213. „Przebudzona” – Agnieszka Lis

213. „Przebudzona” – Agnieszka Lis

 

„Przebudzona”

Autor: Agnieszka Lis
Gatunek: romans/erotyk
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
Cena rynkowa: 36,90 zł
Ocena: 8/10

 

 

Stoczyłam ze sobą prawdziwą walkę. Podchodziłam do „Przebudzonej” jak do jeża. Teraz się tego wstydzę. Musicie mnie zrozumieć – powieść zapowiadała się, jak klasyczny erotyk (chociaż, przyznaję, ta okładka zupełnie nie pasowała mi do kolejnej wersji łóżkowych przygód Grey’a), od których stronię, zniechęcona próbami, które podjęłam przy okazji premiery kinowego przeboju na podstawie pewnego światowego bestsellera.

I nagle pojawiła się propozycja od Wydawnictwa Czwarta Strona: objęcie patronatem i zrecenzowanie najnowszej powieści Agnieszki Lis. Co robić? Ulubione wydawnictwo, pisarka, która zachwyca mnie każdą swoją książką. Ale, ejże, erotyk?
No cóż, zaryzykowałam.

Czy wypiłam szampana, by wznieść toast za kolejną świetną pozycję autorki?
A może wychyliłam kielicha, żeby się po niej podnieść?

O moich odczuciach po lekturze przeczytacie poniżej.

 

 

* * *

 

 

POSTACI

Lilianna – główna bohaterka, jedna z dwóch sióstr, introwertyczka, skupiona na swojej największej miłości – muzyce.

Honorata – siostra Lilii, ta głośniejsza, odważniejsza. Mieszka w Londynie.

Philip – Anglik, narzeczony Honoraty, jednak oprócz narzeczonej, pragnie także jej siostry…

Jakub – mężczyzna, z którym po jednej niewłaściwej decyzji, pragnie ułożyć sobie życie Lilianna.

 

FABUŁA

Liliana i Honorata. Siostry, a jednak zupełnie sobie obce. Liliana spokojna, niemal eteryczna melomanka, Honorata przebojowa, odważna, całkowite przeciwieństwo siostry. I mężczyzna, który chce mieć je obie. I który w końcu dostaje to, czego pragnie. Od tej pory życie Lilii zmienia się nie do poznania. Wyrzuty sumienia sprawiają, że postanawia jeszcze walczyć ze swoją odkrytą nieoczekiwanie drugą naturą i wspomnieniach o przystojnym Angliku. Umywa ręce (dosłownie i w przenośni). Zaczyna spotykać się z Jakubem, człowiekiem, który jawi się jako idealny partner na całe życie. Próżne jednak jej zabiegi. Szybko porzuca nudny związek.

Dziewczyna pragnie namiętności. Pragnie przygód na jedną noc. Po seksie czuje się brudna, zbrukana, myje więc ręce, ciało, szoruje niemalże do krwi. Ciało dające rozkosz, staje się także symbolem upadłości. Dziewczyna czuje się boleśnie samotna, siostra i matka odwracają się od niej zarzucając uwodzenie Philipa, teraz już męża Honoraty.

Jedynym ratunkiem dla Lilii wydaje się odnalezienie ojca, z którym nie ma od lat kontaktu, poznanie głęboko skrywanej przez matkę tajemnicy z przeszłości.

Czy dziewczynie uda się wyjść z matni, toksycznych relacji? Czy odnajdzie siebie?

Przeczytajcie.

 

 

DLA KOGO

Jeśli liczycie na powierzchowną, płytką historię erotyczną, taką dla zabicia czasu i czystej rozrywki, nie sięgajcie po „Przebudzoną”.
Jeśli natomiast lubujecie się w ambitniejszych, pięknie napisanych pozycjach psychologicznych, ze smaczkami w postaci subtelnych scen erotycznych, powinnyście sięgnąć po najnowszą pozycję Agnieszki Lis.

To książka inna niż wszystkie, pozostawiająca czytelniczkę rozbitą, skonsternowaną. Lubicie historie z drugim dnem? Jeśli Wasza odpowiedź jest twierdząca, sięgajcie natychmiast po „Przebudzoną”.

 

PODSUMOWANIE

Nie wiedziałam tak naprawdę, czego mam się spodziewać po tej książce. Byłam pewna, że zadowoli mnie pod względem stylu, języka – to przecież Agnieszka Lis. Bałam się jednak potwornie. Mimo wszystko. Bo nie lubimy się z powieściami erotycznymi. Próbowałam. To nie dla mnie, choć gatunek ten szanuję, jak każdy inny. Nie należę do przeciwniczek erotyków. Po prostu jest nam ze sobą nie po drodze.

Jednak, moi Drodzy, „Przebudzona” jest zupełnie inna. To powieść w moim stylu. Złożona, namiętna, sensualna, subtelna, nieoczywista. Jest jak kobieta. Takie miałam skojarzenia po odłożeniu jej na półkę.

Ciężko było mi zebrać myśli, by od razu Wam o niej napisać. Musiała mi się „ułożyć”. Skłania bowiem do myślenia, analizy zachowania bohaterek, do chęci zrozumienia ich (tak przynajmniej było w moim przypadku).

I z wyżej wymienionych powodów uważam, że jest to najlepszy „erotyk” (cudzysłów nieprzypadkowy), jaki przeczytacie. Agnieszka Lis po raz kolejny bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. To nie jest autora, która „leży” każdemu, jest bardzo specyficzna, choć ja wolę określenie wyjątkowa. Dlatego tym bardziej namawiam Was do sięgnięcia po jej powieści, a przede wszystkim, choć nie tylko, po „Przebudzoną”.

Polecam serdecznie.

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona.

Udostępnij:
To moje miejsce w sieci, mój wirtualny dom przepełniony wszystkim, co kocham. Mam nadzieję, że poczujesz się tu jak u siebie, znajdziesz masę inspiracji, odnajdziesz spokój i niepowtarzalny klimat. I zostaniesz ze mną na dłużej. Rozgość się :) Ściskam, M.

Zacznij pisać i kliknij Enter, aby wyszukać

Shopping Cart