288. „Przepis na żonę doskonałą” – Karma Brown

288. „Przepis na żonę doskonałą” – Karma Brown

 

 

„Przepis na żonę doskonałą”

Autorka: Karma Brown
Gatunek: powieść obyczajowa
Tytuł oryginalny: Recipe for a Perfect Wife
Wydawnictwo: Akapit Press
Okładka: miękka
Liczba stron: 420
Cena rynkowa: 39 zł
PREMIERA: 12.04.2021

Ocena: 9/10

 

 

Jestem miłośniczką powieści, których akcja osadzona jest w latach 50. ubiegłego wieku.

Mają w sobie niezwykły szyk, elegancję i ciepło. Są nieco staroświeckie, uroczo niedzisiejsze. Dlatego też niemal bez zastanowienia zdecydowałam się na recenzowanie „Przepisu na żonę doskonałą”, pozycji, której jedna z bohaterek jest właśnie taką retro panią domu z lat 50., druga zaś bohaterka, niemal moje alter ego, pragnąca napisać własną powieść, to kobieta nam współczesna, z rozterkami jakie nękają niejedną z nas.

Wydawało mi się, że takie combo gwarantuje historię idealną, taką, którą przeczytam z rozkoszą, przy której odprężę się, wypocznę i poczuję zapach kulinarnych przysmaków wprost z domowej kuchni w staromodne tapety w kwiaty.

I choć przeczuwałam, że nie będzie to banalna historia do poduszki, jakież było moje zdziwienie, kiedy skończyłam lekturę z bijącym sercem i mokrymi dłońmi.

Moi Drodzy, oto przed Wami jedna z najlepszych tegorocznych powieści obyczajowych.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

 

Alice Hale – żyjąca współcześnie młoda kobieta, która porzuca dotychczasową pracę (no powiedzmy, że sama porzuca) i postanawia spełnić swoje marzenie, którym jest napisanie powieści.

Nellie Murdoch – żyjąca w latach 50. właścicielka pewnej książki kucharskiej, która zmieni, a raczej to, co pomiędzy stronami książki zostanie przez nią odnalezione, życie Alice.

Nate Hale – mąż Alice, spełniający się zawodowo i nastawiony na natychmiastowe powiększenie rodziny.

Bronwyn Murphy – najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki, niejeden raz ratująca ją z opałów.

 

FABUŁA

Alice Hale decyduje się porzucić dobrze rokującą pracę w agencji reklamowej, by wyprowadzić się z Nowego Jorku, zamieszkać na przedmieściach w pewnym urokliwym domku i nareszcie napisać upragnioną powieść, o wydaniu której marzy od lat. Tyle tylko, że zakupiony przez męża dom jak z bajki, przypomina raczej koszmar. Rozsypująca się, wymagająca natychmiastowego remontu, rudera nie ma nic wspólnego z wyobrażeniami Alice.

Uciekając przed samotnością i pustką dużego domu, szpera w piwnicy w pozostawionych przez poprzednią właścicielkę szpargałach i odnajduje starą książkę kucharską należącą do Nellie Murdoch, młodej pani domu zamieszkującej go w latach 50.

Alice przesiąka atmosferą tamtych lat, przyrządza smakowite (i nieco oryginalne) potrawy, zmienia nawet swój styl ubierania się, by móc „żyć jak Nellie”. Nie przypuszcza jednak jak ciężkie życie miała młoda kobieta… dopóki między kartami książki kucharskiej nie znajduje listów pisanych przez nią do nieżyjącej matki…

 

 

DLA KOGO

„Przepis na żonę doskonałą” to znakomita pozycja obyczajowa, która obowiązkowo musi wesprzeć biblioteczkę każdej miłośniczki gatunku. Nie wyobrażam sobie, by tak wyjątkowej książki mogło w niej zabraknąć.

Jeśli dodatkowo pokochałyście książkę „Służące” czy historie opowiedziane przez Fannie Flagg, zakochacie się i w tym tytule. To nie tylko świetnie napisana historia dwóch kobiet, które nigdy nie miały okazji się spotkać, a jednak połączyła ich silna, kobieca więź, ale także pozycja poruszająca bardzo ważne społeczne tematy: męską dominację, przemoc, społeczne oczekiwania względem kobiet.

Nie mogłam oderwać się nawet na moment.

 

PODSUMOWANIE

Już sam opis brzmiał tak, że oblizywałam klamkę w drzwiach w oczekiwaniu na kuriera.

„Czułam” tę historię od pierwszego zapoznania się z opisem fabuły. Uwielbiam powieści osadzone na amerykańskich przedmieściach lat 50. ubiegłego wieku. I choć ich tematyka z reguły nie jest łatwa, bowiem dotyczy dyskryminacji ze względu na kolor skory czy płeć, mają w sobie pewnie rodzaj uroku i staroświeckiej klasy, tak mnie urzekających.

„Przepis na żonę doskonałą” to właśnie jedna ze wspomnianych przeze mnie historii. Z jednej strony ujmująca swoim klimatem, przytulnością, ciepłem, a z drugiej poruszająca problem męskiej dominacji, sprowadzania kobiety do roli kucharki i matki.

Opowieść prowadzona jest dwutorowo: mamy Ellie, młodziutką gospodynię domową z lat 50. oraz Alice, współczesną kobietę próbującą zawalczyć o spełnienie marzenia. Obie borykające się z ciążącymi na nich oczekiwaniami mężów.

To znakomita powieść, sprawnie napisana, o porywającej fabule, z bardzo dobrze zbudowanymi bohaterkami pierwszoplanowymi. Nie sposób nie trzymać ze nie kciuków, nie sposób nie kibicować im w walce o odzyskanie kontroli nad własnym życiem. Są cudowne: inteligentne, urocze, zabawne. I nieszczęśliwe za sprawą męskich aspiracji, którym nie są w stanie sprostać.

Jak zakończy się ich historia?

Absolutnie musicie się tego dowiedzieć! Obiecuję, że będzie to wyśmienita czytelnicza przygoda.

 

„Przepis na żonę doskonałą” w promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Akapit Press.

 

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej.Rozgość się :)Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart