„Kiedy weszłam w twoje życie” – Jojo Moyes

„Kiedy weszłam w twoje życie” – Jojo Moyes

 

„Kiedy weszłam w twoje życie”

 

Autorka: Jojo Moyes
Tytuł oryginalny: Someone Else’s Shoes
Gatunek: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Znak
Okładka: miękka
Liczba stron: 512
Cena rynkowa: 49,99 zł
PREMIERA: 25.10.2023 r.

Ocena: 9/10

 

 

Ktoś mi powie, że to przejaw pychy, ale piszę to szczerze, z pełną odpowiedzialnością: czuję się polską ambasadorką powieści Jojo Moyes.

Śmiem twierdzić, że żadna czytelniczka/czytelnik nie czeka równie mocno na każdą nową książkę tej brytyjskiej autorki, jak moja skromna jednak, osoba.

Z historiami spisanymi przez Jojo, wiążą się niezapomniane dla mnie emocje, najcudowniejsze wydarzenia w moim życiu, zawsze więc jej twórczość będzie miała specjalne miejsce w moim sercu.

Obawiam się, przyznaję.
Obawiam się, czy kolejna powieść utrzyma poziom, czy równie mocno mnie zachwyci, jak największe światowe bestsellery, które wyszły spod jej pióra.

Nie każda okazuje się mistrzowska, każdą jednak mocno kocham.

Czy „Kiedy weszłam w twoje życie” należy do kategorii tych ulubionych książek Moyes?

Zdecydowanie tak. Napiszę więcej: na dzień dzisiejszy, to najlepsza powieść pisarki.
Mój prywatny nr 1.

Dlaczego?

Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej.

Zapraszam.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Sam – spłukana młoda kobieta, która spada na dno, przeżywając jeden z najgorszych dni w swoim życiu.

Nisha – majętna mieszkanka Manhattanu, która nagle traci wszystko, co było stałe i pewne w życiu. A przynajmniej tak jej się dotychczas wydawało…

A ich drogi skrzyżują się za sprawą… kultowych szpilek.

FABUŁA

Najnowsza powieść autorki „Zanim się pojawiłeś” i „Światła w środku nocy”.

DWIE KOBIETY. DWA ŻYCIA. I JEDEN DZIEŃ, KTÓRY ZMIENIŁ WSZYSTKO.

Piękne buty nie mogą być wygodne. Te, które Sam znalazła w torbie zabranej omyłkowo z siłowni, na pewno takie były – piękne i niewygodne. I z pewnością niewiarygodnie drogie.

Sam przeżywa właśnie najbardziej ponury moment w życiu. Resztką sił walczy o utrzymanie pracy i ocalenie małżeństwa. Kiedy z konieczności zakłada obłędne czerwone szpilki od Christiana Louboutina, czuje się lepszą wersją siebie. I uświadamia sobie, że koniecznie musi coś zmienić w swoim życiu – a tym „czymś” jest ona sama.
W tym samym czasie Nisha, dotychczasowa właścicielka szałowych butów, bogata i beztroska mieszkanka Manhattanu, wpada w kłopoty. Porzucona nagle przez męża i pozbawiona pieniędzy, odkrywa zupełnie inny świat. Taki, w którym przyjaciółki mówią szczerze, co myślą, i gdzie są mężczyźni, którzy potrafią po prostu być obok.
Pełna charakterystycznego dla Jojo Moyes humoru i błyskotliwej narracji opowieść o tym, jak jedna mała rzecz może nagle zmienić wszystko.

 

 

DLA KOGO

O rany, jak mocno marzę sobie o tym, by tę powieść przeczytało jak najwięcej kobiet, by dawały ją sobie nawzajem w ramach prezentu: córka mamie, przyjaciółka przyjaciółce.

Rzadko mam możliwość przeczytania tak pięknej i inspirującej historii kobiecej przyjaźni, w którą zdarza mi się powątpiewać, a przecież tak wiele jej przykładów mam wokoło, przykładów pięknej kobiecej solidarności. Dzięki takim pozycjom wraca mi wiara w koleżeństwo, w prawdziwą przyjaźń.

Gdyby więc ktoś zapytał mnie, komu poleciłabym „Kiedy weszłam w twoje życie”, odpowiedziałabym: „Oto pozycja obowiązkowa dla każdej kobiety”.

 

PODSUMOWANIE

Kiedy piszę o mojej ukochanej Jojo Moyes, niekwestionowanej królowej powieści obyczajowych, nie umiem się zatrzymać. Nie wiem, jaki paszkwil musiałby wyjść spod pióra autorki, żebym napisała o nim cokolwiek negatywnego. 

Jojo nie pisze „po prostu” historii obyczajowych, opowieści z życia wziętych. Ona wyciąga z tej codzienności całą jej niezwykłość i magię. Widzi więcej, czuje więcej. Posiada dar ogromnej wrażliwości, tak mi bliskiej, że niemal zawsze wyciska z moich oczu łzy, poruszając najczulszą strunę ukrytej w moim sercu uczuciowości, delikatności. Nikt nie tworzy podobnych opowieści o ludziach, ich relacjach, marzeniach i pragnieniach.

NIKT.

Wyłącznie ona tak do mnie przemawia.

I nadszedł ten niesamowity czas, który jest prywatnym świętem każdego miłośnika książek – ulubiona autorka opublikowała nową powieść. 

„Kiedy weszłam w twoje życie” nareszcie ukazała się na polskim rynku wydawniczym, wywracając przy okazji do góry moje życie: prywatne i zawodowe. Nie byłam bowiem w stanie robić nic poza czytaniem tej niesamowicie  c z u ł e j , p r z e p i ę k n e j , niezwykle  s z c z e r e j  w swoim przekazie książki. Usłyszałam niedawno, że Moyes nareszcie napisała powieść na miarę „Zanim się pojawiłeś”. Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Moim skromnym zdaniem „Kiedy weszłam w twoje życie” jest historią o niebo lepszą, dojrzalszą, bardziej autentyczną.

Jest dla mnie najlepszą powieścią Jojo Moyes. Bez dwóch zdań.

Jej lektura była niesłychanym przeżyciem, niezwykle emocjonującym, momentami gorzkim, ale zawsze na wskroś prawdziwym, takim, wiecie, do bólu ludzkim. I choć w książce nie brakuje trudnych, jak już wspomniałam, nawet bolesnych tematów, nie zmienia to faktu, że w ogólnym rozrachunku jest to pozycja tak cudownie ciepła, zabawna, czuła i po prostu… dobra, niczym wyciągnięcie pomocnej, pokrzepiającej dłoni do drugiego człowieka.

Wszystkie pozytywne opinie na temat „Kiedy wszłam w twoje życie” są jak najbardziej słuszne. A ja dokładam swoją.

I polecam z całego serca.

 

***

 

„Kiedy weszłam w twoje życie”, w promocyjnej cenie, kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak.

 

 

 

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej.Rozgość się :)Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart