D4062844-D9F9-4B2B-8AC6-F5023DCB7898
Ocena: 8/10
Autor: Charles Bukowski
Wydawnictwo: Noir Sur Blanc
Oprawa: miękka
Liczba stron: 136

Niesamowita sprawa. Ja, psiara do bólu, wychowana z psami i nie wyobrażająca sobie bez nich życia, zakochałam się w kotach! Nie to, żebym wcześniej ich nie doceniała. Znam te charaktery. W moim życiu nawet jeden koci osobnik się pojawił, a na imię mu było Mickey. Zdawałam sobie sprawę z tego, jaką miłością darzą je ich właściciele i zawsze czułam z nimi solidarność – jestem prawdziwą psią mamą, a moją psią córę kocham nad życie. Nie dzieliłam nas na grupy, wolałam łączyć. Podzieliło nas społeczeństwo: na psiary i kociary właśnie. Dziś natomiast utwierdziłam się po raz kolejny w tym, że nie powinnam należeć do żadnej z tych dwóch grup. Jestem psiaro-kociarą 😀
Ale do rzeczy, bo to o książce ma być mowa, nie o moich osobistych sympatiach i antypatiach.

Wiecie, że wielbię Wydawnictwo Noir Sur Blanc. Ich książki czytam w ciemno. Kojarzę je jeszcze z czasów licealnych, kiedy zaczytywałam się w powieściach Umberto Eco. Dla mnie są synonimem wysokiej literatury, tej ambitnej, tej obowiązkowej w naszych biblioteczkach. Kiedy więc zaproponowano mi zrecenzowanie wspaniałego Bukowskiego – czy mogłam odmówić?

Nie sądzę 🙂 Zaczynajmy więc.

 

BOHATEROWIE

To oczywiście koty. Każdy niepowtarzalny, każdy z charakterem, a wśród nich: Beeker, Pióras, Ting, Gościu, Manx, Bhau, Piękniś, Prana, Kręty i  MisterJa. Ich zdjęcia zdobią książkę, dzięki czemu wiemy, że to dokładnie o nie chodzi, co sprawiało, że książkę czytało mi się fantastycznie!

 

FABUŁA

Znajdziemy tu wiersze, listy, fragmenty prozy poświęcone jednej z największych miłości Bukowskiego – kotom. Poznamy inne oblicze artysty, jednak styl, ku mojej wielkiej radości, pozostał ten sam. Ach, ta jego zadziorność.

 

DLA KOGO

Dla miłośników tych charakternych czworonogów. Dla miłośników zwierząt wszelakich. Dla miłośników Bukowskiego. Pozycja obowiązkowa, której absolutnie nie mogą przeoczyć.

 

PODSUMOWANIE

Jestem świadoma tego, że miłośnicy Bukowskiego, do których się zaliczam, byli do tej pory przyzwyczajeni do innego oblicza artysty: niepokornego, brudnego, mrocznego, wulgarnego. Ta pozycja jest niewątpliwym zaskoczeniem. Wręcz zarzuca się wdowie po Bukowskim wyłącznie finansowy motyw, dla którego podzieliła się spuścizną po nim, by wycisnąć z niej najwięcej jak się da. Cóż, mają takie prawo. Nie wnikając w motywy wydania tej pozycji, ja się nią delektuję. Przyznam, że ciekawostką dla mnie jest możliwość przyjrzenia się temu czułemu obliczu pisarza, temu nieznanemu, którego być może nawet się po nim nie spodziewaliśmy. Jego miłość do kotów była znana i wyjątkowa. Widział w nich nie tylko miękkich ciepłych pupili, a osobne byty, wręcz je uczłowieczał, traktując jak równe sobie.

To zdecydowanie godna polecenia pozycja. Nie tylko fanom Bukowskiego, ponieważ nie każdy jest w stanie zrozumieć i polubić jego twórczość. To kontrowersyjna postać. Jednak książkę tę zgłębić powinni na pewno wielbiciele kotów i ambitnej, niekonwencjonalnej literatury.

Wasza Margot

 

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu

 

  • Ja mam ten dylemat, że bardziej kocham koty, ale w domu to jedynie psa bym chciała mieć <3
    I bądź tu mądry i pisz wiersze 😛 #logikakobiet

    0

    • Już wiem w takim razie, dlaczego Bukowski pisał o kotach też… wiersze 😂

      0

  • Kinga JustMe

    Poleciłam koleżance, która kocha koty i już planuje zakup! Mam nadzieję, że jej się spodoba to i ja sie skuszę 🙂

    Pozdrawiam,
    bookwormpl.blogspot.com

    0