236. „Telefonistka” – Gretchen Berg

236. „Telefonistka” – Gretchen Berg

 

 

„Telefonistka”

Autorka: Gretchen Berg
Gatunek: powieść obyczajowa
Tytuł oryginalny: The Operator
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 406
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 39,99 zł

Ocena: 7,5/10

 

 

 

Jeśli zapytacie mnie, jaki okres w muzyce, w filmie, w literaturze kocham najbardziej, bez wachania odpowiem: lata 50., 60, ubiegłego wieku. Ten styl, ta klasa, ten blichtr. Wystarczy choćby przypomnieć sobie Marilyn Monroe, Liz Taylor, czy młodziutką Audrey Hepburn. Takich kobiet już nie ma.

Moja miłość do wspomnianej epoki jest ogromna, dlatego, kiedy tylko mam okazję, oglądam filmy, seriale (kojarzycie głośne „Telefonistki”?), zaczytuję się w powieściach, których akcja rozgrywa się właśnie w tych czasach. A jeśli jeszcze rzecz dzieje się na przedmieściach amerykańskich miast, dwa razy nie trzeba mi powtarzać, bym po tę historię sięgnęła.

I dokładnie taką pozycją jest „Telefonistka”, debiut literacki znanej amerykańskiej producentki telewizyjnej, pracującej przy największych produkcjach (Beverly Hills 90210, Star Trek). Pozwólcie więc, że opowiem Wam o niej co nieco.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Vivian Dalton – główna bohaterka, wścibska, znudzona małomiasteczkową rutyną i ograniczeniem telefonistka, którą chorobliwa ciekawość doprowadziła do odkrycia głęboko skrywanego sekretu… własnej rodziny!

 

FABUŁA

Vivian Dalton to śmiertelnie znudzona życiem na prowincji, zakompleksiona, wścibska telefonistka.

Spragniona sensacji, z niegasnącą nadzieją, razem ze swoimi koleżankami z centrali telefonicznej Ohio Bell, podsłuchuje łączonych przez siebie rozmów, licząc na usłyszenie spektakularnej plotki, która wywoła w jej nudnym życiu wstrząs. Zna praktycznie każdego mieszkańca Wooster i wie na jego temat, nie przesadzając, wszystko. Czy jeszcze cokolwiek może ja zaskoczyć?

Okazuje się, że może. I to jak! Bowiem pewnej zimowej nocy Vivian podsłuchuje rozmowę, której głównym punktem jest plotka, jakiej nigdy w życiu się nie spodziewała. Nowinka dotyczy… jej własnej rodziny!

Od tego momentu Vivian stawia sobie za punkt honoru dotarcie do źródła owej skandalicznej pogłoski, której rozprzestrzenienie się wystawi kobietę na pośmiewisko. Nie może do tego dopuścić. Uruchamia więc lawinę zdarzeń, w której jedna tajemnica odkrywać będzie kolejną. A ich skutków nie będzie w stanie przewidzieć nawet sama ciekawska telefonistka.

 

 

DLA KOGO

„Telefonistka” to powieść dla retro dusz. Jeśli kochasz książki Fannie Flagg, jeśli seriale „Telefonistki” czy „Mad Men” skradły twoje serce, musisz poznać perypetie Vivian Dalton.

W końcu, jeżeli lata 50. to epoka za którą wdychasz i pragniesz podejrzeć małomiasteczkowe życie, poznać smaczki i styl życia mieszkańców amerykańskich przedmieść, jest to wręcz obowiązkowa pozycja na twojej półce.

 

PODSUMOWANIE

No dobrze, nie jest to może powieść idealna, momentami czuć, że mamy do czynienia z debiutem, jeśli jednak tak ma wyglądać każda debiutancka pozycja, to ja poproszę o więcej.

„Telefonistka” to zręcznie napisana historia życia pewnej małej społeczności Wooster, gdzie zaściankowość, wścibskość i ciekawość mieszają się ze sobą, tworząc prawdziwą karykaturę ludzkich charakterów, o dziwo, wcale nie odbiegającą od prawdy. Nie trzeba żyć w latach 50., by doświadczyć podobnych ludzkich zachowań. Uwierzcie mi. Zrozumiecie, kiedy przeczytacie tę powieść.

Jestem naprawdę miło zaskoczona. Książka trafiła w moje ręce dość nieoczekiwanie, nie miałam jej w planach czytelniczych, a jednak, kiedy tylko przebiegłam wzrokiem pierwszą stronę, porzuciłam wszystkie zajęcia, by móc zatracić się w lekturze „Telefonistki”. Czytało mi się  ją wyśmienicie.

Jestem miłośniczką książek autorstwa Fanny Flagg. Uwielbiam jej humor, styl. I musze przyznać, że powieści  Gretchen Berg jest najbliżej do stylu mojej ukochanej pisarki, spośród wszystkich pozycji, które do tego miana pretendowały. Lekkość pióra, wysmakowany, dyskretny humor, klimat małej mieściny – znajdziecie tu wszystko, co tak charakterystyczne jest dla powieści „królowej amerykańskiego przedmieścia”.

Cóż mogę więc rzecz? Zarezerwujcie wolne popołudnie, przygotujcie lemoniadę z palemką i zaczytajcie się!

Polecam Wam z całego serca „Telefonistkę”!

 

Książkę w promocyjnej cenie kupicie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart