19489659_1613414725364890_2048818025_n

 

                                                              
Ocena: 8/10
Autor: Abbi Waxman
Wydawnictwo: Otwarte
Oprawa: miękka
 Liczba stron: 334
Rok wydania: 2017
Lato w pełni. Większość czasu spędzamy na powietrzu (a przynajmniej tak byśmy chcieli). Wtedy nie trzeba nam już nic więcej, oprócz schłodzonego napoju i dobrej, lekkiej lektury. No i oczywiście słonecznej pogody, o którą ostatnio tak trudno.
Jakiś czas temu Wydawnictwo Otwarte zgłosiło się do mnie propozycją: miałam przeczytać przedpremierowo pewną pozycję, a jeśli mi się spodoba, napisać do niej blurba na okładkę. Tematyka w sam raz na lato. Czułam, że może mi się spodobać, ponieważ kocham ogrody, kwiaty, a w tej książce miały one stanowić tło historii. Mmm, czy może być przyjemniej? I tym oto sposobem w moje ręce, a raczej do mojego smartfona, trafił „Ogród małych kroków” autorstwa Abbi Waxman. Powieść niezwykle czarująca, zupełnie inna niż czytane przeze mnie do tej pory obyczajówki.

 

 

BOHATEROWIE
 
Lilly – graficzka książek dla dzieci, młoda wdowa, która nadal nie może się otrząsnąć po tragicznej śmierci męża. Zatracona w wychowywaniu dwóch przeuroczych córeczek, Annabell i Claire, co pomogło jej przetrwać osobistą tragedię. Postaciami drugoplanowymi, aczkolwiek zdecydowanie dodającymi powieści humoru i charakteru są: siostra erotomanka, matka – była supermodelka, szwagierka i… nauczyciel kursu ogrodnictwa, a także cały przekrój osobowości na niego uczęszczających. Ach, no i pies.
FABUŁA
Kiedy Lilly, ilustratorka podręczników dla dzieci, otrzymuje zlecenie wykonania grafik do książki o warzywach, postanawia, zaskakując samą siebie, zapisać się na kurs ogrodnictwa, by poznać temat od podszewki. Na co dzień boryka się z ogromną tęsknotą za nieobecnym mężem i próbą pogodzenia roli mamy z pracą zawodową. Kurs ma być bodźcem do zmiany szarej codzienności. A towarzyszyć jej w nim będzie… siostra, Rachel, która nie może ułożyć sobie życia, zmienia partnerów jak rękawiczki i boi się ustatkować. Obie, poranione przez życie, nieśmiało liczą na to, że kurs ogrodnictwa, na który nigdy nie zapisałby się z własnej woli, okaże się mimo wszystko, strzałem w dziesiątkę. Nie przypuszczają jednak nawet, jak bardzo odmieni on ich życie.
 
DLA KOGO
 
 
Pozycja obowiązkowa dla każdej kobiety pragnącej znaleźć ukojenie w cudownej, lekkiej opowieści, przesyconej humorem, zapachami i smakami pochodzącymi wprost ze z lubością uprawianego i ogrzanego kalifornijskim słońcem ogródka.
 
PODSUMOWANIE

Przeczuwałam, że będzie to smakowita lektura, jednak kiedy o drugiej w nocy zaśmiewałam się do rozpuku nie mogąc się od „Ogrodu małych kroków” oderwać, wiedziałam już, że blurb na okładkę powstanie. Mało tego, wiedziałam dokładnie, jak będzie brzmiał :)Zdradzę Wam w tajemnicy, że napisana przeze mnie „polecajka” nie jest tą, którą stworzyłam na potrzeby okładki. Wydawnictwo stwierdziło, że moja prywatna wiadomość, którą do niego wysłałam, będzie lepszą rekomendacją: autentyczną, szczerą i emocjonalną. I tym sposobem mój prywatny mail zdobi skrzydełko tej powieści 🙂

Bardzo serdecznie Wam tę książkę polecam, szczególnie podczas wakacyjnych wyjazdów, letnich weekendów. Gwarantuję, że uśmiech ani na chwilę nie zejdzie Wam z twarzy.
Wasza Margot

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

 

  • Niezwykle klimatyczne zdjęcie, nie mogę się napatrzeć *.* Gratuluję blurba, czasami to, co powstało pod wpływem emocji zaraz po zakończeniu lektury jest lepsze w porównaniu z tym przemyślanym 😉

    0