211. „Schronisko dla ludzi” – Wojciech Szlęzak

211. „Schronisko dla ludzi” – Wojciech Szlęzak

 

„Schronisko dla ludzi”

Autor: Wojciech Szlęzak
Gatunek: thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Lira
Liczba stron: 352
Okładka: miękka
Cena rynkowa: 36,99 zł
Ocena: 7/10

 

 

Od razu na wstępie przyznam, że nie do końca tego spodziewałam się po „Schronisku dla ludzi”. Przyzwyczajona do krwawych thrillerów, w których akcja pędzi z zawrotną szybkością, psychika bohaterów rozłożona jest na czynniki pierwsze, byłam zdezorientowana tym, iż otrzymałam coś zgoła innego. Im dalej w las, tym moje zaskoczenie było większe. Nie twierdzę, że książka mi się nie podobała – co to, to nie. Musicie jednak liczyć się z tym, że prawdopodobnie nie jest to typowy thriller psychologiczny, z jakim mieliście do czynienia.

A dlaczego, mimo tego, iż otrzymałam coś zgoła innego, niż zakładałam, nadal polecam Wam „Schronisko dla ludzi?”?
O tym przeczytanie poniżej.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Sześcioro  turystów zamieszkujących schronisko w Beskidzie Żywieckim. Każdy z własną historią, sekretami. Z pozoru zupełnie sobie obcy ludzie. Z pozoru.

FABUŁA

Wyobraźcie sobie zaśnieżone Beskidy. Uroczą chatkę w środku lasu, a w niej szóstkę nieznanych sobie osób. Sielsko, anielsko. Pewnie zrodzi się między uczucie, może przyjaźnie, przeżyją niezapomnianą przygodę.

A teraz wyrzućcie ten obraz z głowy. Zapomnijcie. Nic z tych rzeczy! W tym klimatycznym schronisku spotkacie jedynie zmęczonych życiem bohaterów, zmagającymi się z problemami, skrywających mroczne tajemnice. Zamiast rodzącej się przyjaźni, obserwować będziecie namnażające się między nimi konflikty, które nieuchronnie prowadzić będą do niespodziewanego zakończenia.

Jesteście na to gotowi?

 

 

DLA KOGO

„Schronisko dla ludzi” to pozycja, którą z przyjemnością przeczytają wielbiciele thrillerów psychologicznych. Jeśli zaakceptujecie fakt, że może nie czeka Was jazda bez trzymanki, ale za to klimatyczna, dość wolno snująca się historia szóstki pokręconych osobowości, lektura tej powieści na pewno Was usatysfakcjonuje.

Dodatkowo, jeśli lubicie nieoczywiste zakończenia (ja kocham!), to zakończenie przygotowane przez Wojciecha Szlęzaka, stanie się taką wisienką na torcie spajającą całą historię.

 

PODSUMOWANIE

Choć autor opublikował już trzy powieści, to poznałam go dopiero przy okazji czytania „Schroniska dla ludzi”. Nie jest to powieść z efektem wow, nie zaskoczyła mnie, nie powaliła na kolana, nie mogę jednak napisać, że jej lektura była czasem straconym. Naprawdę dobrze się bawiłam i polecam Wam ją z ręką na sercu. Jednak czegoś mi w niej zabrakło. Być może przyzwyczajona zostałam do krwawych thrillerów, bo przecież żaden współczesny thriller czy kryminał nie może obyć się bez, przepraszam, stosu trupów. Tu zabrakło mi odrobinę tych emocji, ciarek na plecach, dreszczyku ekscytacji.

Dlaczego, mimo wszystko, polecam Wam „Schronisko dla ludzi”? Dlatego, że to naprawdę ciekawa historia szóstki ludzi skrywających mroczne tajemnice, walczących ze swoimi demonami, okraszona niezwykłym klimatem zaśnieżonych Beskidów. No i to miejsce akcji, czyli sielskie schronisko na odludziu, ukryte w gęstwinie lasu. Dodatkowo, bardzo przypadło mi do gustu prowadzenie przez autora narracji, wprowadzenie głównych bohaterów.

Podsumowując, serdecznie polecam Wam tę powieśc. Jestem zaintrygowana i z pewnością przyjrzę się bliżej autorowi 🙂

 

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu Lira.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart