238. „Liliowe opium” – Julia Gambrot

238. „Liliowe opium” – Julia Gambrot

 

 

„Liliowe opium”

Autorka: Julia Gambrot
Gatunek: powieść historyczna/kryminał
Wydawnictwo: Lira
Okładka: miękka
Liczba stron: 634
Cena rynkowa: 42,99 zł

Ocena: 9/10

 

Wspaniale wspominam przygodę z powieściami Julii Gambrot, którą rozpoczęłam w ubiegłym roku. „Różany eter”, który dość mocno Wam polecałam, był czymś zupełnie nowym na polskim rynku wydawniczym. Czasy la belle Epoque, młoda kobieta w męskim środowisku, pragnąca za wszelką cenę zrealizować marzenie do tej pory zarezerwowane tylko dla mężczyzn. I ten smakowity watek kryminalny.

No przyznajcie sami – to pozycja, której na próżno szukać na księgarnianych półkach wśród współczesnych powieści. A jednak! Okazało się, że zapotrzebowanie na tego typu literaturę jest ogromne. Ochoczo zaczytywałyście się w „Różanym eterze” i wymieniałyście ze mną spostrzeżenia na temat książki.

I tym oto sposobem, na fali popularności pierwszego tomu, właśnie pojawiła się kolejna część cyklu – „Liliowe opium”. Zauroczona ubiegłoroczną lekturą, z nadzieją zabrałam się do zapoznawania z losami Lilii von Schiller. I przepadłam!

Jeśli zachwalałam Wam „Różany eter”, a „Liliowe opium” uważam za dużo lepsze, to wyobraźcie sobie, co to musi być za powieść!

Pozwólcie, że Wam o niej opowiem.

 

 

***

 

 

POSTACI

Lilia von Schiller – główna bohaterka, przyjaciółka Róży Zimmerman znanej czytelniczkom z pierwszej części cyklu. Studentka medycyny marząca o zostaniu chirurgiem, jak jej ojciec, co w świecie zdominowanym przez mężczyzn jest rzeczą świadczącą o wyjątkowej determinacji.

 

FABUŁA

Lilia von Schiller kończy studia medyczne. Podobnie jak ojciec, pragnie zostać chirurgiem. Nie ustaje w walce o spełnienie marzenia, co w świecie rządzonym silnymi, męskimi rękoma, jest rzeczą wybitnie trudną.

Równocześnie w rodzinnym domu von Schillerów pojawia się tajemnicza, nieco ekscentryczna kobieta, o imieniu Helena, która twierdzi, że jest nieślubną córką zmarłego brata Lilii. Przypomnieć trzeba, że mężczyzna poniósł śmierć, w delikatnie mówiąc, nieoczywistych okolicznościach. To dopiero początek. Na jaw wychodzą skrzętnie skrywane tajemnice rodzinne. Nadszedł czas, by się z nimi uporać…

Tymczasem spokojną do tej pory codzienność Europy burzy widmo zbliżającej się wojny. Gdyby jednak tego było mało, miastem wstrząsają brutalne zbrodnie dokonywane na kobietach. Rusza śledztwo mające na celu ujęcie groźnego sprawcy, do którego zaangażowana zostaje sama Lilia.

 

 

DLA KOGO

„Liliowe opium” to pozycja, którą pokochają czytelniczki posiadające „starą duszę”, a więc miłośniczki powieści kostiumowych, powieści retro. Dodatkowym smaczkiem nadającym całej historii wyjątkowości jest wątek kryminalny i zagadnienia z dziedziny medycyny.

Jeśli więc lubujecie się w kryminalnych zagadkach, w medycznych ciekawostkach, a nade wszystko przemawia do Was fakt, że akcja powieści rozgrywa się w niezwykłych czasach la belle epoque, „Liliowe opium” jest dla Was.

 

PODSUMOWANIE

Ach, co to była za lektura!

Jestem w pełni usatysfakcjonowana, dostałam więcej niż marzyłam.

„Liliowym opium”, podobnie jak w „Różanym eterze”, mamy do czynienia ze znakomitą znajomością medycznego świata z przełomu XIX i XX wieku – nic dziwnego, bowiem autorka powieści, Julia Gambrot, jest lekarzem, a to oznacza, że podczas lektury naprawdę można posiąść solidną wiedzę z zakresu podstaw historii medycyny (mówiłam Wam, że ogromnie interesuje mnie ta dziedzina?). Z wypiekami na twarzy zaczytywałam się we fragmentach z przeprowadzania operacji, diagnozowania chorób. Jak bardzo był to inny świat od nam współczesnego!

Kolejną kwestią, za którą muszę wychwalić autorkę pod niebiosa, jest znajomość realiów okresu la belle epoque. Nie jest to powierzchownie zbadany temat, który ładnie komponuje się z fabułą. Na każdej niemal stronie czuć prawdziwą pasję, z jaką Julia Gambrot opisuje życie „pięknej epoki” rozkwitu i postępu w Europie. I choć tym razem akcja powieści dotyka dramatycznych czasów Wielkiej Wojny (I wojna światowa), a więc schyłku tego spokojnego okresu w historii, znajomość realiów, w których osadziła swoich bohaterów, wciąż mnie zachwyca.

Jestem także urzeczona płynnością, z jaką autorka wprowadziła do fabuły wątek kryminalny i nienachalny wątek romantyczny. Wszystko jest tu wyważone, takie „akurat”, a jest to dla mnie o tyle ważne, że nie znoszę melodramatu, nadmiernego epatowania uczuciami. Powieść mogłaby składać się wyłącznie ze studenckich perypetii Lilii i kryminalnych zawiłości – nie narzekałabym. Jednak wątek miłosny jest tu wręcz wisienką na torcie, która łagodzi gorzki, mroczny klimat.

W końcu kwestia, która była dla mnie prawdziwym rarytasem: walka kobiety o należyty szacunek w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Nie tak dawno, bo ledwie ponad sto lat temu, kobieta pragnąca zdobyć wykształcenie, a nade wszystko kobieta przyjęta w szeregi uczelni, na kierunku zarezerwowanym do tej pory wyłącznie dla przeciwnej płci, należała do rzadkości. I spójrzmy prawdzie w oczy, przepraszam za kolokwializm – miała przechlapane. Julia Gambrot zobrazowała ten stan rzeczy znakomicie.

Podsumowując. „Liliowe opium” to bardzo dobra pozycja, którą będziecie pochłaniać na bezdechu.

Jeśli z powieści na powieść autorka pisze lepiej, to aż boję się pomyśleć, czym zaskoczy mnie w trzecim tomie, który mam nadzieję, rychło pojawi się w mojej biblioteczce.

Polecam przeogromnie!

 

„Liliowe opium” w promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Lira.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart