204. „Sztuka tworzenia wspomnień. Jak kreować i zapamiętywać szczęśliwe chwile” – Meik Wiking

204. „Sztuka tworzenia wspomnień. Jak kreować i zapamiętywać szczęśliwe chwile” – Meik Wiking

 

„Sztuka tworzenia wspomnień. Jak kreować i zapamiętywać szczęśliwe chwile”

Autor: Meik Wiking
Gatunek: poradnik
Tytuł oryginalny: The Art of Making Memories:
How to Create and Remember Happy Moments
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 290
Okładka: twarda
Cena rynkowa: 44,99 zł
Ocena: 7/10

 

 

„Każdego roku przeżywamy określoną liczbę dni.
Niektóre z nich miną, nie pozostawiając śladu w pamięci,
inne zapamiętamy na zawsze”.

 

Jestem ogromnie i nieuleczalnie sentymentalna. Co gorsze, mam również naturę chomika. Nie tylko kolekcjonuję wspomnienia, ale i wszystko, co ma z nimi związek: pudełeczka, sreberka po czekoladkach, karteczki, kamyki, muszle i… mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Od czasu do czasu zdrowy rozsadek nakazuje mi rozprawić się z nimi, w przeciwnym razie tonęłabym w zgromadzonych przez siebie śmieciach. Chwila, czy na pewno „śmieciach”? Przecież wszystkie te przedmioty maja dla mnie ogromną wartość!

Możecie więc domyślić się, że ja, fanka Meika Wikinga, „najszczęśliwszego człowieka na świecie” według „The Times”, dyrektora Instytutu Badań nad Szczęściem w Kopenhadze, rzuciłam się, mówiąc dosadnie, na najnowszą pozycję, która wyszła spod pióra tego pozytywnego Duńczyka, czyli „Sztukę tworzenia wspomnień”. Uwielbiam jego spojrzenie na świat, a fakt, że tym razem napisał o tworzeniu i kolekcjonowaniu pozytywnych wspomnień, umocnił mnie tylko w przekonaniu, że tę książkę muszę przeczytać.

Czy przypadła mi do gustu równie mocno, jak jego „Hygge. Klucz do szczęścia”? O tym poniżej.

 

 

* * *

 

 

O TWORZENIU WSPOMNIEŃ

To, co muszę już na wstępie zaznaczyć, to fakt, że wszystkie zawarte tu informacje podparte są badaniami. Nie są to wyssane z palca stwierdzenia samego autora, a wyniki rzetelnych analiz przeprowadzonych przez powołany przez niego w 2013 roku wspomniany już Instytut.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego pamiętacie pewne wydarzenia, a inne zupełnie nie zostały przez Was odnotowane? Zapewne nie, bo któż aż tak analizuje swoje życie? Spieszę jednak donieść, że można to zjawisko wytłumaczyć w bardzo prosty sposób. Otóż, kiedy konkretnym, radosnym sytuacjom zachodzącym w naszym życiu towarzyszy pobudzanie zmysłów, np. zapach wilgotnej ziemi po deszczu, słuchanie znajomej melodii, czy smak domowego ciasta, istnieje duże prawdopodobieństwo, że to wspomnienie będzie w nas żyło przez długi, długi czas. I właśnie wokół tego zjawiska zbudowana jest „Sztuka tworzenia wspomnień”. Dzięki badaniom przez wiele lat prowadzonym przez Instytut, Wiking wyodrębnił „sześć składników szczęśliwego wspomnienia”, a następnie stworzył uniwersalne porady, które sprawiają, że każdy z nas może samodzielnie kreować w pamięci radosne momenty.

Muszę jeszcze koniecznie wspomnieć o cudownym wydaniu książki. Zachwyca grafikami, zdjęciami, przejrzystością. Aż chce się ją czytać. A  już sama jej lektura sprawia, że spoglądamy pozytywnie na swoje życie. Naprawdę jestem nią urzeczona 🙂

 

 

DLA KOGO

„Sztuka tworzenia wspomnień” to pozycja stworzona wręcz dla sentymentalnych dusz podobnych do mnie, dla osób, które lubią przenieść się myślami do minionych lat, chcących zatrzymać szczęśliwe momenty na dłużej. Tyle mówi się o tym, by żyć chwilą, nie cofać się do przeszłości. Ja jednak jestem zupełnie innego zdania: to przeszłość nas ugruntowała, to przez doświadczenia i wspomnienia jesteśmy  tym, kim jesteśmy. Często także to w przeszłości tkwi przyczyna teraźniejszości.

Jeśli pragniecie kreować piękne chwile i zapamiętywać je do końca życia, skorzystajcie z porad Meika Wikinga. Nie bez przyczyny jest on nazwany „najszczęśliwszym człowiekiem na świecie” 🙂

 

PODSUMOWANIE

Moi Drodzy, ja wiem, jak to brzmi. „Instytut Badań nad Szczęściem”, „najszczęśliwszy człowiek na świecie”… Bajki, bajeczki – pewnie myślicie – kolejna moda po skandynawskim ‚hygge’. Przeczytajcie jednak, kim jest Meik, a zrozumiecie, że te całe opowieści o kreowaniu szczęścia to wcale nie są żarty.

Autor „Sztuki tworzenia wspomnień” jest pracownikiem naukowym Ogólnoświatowej Bazy Danych na temat Szczęścia (World Database of Happiness) oraz członkiem grupy doradców Raportu Globalnej Polityki Szczęścia (Global Happiness Policy Report). Doradza miastom, rządom i firmom na całym świecie, jak dążyć do szczęścia i przekształcać bogactwo materialne w dobrostan psychiczny.

No i co? Dalej uważacie, że najnowsza pozycja autora to tylko chęć pójścia za ciosem i odcinanie kuponów od sukcesu poprzedniej książki? Nic z tych rzeczy. Uważam wręcz, że „Sztuka tworzenia wspomnień” jest dużo wartościowsza i skrupulatniej opracowana niż jej poprzedniczka. Żałuję ogromnie, że nie udało mi się być na warszawskim spotkaniu z Meikiem, który przeprowadził warsztaty dotyczące kreowania pozytywnych wspomnień. Ten facet wie, o czym mówi.

Polecam Wam ogromnie tę pozycję, a szczególnie częste powracanie do rozdziałów zatytułowanych „Z poradnika szczęśliwych wspomnień”, które zainspirują Was do nadawania z pozoru błahym chwilom, wyjątkowego znaczenia 🙂

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Insignis.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart