13250561_1215614201811613_1945856385_n
Witajcie Kochani!
Pędzę z nową recenzją. Mam małe opóźnienia ze względu na to, że ostatnio kompletnie nie miałam siły. Na nic. Z Instagrama wiecie, że przechodzę wiosenny detoks, żeby lepiej przygotować się na te pyszności, które w lecie się pojawią, wszystkie te przepyszne owoce, warzywa, zrobić na nie miejsce. Chciałam tak ogólnie „wyrzucić śmieci” z organizmu. Nie ukrywam, że nie jest to łatwa sprawa, ale z dnia na dzień jest lepiej i mogę w końcu nadrobić zaległości 🙂
Dziś same wspaniałości. Przede wszystkim mała książeczka, która podbiła moje serce ♥
Przed Wami „Dziennik uważności” autorstwa Corinne Sweet oraz „Kolorowanka uważności” Emmy Farrarons.
Kiedy dowiedziałam się, że będę mogła zrecenzować tę książkę, skakałam pod sufit. Dawno temu polecono mi „mindfulness„, czyli właśnie trening uważności. Jest to popularna obecnie metoda wyciszenia się, nauczenia korzystania z życia, doceniania każdej chwili i zwolnienia, odnalezienia spokoju, co nie jest łatwe w codziennym życiu. Ale uwierzcie mi, jest to konieczne, żeby nie dopadały nas nerwice, choroby serca i mnóstwo innych chorób cywilizacyjnych, które biorą się właśnie z niedbałego, pędzącego stylu życia. Teraz jesteśmy młodzi, nie zwracamy na to jeszcze uwagi, ale moja babcia zawsze ostrzega mnie, że błędy młodości mszczą się w dorosłym życiu. Uznałam, że ma rację 😀
W każdym razie jestem zachwycona treningiem uważności, praktykuję go od dłuższego czasu i widzę zdecydowaną poprawę w komforcie życia psychicznego, codziennego 🙂 Mniej stresu, bo niektóre „problemy” przestają być problemami, więcej dostrzegam, zachwycam się małostkami.
Ta malutka książka to po prostu skarbnica wspaniałych porad, ćwiczeń, które pomagają odnaleźć spokój w codziennym życiu. Zerknijcie na fragmenty.
Co jakiś czas napotykamy również piękne cytaty dotyczące treningu uważności:
„Życie nie jest skomplikowane.
To my jesteśmy skomplikowani.
Życie jest proste, dlatego
najlepsze są proste rozwiązania”.
– Oscar Wilde
Często o tym zapominamy, prawda? Znam to, moi Drodzy, aż za dobrze.
Do książki dołączona została również przesłodka kolorowanka z kredkami – artystyczna terapia antystresowa dla zabieganych. Ma taki sam format, jak „Dziennik uważności”, dlatego obie pozycje bez problemu zmieszczą się do torebki.
Nie jestem jakąś wielką fanką kolorowanek. Zdecydowanie bardziej przypadło mi do gustu łączenie kropek, które ubóstwiałam w dzieciństwie, jednak te wzory i mały format kolorowanki przekonały mnie do siebie i wszędzie ją ze sobą zabieram (razem z książką Dale’a Carnegie – tak, moja torebka waży tonę) 🙂
Gorąco polecam Wam te książki. Kiedy po ciężkim dniu wracamy autobusem do domu, wyciągamy „Dziennik uważności” i gwarantuję, że po przeczytaniu jednego wpisu jest nam lepiej. Możemy też w pracy w kryzysowych, nerwowych sytuacjach do niej zajrzeć, żeby znaleźć wyciszenie. Sprawdziłam na sobie 🙂 Same wspaniałości!
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Insignis za możliwość zrecenzowania tego cudeńka ♥
A Wam, moi Kochani, życzę spokojnego dnia 🙂
Wasza Margot
Ocena: 8/10
Autor: Corinne Sweet, Emma Farrarons
Wydawnictwo: Insignis
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2016