13617350_1246882438684789_449694776_n
Witajcie Kochani!
Dzisiaj powieje kulturą, a to za sprawą najnowszej książki/poradnika Jennifer L. Scott i jej „Szkoły wdzięku Madame Chic”. Przyznam, że mam do Jennifer słabość. Uwielbiam jej poprzednie pozycje, bardzo lubię samą autorkę, a szczególnie jej kanał na YT, The Daily Connoisseur. Mnóstwo tam porad na temat dobrego stylu, kultury, klasy w życiu codziennym.
Studiowałam stosunki międzynarodowe z powodu ogromnego pragnienia, by zostać dyplomatką. Zawsze o tym marzyłam. Protokół dyplomatyczny był moim ukochanym przedmiotem. Bardzo bliski jest mi również savoir vivre, którym staram się na co dzień kierować 🙂 Rozumiecie więc, skąd moje uwielbienie dla Jennifer i jej książek.
A skąd u Jennifer takie upodobanie do pięknego stylu życia?
Wszystkie zaczęło się w momencie, kiedy podczas wymiany studenckiej pojechała na pół roku do Francji i zamieszkała z paryską rodziną „Chic”, prawdziwymi francuskimi arystokratami. Następstwem tego wydarzenia było wiele zabawnych sytuacji (konfrontacja kultury francuskiej z amerykańską nie mogła przebiegnąć bezboleśnie), a także obecne zamiłowanie autorki do dobrych manier i eleganckiego stylu życia. Jennifer postanowiła zostać koneserką codzienności: zamienić codzienne czynności w miłe rytuały, zrobić porządek w szafie – wyszukać swój własny styl, odkopać nieużywane do tej pory piękne porcelanowe serwisy zostawione na „lepszą” okazję, która nigdy nie nadchodziła. Zaczęła po prostu pięknie żyć.
Miałam podobny problem. Do tej pory zdarza mi się odkładać nowe ubrania na jakąś okazję, oszczędzać dobre jakościowo przedmioty, bo przecież tyle kosztowały! W każdym razie teraz już zdaję sobie sprawę ze swoich ułomności i potrafię nad nimi pracować. Moja przemiana zaczęła się właśnie po przeczytaniu kilka lat temu „Lekcji Madame Chic” i być może z tego powodu mam do tej książki tak wielki sentyment (czytałam ją trzy razy!). Tutaj możecie znaleźć recenzję wspomnianej książki, klik.
Nowa książka będzie idealna dla osób, które do tej pory nie zetknęły się z poradnikami Jennifer L. Scott, ponieważ w dużej mierze powielane są w niej informacje zawarte w poprzednich pozycjach. Oczywiście dowiemy czegoś nowego, nie jest tak, że wszystkie zawarte w niej informacje są wtórne, jednak czytając „Szkołę wdzięku Madame Chic” miałam wrażenie, że już o tym czytała, co momentami było troszkę irytujące. Ale to nadal urocza, zabawna Jennifer, która mnie urzekła.
A czego dokładnie dowiemy się z tej pozycji?
W głównej mierze tego, że warto mieć klasę, kłaść odpowiedni nacisk na prezencję, elegancki wygląd, pięknie się wysławiać, być uprzejmym w stosunku do innych, być kimś więcej niż tylko ładną, umalowaną buzią. Mieć to „je ne sais quoi”, czyli ulotne to „coś”, co sprawia, że zwracamy na kogoś uwagę, co sprawia, że dana osoba wydaje nam się wyjątkowa, posiada magnetyzm, który nas przyciąga. Na pewno wielokrotnie takie osoby spotkałyśmy, być może znamy je osobiście.
Cała książka wprost kipi od porad. Jeżeli tylko mamy chęć i postanowienie, żeby wprowadzić do swojego życia zmiany, z jej pomocą na pewno nam się to uda 🙂
Uważam, że skoro mamy jedno życie, naszym obowiązkiem jest przeżyć je jak najlepiej, jak najpiękniej.
Bo która z nas nie marzyła o tym, żeby być Damą?
Poradnik podzielony jest na trzy części.
Pierwsza z nich definiuje, co oznacza bycie damą. Jako przykład autorka podsuwa nam gwiazdy starego Hollywood, jak Grace Kelly czy Audrey Hepburn, jak również współczesne damy: Meryl Streep, Helen Mirren, Gwyneth Paltrow. W tej części dowiemy się, jakie powinnyśmy być, w kolejnych zaś częściach – jak to zrobić 🙂
Druga część właśnie podpowiada nam, w jaki sposób osiągnąć to, co sobie zamierzyłyśmy. Jak z poczwarki stać się pięknym, pewnym siebie motylem. Część ta przepełniona jest poradami począwszy od tego, jak się malować, jakich używać kosmetyków, po sposoby przyjmowania komplementów i pisanie e-maili.
Trzecia, ostatnia część skupia się już nie tylko na nas, ale głównie na naszych stosunkach, relacjami z innymi. Dowiemy się m.in., jak przyjmować gości, jak organizować rodzinne uroczystości, a nawet w jaki sposób jeść trudne potrawy! Założę się, że zdarzyło Wam się zastanawiać w jaki sposób zjeść owoce morza (jak wiele z nas chrupało w najlepsze krewetki wraz z pancerzykami!).
Podsumowując, gorąco polecam Wam „Szkołę wdzięku Madame Chic” Jennifer L. Scott. Dla mnie ta lektura, mimo pewnej wtórności, była świetną rozrywką i szalenie miło spędziłam w jej towarzystwie czas. Mimo tego, że na co dzień staram się żyć z klasą, warto przypomnieć sobie to i owo, bo komu z nas nie zdarza się siarczyście zakląć pod nosem,  kiedy przytrzaśniemy sobie palec. Mniejsza o to, jeśli jesteśmy same. Co jednak wtedy, kiedy są z nami dzieci?! 😀
Biegnijcie do księgarń!
Polecam Wam również blog Jennifer, The Daily Connoisseur. Kopalnia wiedzy! 🙂
Wasza Margot
Ocena: 7/10
Autor: Jennifer L. Scott
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Oprawa: miękka
Liczba stron: 244
Rok wydania: 2016
Za egzemplarz recenzencki dziękuję