Processed with VSCO with a5 preset

#97. „TAJEMNA MOWA DRZEW” – Erwin Thoma

 

Ocena: 8/10
Autor: Erwin Thoma
Tytuł oryginalny: Die Geheime Sprache Der Baume. Die Wunder des Waldes fur uns entschlusselt
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 288
Okładka: twarda
Cena rynkowa: 38 zł

 

Książki o naturze biją rekordy popularności. Nigdy tak bardzo jak teraz, nie potrzebowaliśmy kontaktu z przyrodą. Zmęczeni postępującym rozwojem, nowoczesnością, hałasem, prędkością z jaką umyka nam życie, odwróciliśmy się w stronę tego, co proste, długowieczne, stabilne. Tego, co naturalne, a równocześnie tak nam bliskie. Nie zawsze z entuzjazmem podchodzę do tego typu literatury. Często jest ona wtórna, powielane są te same schematy, informacje, a wartością książki są wyłącznie przepiękne zdjęcia, bo faktem jest, iż pozycje z tego gatunku wydawane są z rozmachem. Dlatego ogromnym zaskoczeniem, jak najbardziej pozytywnym, była dla mnie „Tajemna mowa drzew”, opowieść wyjątkowa, różniąca się od większości, z którymi miałam do czynienia. I już piszę, w czym rzecz.

 

***

 

POSTACI

Nie zadziwię Was, jeśli napiszę, że głównymi bohaterami tej historii są drzewa wraz z całą swoją niezwykłością. A, że o drzewach można napisać wiele, szczególnie, jeśli są przedmiotem długoletnich badań i kocha się je ogromnie, udowadnia nam sam autor, który stworzył dla nich piękny, literacki pomnik.

 

O KSIĄŻCE

Może zacznę od wyjątkowego człowieka, który jest autorem tego małego „drzewnego” dzieła.

Erwin Thoma, moi Drodzy, to nie byle kto, a znany austriacki leśnik, ale także architekt, którego konstrukcje domów, składających się z drewnianych paneli, zrewolucjonizowały świat. To miłośnik czystego, naturalnego drewna i tradycyjnej stolarki, która znakomicie sprawdzała się wieki temu. Thoma postanowił do niej powrócić. Tym ciekawskich, podobnym do mnie, polecam wyszukać autora w sieci. Zobaczcie, jak piękne jest surowe drewno, a jednocześnie jakiego ciepła nadaje pomieszczeniom. Gwarantuję, że projekty tego człowieka Was zachwycą 🙂

Pierwsze, z czym zderzyłam się podczas lektury „Tajemnej mowy drzew”, i to już od pierwszych stron, to ogromne uczucie, jakim autor darzy drzewa, „naszych braci” jak pięknie je określa. Ma do nich opiekuńczy wręcz stosunek, a z drugiej strony jest świadomy ich wielkości, ich niezwykłej roli w życiu człowieka, ziemi. Ta książka to zapoznanie nas z drzewami, z ich tajemniczymi mocami, z których nie zdajemy sobie sprawy, to w końcu opis naszego związku z nimi, a uwierzcie mi, nie macie pojęcia, jak wiele im zawdzięczamy i jak ogromnie oddziałują na nasze codzienne życie. Wiedzieliście np., że pomieszczenia, które zostały zbudowane na bazie drewna księżycowego (tak, tak, ono istnieje, co zresztą zostało naukowo udowodnione) wzmacniają pracę naszego serca poprzez zwiększanie jego wydolności? A wiedzieliście, że uspokaja nas w trakcie snu i poprawia działanie układu odpornościowego? Drzewa posiadają nie tylko (albo aż) moc uzdrawiania ludzkiego organizmu, drzewa to znacznie więcej, ale bardzo chciałabym, byście sięgnęli po tę pozycję, dlatego poprzestanę na tych informacjach 🙂

 

 

DLA KOGO

„Tajemna mowa drzew” to pozycja obowiązkowa dla każdego, komu na sercu leży dobro natury, nasze zdrowie, jakość życia naszych bliskich. To idealna lektura dla wrażliwców otwartych na świat, na to, co nas otacza. Wreszcie jest to znakomita pozycja dla miłośników przyrodniczych książek, które słusznie cieszą się tak wielką popularnością.

 

PODSUMOWANIE

Muszę przyznać, że ta pozycja naprawdę mnie zaskoczyła. Jest niezwykle ciekawa, napisana z miłością, podparta ogromem wiedzy, zbudowana na pasji. Z ręką na sercu mogę przyznać, że to najlepsza przyrodnicza książka, jaką miałam okazję czytać. Na każdej stronie czuć, że powstała z potrzeby serca, nie zaś z powodu korzyści finansowych, jakie niewątpliwie tego typu literatura daje jej autorom. Serdecznie Wam polecam tę przepiękną opowieść o naszych braciach, z którymi obcujemy od najmłodszych lat, a których tak nie doceniamy. Zupełnie jak z bliskimi. Doceniamy ich często dopiero w momencie, kiedy ich stracimy.  Nie pozwólmy na straty, które dokładnie w tym momencie się dokonują.

 

Wasza Margot

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Literackie.