanie poznaje mężczyznę idealnego, przy którym czuje się bezpiecznie jak nigdy, dla którego całkowicie traci głowę. Tak bardzo był jej na tym etapie życia potrzebny. Zaczynają się spotykać, po czym nie wiedzieć kiedy, wynajmują wspólnie mieszkanie i planują przyszłość. Poprawka – ona planuje. Dziewczyna, po początkowej euforii, zaczyna podejrzewać, że jej idealny partner coś ukrywa. Właściwie nic o nim nie wie. Któregoś dnia jej gabinet odwiedza piękna kobieta w średnim wieku, do złudzenia przypominająca samą Elizę. Psycholożka zaczyna przyglądać się kobiecie bliżej, poszukuje łączących się elementów układanki. Jednak prawda, która wyjdzie na jaw, przekroczy jej najśmielsze wyobrażenia…
 
PODSUMOWANIE
 
Kocham książki, które wywołują we mnie emocje, które przeżywam, które czytam z wypiekami na twarzy, z otwartymi ustami i już nie mogę się doczekać następnej strony. Tak właśnie było w przypadku „Trzeciej”. Wychwalałam Wam we wstępie pierwszą powieść Magdy Stachuli, „Idealną”, która była według mnie fenomenem wydawniczym ubiegłego roku i rozbroiło mnie porównanie tej powieści do „Dziewczyny z pociągu”. Na miejscu autorki, czułabym się obrażona. Hawkins Stachuli może czyścić buty, uwierzcie mi. Do czego jednak zmierzam: „Trzecia” jest jeszcze lepsza od debiutanckiej powieści! Nie wiem, jak to jest możliwie i co musi mieć w głowie (i w długopisie, bądź klawiaturze – kto jeszcze pisze powieści długopisem…?) Magda Stachula, skoro jest w stanie stworzyć tak doskonały, perfekcyjny wręcz thriller psychologiczny!
Jestem absolutnie zachwycona! Niech wystarczającą rekomendacją będzie dla Was fakt, że przed snem sprawdzałam dwukrotnie, czy zamknęłam drzwi na wszystkie możliwe zamki i zasuwę.
Ta powieść jest tak dobra, że aż STRACH!
Polecam serdecznie „Trzecią” Magdy Stachuli, a samej autorce ogromnie gratuluję. Pokazała, że nieprzypadkowo stała się autorką bestsellerowych powieści.
Wasza Margot
 
 
 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję