„Czas burz” (tom 1) – Charlotte Link

„Czas burz” (tom 1) – Charlotte Link

 

 

„Czas burz” (tom 1)

 

Autorka: Charlotte Link
Gatunek: powieść historyczna
Tytuł oryginalny: Sturmzeit
Cykl: Czas burz (tom 1)
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Okładka: twarda
Liczba stron: 576
Cena rynkowa: 69,99 zł
PREMIERA: 15.04.2024 r.

Ocena: 8/10

 

 

Miałam niewątpliwą przyjemność przeczytać kilka lat temu sagę historyczną „Czas burz”, autorstwa jednej z moich ulubionych autorek… kryminalnych, czyli Charlotte Link.

Jestem przeszczęśliwa, że ta jedna z lepszych powieści historycznych doczekała się wznowienia i to w tak przepięknym wydaniu, a ja dzięki temu mam okazję przypomnieć Wam o niezwykłych kobietach z rodziny Dombergów.

Zapraszam na recenzję.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Felicja Domberg – to od niej zaczyna się cała historia i na niej skupia się pierwszy tom sagi. Młoda kobieta porzucona przez ukochanego zaangażowanego w wielka politykę, znajduje ukojenie w ramionach przedsiębiorcy z Monachium, Alexa Lombarda, za którego wychodzi za mąż.

 

FABUŁA

Rok 1914. Niemcy szykują się do wielkiej wojny. Osiemnastoletniej Felicji jednak polityka nie interesuje – jej życie w rodzinnym majątku w Prusach Wschodnich pełne jest beztroski i spokoju. Na horyzoncie pojawia się też miłość. Jej wybranek Maksym wybiera jednak socjalistyczne ideały, którym pragnie poświęcić życie.

Felicja szuka zatem szczęścia gdzie indziej – w ramionach Alexa Lombarda, przystojnego przedsiębiorcy z Monachium. Wychodzi za zakochanego w niej bez pamięci mężczyznę. Czy zazna u jego boku prawdziwej miłości? Czy dawne uczucia odżyją, gdy ponownie spotka na swojej drodze Maksyma? Jak podjęte przez nią decyzje wpłyną na losy jej rodziny?

Wielopokoleniowa saga o kobietach z rodziny Dombergów.

(opis wydawcy)

 

DLA KOGO

„Czas burz”, nie tylko tom pierwszy, o którym mam okazję Wam opowiadać, ale cała seria, to pozycje godne postawienia na półce obok kultowych powieści kostiumowych.

Cykl ten jest często porównywany do „Przeminęło z wiatrem”. Jako miłośniczka powieści Margaret Mitchell, uważam, że jest to pewne nadużycie, nie ulega jednak wątpliwości fakt, że „Czas burz” to jedna z lepszych sag historycznych, jakie dane mi było przeczytać.

Dlatego, jeśli zapytano by mnie, komu poleciłabym tę opowieść, bez wątpienia byliby to miłośnicy powieści kostiumowych i sag historycznych.

Jeśli wśród Was znajdują się tacy czytelnicy, a wiem, że tak, „Czas burz” autorstwa niezrównanej Charlotte Link, jest dla Was.

 

PODSUMOWANIE

Od lat zaczytuję się w jej kryminałach i thrillerach, aż tu nagle popełnia ona cykl obyczajowo-historyczny!

A że takie gatunkowe eksperymenty rzadko kończą się pomyślnie, możecie być pewni, że z mocnym niepokojem przysiadłam (lata temu) do lektury „Czasu burz”.

Mowa o genialnej niemieckiem autorce, czyli Charlotte Link i jej bestsellerowej serii, która po prawie czterech latach doczekała się wznowienia w absolutnie przepięknej szacie graficznej i twardej oprawie, godnej tego porywającego cyklu.

Jeśli spotykacie się z tą historią po raz pierwszy, to tylko w skrócie napiszę, że „Czas burz” to wspaniała wielopokoleniowa saga, opisująca koleje losu niezwykłych, niezłomnych kobiet o charakterze silnym jak stal. O kobietach z rodziny Dombergów. Każda z nich podąża swoją własną ścieżką, stawia czoło przeciwnościom losu, trudnej i bolesnej miłości i, a może przede wszystkim, własnym słabościom. 

Początek sagi, czyli pierwszy tom, „Czas burz”, dotyczy okresu między 1914 a 1930 rokiem, zaś trzonem opowiedzianej w nim historii jest Felicja, kobieta niezwykle kontrowersyjna (pamiętajmy, to początek XX wieku), dwukrotna mężatka, gotowa posunąć się do wszystkiego, by chronić rodzinę i rodowy majątek, Lulinn. Los zsyła ją jednak w sam środek wojennych działań, co, jak łatwo się domyślić, okazuje się prawdziwą szkolą życia dla wychuchanej panny z dobrego domu, brzydzącej się pracą. To jednak dopiero początek rewolucji, jaką los przyszykował Felicji…

Zawsze będę miłośniczką mrocznej odsłony Charlotte Link, jednak saga „Czas burz” naprawdę udała się autorce. Porównuje się ją do „Przeminęło z wiatrem”, co uważam za lekkie nadużycie, nie ulega jednak wątpliwości fakt, że jeśli kochacie powieść Margaret Mitchell, oczaruje Was również „Czas burz”, obfitujący w znaczące dla Europy wydarzenia historyczne, wielkie miłości i decyzje, które zmieniają bieg życia.

Niebawem premiera kolejnych dwóch tomów sagi, w tym przepięknym wydaniu – zwróćcie na nią uwagę, proszę.

 

***

 

„Czas burz” (tom 1) w promocyjnej cenie, kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Znak Horyzont.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej.Rozgość się :)Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart