Processed with VSCO with a5 preset

#74. „MATYLDA” – Karolina Wójciak

 

Ocena: 10/10
Autor: Karolina Wójciak
Liczba stron: 340
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Cena rynkowa: 35,00 zł

 

Pamiętacie niezależną autorkę, która była dla mnie odkryciem ostatnich miesięcy? Mam nadzieję, że tak, ponieważ dosyć głośno o niej krzyczałam. Mowa tu oczywiście o Karolinie Wójciak, której pierwsze „dziecko”, „Tożsamość nieznaną. NN” miałam przyjemność niedawno recenzować. Tym razem zaprezentuję Wam drugą powieść autorki, „Matyldę”.

Wiecie, jak to się mówi: nie jest ciężko pierwszą powieścią udowodnić, że się jest dobrym pisarzem, problem pojawia się, kiedy przy drugiej trzeba udowodnić, że to prawda. Jak wiele razy mieliście do czynienia z autorem, którego pierwsza książka nas zachwyciła, po czym po przeczytaniu kolejnej, złapaliśmy się z rozpaczy za głowę. No właśnie. Przykłady można mnożyć.

Czy tym razem Karolina Wójciak udowodniła, że jej nazwisko powinno znajdować się na listach książkowych bestsellerów? Ogromnie mnie korci, żeby już w tej chwili Wam o tym napisać, jednak jeszcze odrobinę Was pomęczę. No chyba, że już nie dacie sobie psychicznie rady – wtedy polecam zjechać kursorem do części „dla kogo” i „podsumowanie” 😀 Mam jednak nadzieję, że jeszcze przez moment ze mną zostaniecie.

 

***

 

POSTACI

Matylda – tytułowa bohaterka, młoda dziewczyna, która po dostaniu się na wymarzone praktyki do korporacji, jest przekonana, że złapała Pana Boga za nogi. Nic nie wskazuje na, że oto nadchodzi najpodlejszy okres w jej życiu.

Kostek – student, który decyduje się na tymczasowe przerwanie nauki, by zacząć godnie zarabiać i móc samodzielnie się utrzymać. Widzi przed sobą jedynie szczyty, nie przewiduje jednak, jak wiele zapłaci za ich zdobicie.

 

FABUŁA

Fabuła tej powieści kręci się wokół życia młodych ludzi, mieszkających w dużym mieście, którzy poznają smak dorosłego życia i stają przed niełatwymi, nieoczywistymi wyborami. Nie jest to jednak powieść o młodych i pięknych na modłę Beverly Hills 90210 czy Plotkary. To niezwykle dojrzała historia o trudach i bojach, jakie stają na drodze młodych ludzi, którzy chcą być sobie wierni, doskonalić się, osiągnąć zawodowe sukcesy, a przede wszystkim przetrwać w tym brutalnym świecie, który nie jest łaskawy dla wrażliwców. Los jednak ich nie wspiera, a wręcz rzuca niezliczoną ilość kłód pod nogi, sprawdza, testuje wytrzymałość, doprowadzając w końcu do sytuacji beznadziejnych. Czy wytrwają, nie poddadzą się i będą walczyć o siebie? Nie zdradzę Wam tego, Kochani. To za dobra książka, by w tym miejscu ją zepsuć. Podpowiem Wam tylko, że zakończenie wprowadzi Was w stan osłupienia.

 

DLA KOGO

To pozycja, dla osób kochających powieści obyczajowe, ale nie te leciuteńkie, które niczym mgiełka, ledwo pojawią się w naszych myślach, a już ich nie ma. „Matylda” złapie Was za serce, dostarczy wszelkich możliwych emocji. Zapamiętacie ją na długo, gwarantuję. Nie jest to również książka, którą przeczytacie na kolanie. To powieść, dla której rozsiądziecie się wygodnie w fotelu, by poświęcić jej więcej czasu. Nawet się nie zorientujecie, kiedy poznacie zakończenie, ponieważ wciąga nieludzko. Oj, nieludzko! A zakończenie… Ooo, chciałabym ogromnie poznać Waszą opinię na jego temat.

 

 

PODSUMOWANIE

Szczerze Wam napiszę, bo jestem typem bardzo emocjonalnym, u którego, co na sercu, to na języku, że „Matylda” zdeklasowała wszystko! Swoją pierwszą powieścią autorka niezwykle wysoko postawiła poprzeczkę. Nie do końca wierzyłam, czy uda się jej po raz drugi tak zabłysnąć. Jednak to, co otrzymałam na kartach jej drugiej książki, powaliło, zmiażdżyło, pożarło i mnie wypluło! Przepraszam za tak dosadny opis, jednak nie mogę wymachiwać rękami i wykrzykiwać, mogę jedynie napisać Wam, co czuję. „Matylda” udowodniła, że Karolina Wójciak jest świetną Pisarką, przez duże P. Ta powieść zasługuję na najwyższą notę. Kiedyś tłumaczyłam Wam, iż w moim rankingu ocenę 10/10 otrzymują jedynie klasyki literatury, bądź pozycje, które uznam za najlepsze w swoim gatunku. Po raz pierwszy powieści obyczajowej wystawiłam tak wysoką ocenę!

Droga Karolino, jeśli to czytasz to błagam: pisz, pisz i jeszcze raz pisz! Z niecierpliwością czekam na Twoją trzecią powieść. Mam ogromne oczekiwania, ale teraz jestem już pewna, że im bez problemu podołasz. Chylę czoła!

Polecam ogromnie!

 

Wasza Margot

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Autorce.

  • Z książkami obyczajowymi mam różnie, niektóre mi się podobają, a niektóre nie, ale tej pozycji jestem ciekawa.

    0