Processed with VSCO with c3 preset

 

Ocena: 9/10
Autor: Katarzyna Majgier
Wydawnictwo: Zwierciadło
Oprawa: miękka
 Liczba stron: 392
 

 

Kocham sagi. Uwielbiam czekać na kolejny tom ulubionej historii, wypatrywać go z drżącym sercem, a kiedy już się pojawi, delektować się każdym rozdziałem. A następnie znowu czekać na kolejny tom… Ktoś by powiedział, że to masochizm, że męczarnia, kiedy opowieść, która Cię wciągnęła, nagle się kończy i nie masz pojęcia, jak długo trzeba będzie czekać na dalszy ciąg. Dla mnie natomiast taki stan rzeczy ma niepowtarzalny urok, dlatego właśnie sagi są jednym z moich ukochanych rodzajów powieści.
Ostatnio, dzięki Wydawnictwu Zwierciadło, wpadła w moje ręce krakowska saga autorstwa Katarzyny Majgier – „Kuchennymi drzwiami”. Ze wstydem przyznam się, że nigdy wcześniej nie słyszałam o autorce, a tym bardziej o tej serii, jednak opis był tak obiecujący, że nawet przez chwilę się nie wahałam. Mieszkam w Krakowie, kocham to miasto i uwielbiam historie z nim związane, przepadam za powieściami kostiumowymi i czasami belle epoque. Wystarczyło, że pozycje te obiecywały mi właśnie takie atrakcje, bym z radością zrobiła im miejsce na swojej półce. Wiecie, że mocno ograniczyłam współprace recenzenckie, więc wyobraźcie sobie, jak dobre wrażenie wywarły na mnie te powieści, skoro ponowiłam dorzucić je do swojego stosiku.
Wiem również, że lubicie krótkie, konkretne recenzje, więc przejdę po prostu do rzeczy. Zaznaczam jednak, że do tej pory ukazały się dwa tomy sagi „Kuchennymi drzwiami”, zdecydowałam się więc zrecenzować je razem, by przybliżyć je tym, którzy nigdy nie mieli z nimi do czynienia. Tak jak ja.

 

BOHATEROWIE
 
W tej historii bohaterów jest tak dużo, że wymienić ich wszystkich nie sposób. Mamy tu do czynienia z arystokratycznymi rodami, zepsutymi do szpiku kości bogaczami, z chłopskimi, ciężko pracującymi rodzinami, nieoczekiwanymi spadkobiercami fortun, sierotami, których los nie oszczędza, a także tymi, do których los wyciąga szczodrą rękę, przysłowiowych pucybutów zmieniających się w milionerów. Poznamy całą plejadę bohaterów wraz z ich pokrętnymi losami.
FABUŁA

Tom pierwszy – „Gra pozorów”. Oto przed nami jawi się Kraków przełomu XIX/XX wieku. Cała historia ma swój początek w samobójczej śmierci niezwykle bogatego Teodora Lutoborskiego i testamentu, który po sobie pozostawia, a który to diametralnie zmienia losy bohaterów powieści. Tymczasem młodziutka, zahukana podkuchenna, Zosia, zostaje wydalona z podkrakowskiego dworu za kradzież. W rezultacie okazuje się, iż stała się ona kolejną ofiarą dziedzica słynącego z zamiłowania do kobiet, zaś matka jego, chcąc uniknąć skandalu, pozbywa się brzemiennej dziewczyny. Zosi nie pozostaje nic innego jak wyruszyć do Krakowa i tam szukać pomocy. W jaki sposób jej los splecie się z losem doktora Dąbrowskiego, specjalisty od „wstydliwych chorób” czy też Wiktorii, angielskiej nauczycielki? O tym cicho sza!

 

W drugim tomie, „Światło i cień”, którego akcja ma miejsce dwadzieścia lat później, obserwować możemy losy dorosłej już córki Zosi, Klementyny, dziewczyny niezwykle urodziwej i inteligentnej, która nie może odnaleźć się w świecie pełnym konwenansów i ograniczeń nakładanych na kobiety. Życie Zofii, choć poukładane, nie jest szczęśliwe, ona sama zaś, nie mogąc zapomnieć o krzywdach jej wyrządzonych, posuwa się do zbrodni.
Mamy tu także do czynienia z rozwojem nowej epoki, czasem przemian i kształtowania się nowego porządku. Z wydarzeniami tymi nieustannie przeplatają się ludzkie dramaty, zakazane miłości, oszustwa, podwójna moralność, mezalianse – burzliwe życie niezwykłych bohaterów, których autorka  powołała do życia na łamach kart tych wspaniałych powieści.
DLA KOGO

W tym przypadku odpowiedź jest prosta: dla każdego, kto kocha wspaniałe, porywające historie i kawał dobrej literatury. Absolutnie nie podejmę się rozgraniczania tych pozycji na powieści dla kobiet czy mężczyzn. Przedstawiciele obojga płci będą zachwyceni. To saga w takim starym dobrym stylu, jeśli wiecie, co mam na myśli. Wychowałam się na klasykach literatury, takich jak „Nędznicy”, „Hrabia Monte Christo” czy „Wojna i pokój”. Powieści z serii „Kuchennymi drzwiami” noszą ślady właśnie tej starej szkoły pisarstwa.
 
PODSUMOWANIE
Te dwie, niepozorne na pierwszy rzut oka, książki to absolutne mistrzostwo. Wciągnęły mnie tak bardzo, że musiałam się pilnować, żeby oddychać i przyjmować pokarmy 😀 Gdyby nie to, że ocena 10/10 zarezerwowana jest dla pozycji, które w moim mniemaniu, zmieniają oblicze literatury, krakowskiej sadze Katarzyny Majgier dałabym najwyższą notę. Jestem bardzo niepocieszona, ponieważ nie mam pojęcia, kiedy ukaże się trzeci tom, niemniej, jak już Wam wspominałam, jest w tym czekaniu na niego coś ekscytującego 🙂  Pani Katarzyno, proszę o ciąg dalszy!

 

Jeśli podobnie jak ja, kochacie sagi i porywające historie, po prostu MUSICIE przeczytać te książki! Musicie, musicie, musicie! Jestem w nich totalnie zakochana. Spędziłam przy nich fantastyczny czas, przeżyłam najwspanialszą czytelniczą przygodę ostatnich miesięcy, jeśli nie lat. Przeogromnie polecam 🙂

 

Wasza Margot
PYTANIE NA ZAKOŃCZENIE: Jakie są Wasze ulubione sagi? 🙂

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło.