#158. „Najlepsze, co mnie spotkało” – Agata Przybyłek

 

„Najlepsze, co mnie spotkało”

Autor: Agata Przybyłek
Cykl: Bądź przy mnie zawsze (tom 4)
Gatunek: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 406
Cena rynkowa: 36,90 zł
Ocena: 9/10

 

 

Kiedy na początku roku poznałam twórczość Agaty Przybyłek, byłam pewna, że oto znalazłam autorkę, na której powieści będę czekała z niecierpliwością. I choć długo uciekałam, gdzie pieprz rośnie przed tzw. „babską” literaturą, to właśnie Agata sprawiła, że w tej chwili obawiam się jej nieco mniej, a na pewno już nie obawiam się polskich pisarek, moim skromnym zdaniem, mistrzyń powieści obyczajowych, tych łapiących za serce i poruszających w człowieku najczulszą strunę.

Seria „z domkami” należy do wyjątkowo lubianych przez wierne czytelniczki Agaty. Do niedawna nie miałam pojęcia, dlaczego. Kojarzyłam oczywiście te urocze, klimatyczne okładki. Patrząc na nie, doskonale wiedziałam, w jaki sposób prezentowałyby się na moich zdjęciach („zawodowe” skrzywienie). Do głowy mi jednak nie przyszło, że tak szybko przekonam się, dlaczego to właśnie te powieści skradły serca tysiącom kobiet w naszym kraju 🙂 Mało tego! Nie przypuszczałabym, że i ja do nich dołączę. Nie ja, najtwardsza anty romantyczka!

A jednak 🙂 I pozwólcie, że szybko wytłumaczę Wam, co takiego ma w sobie „Najlepsze, co mnie spotkało”, że straciłam dla tej historii głowę.

 

***

 

POSTACI

Olga – studentka z Gdańska, która na czas wakacji zatrzymuje się na Podhalu u dawno niewidzianego ojca.

Janek – młody góral, który stanie się dla dziewczyny kimś znacznie więcej niż tylko nową, wakacyjną znajomością.

 

FABUŁA

Z dalekiego Gdańska do małego podhalańskiego miasteczka przyjeżdża młoda dziewczyna, studentka dziennikarstwa, Olga. Za namową matki, w trakcie wakacyjnej przerwy postanawia zamieszkać u ojca i jego nowej rodziny. Jest to wręcz heroiczna decyzja, gdyż dziewczyna od czasu rozwodu rodziców, kontakty z ojcem ma nikłe, żeby nie powiedzieć – żadne. Nie może mu wybaczyć porzucenia jej i matki i ułożenia sobie życia na nowo. Gdyby tego było mało, na miejscu okazuje się, że Olga nie tylko zyskała macochę, ale i… No właśnie, ale o tym cicho sza 🙂

Nie ma innej możliwości – to będzie największa katastrofa jej życia. Szansa na spełnienie się najgorszego scenariusza jest naprawdę duża…, aż do momentu, w którym zupełnie nieoczekiwanie poznaje Janka, młodego, zamkniętego w sobie górala, z własną bolesną historią.

Czy Olga da ojcu szansę? I czy tajemnica, którą skrywa nowo poznany mężczyzna, stanie się początkiem końca rodzącego się między nimi uczucia?

Musicie przeczytać tę powieść!

 

 

DLA KOGO

„Najlepsze, co mnie spotkało” to powieść, po którą z przyjemnością sięgną kobiety z duszą romantyczki i zrobią to niezależnie od wieku, ponieważ mimo tego, że historia dotyczy ludzi młodych (piszę to z perspektywy trzydziestosześciolatki), ich uczucie jest niezwykle dojrzałe. Jeśli potrzebujecie klimatycznej książki, która ukoi Wasze serca, przeniesie w cudowną krainę tatrzańskich, zapierających dech w piersiach widoków, musicie przeczytać tę powieść 🙂

 

PODSUMOWANIE

Kiedy czytałam najnowszą książkę Agaty, cały czas miałam w głowie myśl, że przecież ona jest wprost idealna na zbliżającą się majówkę. Kiedy w końcu uda nam się złapać kilka chwil dla siebie i usiądziemy z książką w ogrodzie, na tarasie, ciepłe słońce będzie ogrzewało nasze blade po zimie twarze, a ptasie trele wprowadzą nas w błogi nastrój, to właśnie taka ciepła, przepiękna i mądra historia sprawi, że te chwile będą zupełnie wyjątkowe, bez względu na to, czy planujemy wyjazd, czy z przyjemnością zostaniemy we własnym mieszkaniu. „Najlepsze, co mnie spotkało” jest jak terapia, po której odetchniemy pełną piersią, spojrzymy na swoich bliskich, na otaczający nas świat w zupełnie inny sposób i zrozumiemy, jakimi wielkimi szczęściarzami jesteśmy 🙂 Magia książek Agaty Przybyłek tkwi w przekazie. Wbrew pozorom, niełatwe jest pisanie o kwestiach ważkich, w prosty i tak niezwykle ujmujący sposób. Po przewróceniu ostatniej kartki powieści, zrozumiałam, dlaczego to właśnie serię „z domkami” kochacie najmocniej 🙂 Ta fala emocji i uczuć wszelakich, które z niej emanują, są tak ludzkie, tak prawdziwe i dotyczące absolutnie każdego człowieka, który stąpa po ziemi, że nie sposób nie zatracić się w tych książkach. Z niecierpliwością czekam na kolejną, przepiękną i łapiącą za serce historię.

Agatko, nie wiem, jak Ci się to udało, ale stałam się chyba czołową romantyczką Instagrama 🙂

Polecam przeogromnie!

 

 

Za umożliwienie przeczytania powieści dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona.

Udostępnij:
Hej, jestem Gosia. Nigdy nie przypuszczałabym, że swoje miejsce odnajdę właśnie w internecie, gdzie od kilku lat próbuję zaszczepić w Was pasję do jogi, czytania czy podróżowania, dzielę się kosmetycznymi odkryciami i absolutnie wszystkim, co według mnie jest warte uwagi.
  • Agaa W

    Z tej serii czytałam tylko pierwszą część. Była cudowna 😍 Recenzja jak zwykle przekonała mnie żeby sięgnąć po tą książkę jak najszybciej 😊

    • No to koniecznie! 😍 Dla mnie to jest pierwsza pozycja z „domkowej” serii i jestem zauroczona 😊💕

  • Ja chyba jeszcze nie dojrzałam do tych babskich książek, nie umiem się w nich odnaleźć, wczuć w nie. Ale… Twoim opiniom wierzę, więc jeżeli będę chciała odejść od swoich typowych lektur, pomyślę nad książkami Agaty Przybyłek 😉

    • Bardzo je polecam 😊 Takie lekkie, klimatyczne. U mnie genialnie się sprawdzają po maratonach z kryminałami 😄💕

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart