216. „Pożądanie. Antologia opowiadań miłosnych, zmysłowych, erotycznych i dziwnych ” – opracowanie zbiorowe

216. „Pożądanie. Antologia opowiadań miłosnych, zmysłowych, erotycznych i dziwnych ” – opracowanie zbiorowe

 

„Pożądanie. Antologia opowiadań miłosnych, zmysłowych, erotycznych i dziwnych”

Autor: opracowanie zbiorowe
Gatunek: opowiadania erotyczne
Wydawnictwo: Powergraph
Okładka: miękka
Liczba stron: 376
Cena rynkowa: 34,90 zł
Ocena: 7/10

 

 

Nie czytam powieści erotycznych. Zawsze kojarzyły mi się z płytką, niezajmującą fabułą i wulgarnym przedstawianiem cielesności. Nigdy nie było mi z nimi po drodze, choć lubię się odprężyć przy niezobowiązującej lekturze, jednak najczęściej wybieram w tym celu kryminały, czy thrillery. Kiedy jednak zgłosiła nie do mnie pani Paulina z Wydawnictwa Powergraph, z propozycja współpracy przy zupełnie nieznanej mi pozycji, po początkowej nieufności, która odeszła w niepamięć po zapoznaniu się z recenzjami książki, poczułam się mocno zaintrygowana.

A mowa o „Pożądaniu. Antologii opowiadań miłosnych, zmysłowych, erotycznych i dziwnych”. W momencie, w którym zobaczyłam na okładce nazwiska „największych” polskiej literatury, czyli Twardocha, Kańtoch, Żulczyka czy Orbitowskiego, przetarłam oczy ze zdumienia i wiedziałam już, że to będzie coś dużego. Coś naprawdę dobrego.

Czy przeczucie mnie nie myliło? A może za szybko poddałam się intuicji?

O tym, i o wszystkim innym, przeczytacie poniżej.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Bohaterowie dwunastu opowiadań, prezentujących cały wachlarz zachowań, emocji. Tak bliscy i jednocześnie tak nam dalecy.

 

O KSIĄŻCE

Nie znoszę za wiele zdradzać o fabule. Zawsze koncentruję się na kluczowych wydarzeniach i piszę o nich bardzo ogólnikowo. Nie robię innym, co mnie jest niemiłe. Jak więc „ugryźć” pisanie opinii o zbiorze opowiadań? Przyznaję – jest to dla mnie nie lada wyzwanie. No cóż, spróbujmy razem przez nie przebrnąć.

„Pożądanie”, o czym już wspomniałam to antologia. Zbiór kilkunastu, z całą pewnością odważnych erotycznych, zmysłowych krótkich form, ukazujących różne oblicza sfery intymnej, seksualności. Temat nie został ukazany jednoznacznie. Spodziewaliście się, choć przez chwilę, że dwunastu pisarzy (i pisarek) widzi tę kwestię jednakowo? Znajdziecie tu przejmujące teksty o poszukiwaniu seksualnej tożsamości, o pożądaniu (i to nie tylko w formie, o której w pierwszej chwili myślimy), o zaspokajaniu, o zwierzęcych wręcz instynktach, które gdzieś głęboko w nas drzemią.

To swoista wiwisekcja ludzkiej seksualności.

I na tym zakończę opisywanie tematyki pozycji.

Chcę, byście poczuli na nią ochotę 🙂

 

 

 

DLA KOGO

Nie ukrywam, że „Pożądanie” nie jest pozycją dla każdego. Powiedzmy sobie wprost: nie każdy jest otwarty na tego typu literaturę. I rozumiem to. Sama spoglądam w jej stronę z silnymi oporami. Jeśli jednak cenicie po prostu dobrą lekturę, jesteście ciekawi nowego, ta książka powinna znaleźć się w Waszej biblioteczce.

Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że większość tych krótkich form to literackie perełki, nie tylko pod względem stylu, ale i treści. Wciąż nie mogę przestać myśleć o opowiadaniu Jakuba Małeckiego. Nie zdradzę Wam w tej chwili więcej, nie chcę, byście już teraz w jakikolwiek sposób się ustosunkowywali się do niego, ale gwarantuję, że poruszy Was do głębi. Chociaż, jeśli znacie Małeckiego, wiecie, że autor pisze niezwykle przejmująco.

 

PODSUMOWANIE

Nie wiem, czego tak naprawdę spodziewałam się po lekturze „Pożądania”. Chciałam wierzyć w zapewnienia Wydawnictwa, że będę miała do czynienia z czymś niezwykłym. Uwierzyłam więc…

…i nie żałuję.

Nie wszystkie opowiadania okazały się wybitne. To prawda. Tak już jest w zbiorowych opracowaniach. Zaskoczył mnie, choćby Szczepan Twardoch, którego powieści czytam w ciemno i uwielbiam absolutnie. Tutaj nie popisał się, o co mam do niego mały żal. Innym odpuszczam, bo nie wiązałam z nimi aż takich dużych nadziei. Jednak bez wątpienia zdecydowana większość tekstów to małe arcydzieła. Spijałam z nich wręcz każdą, pojedynczą literę. Nie ma tu miejsca na „taniość”, intelektualną pustkę, nie znajdziecie tu wulgarnych, płytkich erotyków, tak bardzo dzisiaj poczytnych. Szukałam pozycji, która byłaby dla nich przeciwwagą, która pokazałaby, że o sferze intymnej, o seksie można pisać w sposób wysmakowany, a jeśli dobitnie, to tylko w zamierzonym celu.

Jeśli więc szukacie pozycji (książkowej) erotycznej, zmysłowej, a przy tym wartościowej i niebanalnej, czytajcie czym prędzej „Pożądanie”.

Serdecznie polecam.

 

Książkę, zarówno wersję papierową, jak i elektroniczną, możecie kupić TUTAJ.

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorom oraz Wydawnictwu Powergraph.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart