289. „Koszmar” – Karolina Wójciak

289. „Koszmar” – Karolina Wójciak

 

 

„Koszmar”

 

Autorka: Karolina Wójciak
Gatunek: thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Karolina Wójciak
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 274
Cena rynkowa: 38,99 zł
PREMIERA: 14.05.2021

Ocena: 9/10

 

 

Nie wiem, jak ona to robi.

Czy z takim darem trzeba się urodzić? A może to lata ciężkiej pracy nad szlifowaniem stylu.
Fakt jest tak, że Karolina Wójciak tworzy powieści absolutnie nieodkładane.

Kiedyś jeden z moich ulubionych reżyserów, Krzysztof Kieślowski, powiedział, że widz ocenia to czy warto obejrzeć dany film, w ciągu 15 pierwszych sekund. Jeśli w ciągu tego czasu obraz nie jest w stanie przyciągnąć jego uwagi, najprawdopodobniej spisze go na straty.

Książki Karoliny Wójciak pisane są w taki sposób, by czytelnik, po przeczytaniu pierwszej strony, nie chciał już powieści odłożyć. To jest fenomen, niezwykła umiejętność, która charakteryzuje twórczość tej autorki.

Pamiętam pierwsze pozycje wychodzące spod jej pióra – miałam przyjemność je recenzować. Podobały mi się. Zapowiadały piękny początek pracy twórczej. Jednak po przeczytaniu „Koszmaru”, najnowszej powieści pisarki, widzę, jak niesamowicie rozwinęła się literacko, jak pięknie wykorzystała fakt, że obdarzona została niebywałym talentem.

Przed Wami moja opinia na temat „Koszmaru” właśnie, niezwykle emocjonującej historii, o której nie zapomnę przez długi czas.

 

 

***

 

 

POSTACI

Kinga – fotografka, młoda, zagubiona kobieta, zmagająca się ze swoimi demonami.

Konrad – mężczyzna uzależniający niczym narkotyk, który aplikuje sobie Kinga.

Marcelina – żona Konrada, klientka Kingi.

 

FABUŁA

Czasem jedna decyzja zmienia całe życie.

Kinga to urocza, kochająca swoją pracę, młoda dziewczyna, mająca problem z samoakceptacją. Ulega pierwszemu mężczyźnie, który sprawia, że czuje się jak bogini. Konrad jest doskonałym manipulatorem. Zawsze dostaje to, czego pragnie, a pragnie podziwu w spojrzeniu biednej, głupiutkiej dziewczyny, która zrobi dla niego wszystko.

Kinga wierzy w miłość i choć zdaje sobie sprawę z tego, że będąc „ta drugą” nie może liczyć na happy end, ma jednak nadzieję, że może tym razem będzie inaczej. Nie wierzy, że Konrad byłby w stanie ją okłamać, że chodzi tylko o seks z doskoku. W końcu są razem od dwóch lat. W końcu powiedział, że ją kocha…

Kiedy zmęczona relacją bez przyszłości decyduje się odejść od mężczyzny, ten nie potrafi puścić jej wolno. Nie potrafi z niej zrezygnować.

Zamienia jej życie w koszmar.

 

 

DLA KOGO

„Koszmar” to pozycja obowiązkowa dla każdego czytelnika ceniącego dobrą, naprawdę dobrą lekturę.

To thriller psychologiczny jakich mało! Nie tylko chwyta za gardło, nie pozwalając zaczerpnąć powietrza, nie tylko niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, ale porusza tematy, z którymi w mniejszym lub większym stopniu boryka się każdy z nas: temat braku samoakceptacji i trudnych relacji rodzic – dziecko.

Kiedy powieść, która w założeniu ma być rozrywką, skłania mnie do przeanalizowania swojej codzienności, kiedy wywołuje we mnie tak skrajne emocje, że po zakończeniu lektury nie mogę się pozbierać – mogę tylko bić autorce gorące brawa.

„Koszmar” to zjawisko!

 

PODSUMOWANIE

Jestem tak zaskoczona!

Nie zrozumcie mnie źle. Znałam twórczość Karoliny Wójciak, wiedziałam, czego mogę się spodziewać – to autorka, która jest gwarancją udanej lektury.

Nie zmienia to jednak faktu, że „Koszmar” przerósł moje oczekiwania. Nastawiałam się na dobry thriller, który zjeży mi włos na głowie, którego nie odłożę prawdopodobnie do samego końca. Ok, w porządku, otrzymałam to, co chciałam.

Otrzymałam jednak znacznie więcej.

Historia Kingi, którą żyłam, którą czułam każdą komórką swojego ciała, to opowieść o smutnej, samotnej kobiecie, poszkodowanej przez ogromną miłość matki do dziecka. Miłość niszczącą, miłość niezrozumiałą. To także historia o nieumiejętności komunikowania się, wyczuwania swoich potrzeb.

To w końcu historia o byciu „tą drugą”, choć nie ona była dla mnie kluczowa w tej powieści.

Karolina Wójciak dokonała czegoś niezwykłego: obezwładniła mnie, zszokowała, zdruzgotała. Zakończenie „Koszmaru” jest majstersztykiem, ale jest też momentem, od którego nie ma odwrotu. Czytając go, dostajesz obuchem w głowę. Najprawdopodobniej długo się nie pozbierasz.

Kocham tak zaplanowane, dopieszczone pozycje. Tu nic nie narodziło się z przypadku. Pomysł i realizacja – pierwszorzędne, styl – wręcz nie czujesz, że czytasz, płyniesz przez historię. I kiedy już myślisz, że przeżyłeś wszystko, autorka udowadnia, że to dopiero początek.

Tak się pisze, moi Drodzy!

Czapki z głów!

 

„Koszmar” w świetnej cenie promocyjnej kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce.

 

 

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej.Rozgość się :)Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart